Ray Liotta: Historia hollywoodzkiej twarzy

W mijającym roku Liottę oglądaliśmy ze spluwą w ręku w niewielkiej roli w "Sin City: Damulce wartej grzechu" Roberta Rodrigueza. Na polską premierę czeka najnowsza produkcja z udziałem gwiazdora - a jakże! - kryminalny thriller "Kill the Messenger".
W mijającym roku Liottę oglądaliśmy ze spluwą w ręku w niewielkiej roli w "Sin City: Damulce wartej grzechu" Roberta Rodrigueza. Na polską premierę czeka najnowsza produkcja z udziałem gwiazdora - a jakże! - kryminalny thriller "Kill the Messenger".materiały dystrybutora
W ostatnich latach oglądaliśmy Liottę w mrocznych kryminałach ("Zabić, jak to łatwo powiedzieć" Andrew Dominika, "Iceman: Historia mordercy" Ariela Vromena oraz "Drugie oblicze" Dereka Cinefrance'a), gdzie wcielał się w idelanie skrojone dla niego postaci twardych facetów.
W ostatnich latach oglądaliśmy Liottę w mrocznych kryminałach ("Zabić, jak to łatwo powiedzieć" Andrew Dominika, "Iceman: Historia mordercy" Ariela Vromena oraz "Drugie oblicze" Dereka Cinefrance'a), gdzie wcielał się w idelanie skrojone dla niego postaci twardych facetów.
Słitfocia z Miley Curys? Na długo zanim gwiazdka Disneya została czołową skandaliastką muzycznej sceny pop, Liotta pojawił się u boku idolki nastolatek w młodzieżowym serialu "Hannah Montana" - fot. Everett Collection
Słitfocia z Miley Curys? Na długo zanim gwiazdka Disneya została czołową skandaliastką muzycznej sceny pop, Liotta pojawił się u boku idolki nastolatek w młodzieżowym serialu "Hannah Montana" - fot. Everett CollectionEast News
W 2007 roku Liotta zagrał przywódcę motocyklowego gangu Del Fuegos w filmie "Gang dzikich wieprzy". "Gdy zastanawialiśmy się, kto powinien zagrać Jacka, lidera gangu Del Fuego, dużo myślałem o 'Dzikim' z Marlonem Brando. Doszliśmy do wniosku, że postać Jacka musi być zagrana absolutnie serio, co stworzy pożądany kontrast. Dla Jacka motocykle to nie zabawa, to sposób na życie. Ray Liotta był kimś, kogo nam było trzeba" - wspominał reżyser Walt Becker. Był tylko jeden problem: Liotta nigdy nie jeździł na motocyklu. "Widocznie nastał czas, by się tego nauczyć" - żartował aktor.
W 2007 roku Liotta zagrał przywódcę motocyklowego gangu Del Fuegos w filmie "Gang dzikich wieprzy". "Gdy zastanawialiśmy się, kto powinien zagrać Jacka, lidera gangu Del Fuego, dużo myślałem o 'Dzikim' z Marlonem Brando. Doszliśmy do wniosku, że postać Jacka musi być zagrana absolutnie serio, co stworzy pożądany kontrast. Dla Jacka motocykle to nie zabawa, to sposób na życie. Ray Liotta był kimś, kogo nam było trzeba" - wspominał reżyser Walt Becker. Był tylko jeden problem: Liotta nigdy nie jeździł na motocyklu. "Widocznie nastał czas, by się tego nauczyć" - żartował aktor.
W 2004 roku Liotta pojawił się gościnnie w jednym odcinku popularnego serialu "Ostry dyżur". Aktor otrzymał za swój epizod statuetkę Emmy.
W 2004 roku Liotta pojawił się gościnnie w jednym odcinku popularnego serialu "Ostry dyżur". Aktor otrzymał za swój epizod statuetkę Emmy.materiały prasowe
Próbą zmierzenia się z całkowicie odmiennym repertuarem była kreacja Franka Sinatry w telewizyjnym filmie 'The Rat Pack" (1998), opowiadającym historię tytułowej grupy wokalnej. Rola ta zaowocowała nominacją do nagrody Gildii Aktorów Ekranowych - fot. Hulton Archive
Próbą zmierzenia się z całkowicie odmiennym repertuarem była kreacja Franka Sinatry w telewizyjnym filmie 'The Rat Pack" (1998), opowiadającym historię tytułowej grupy wokalnej. Rola ta zaowocowała nominacją do nagrody Gildii Aktorów Ekranowych - fot. Hulton Archive
Nie minęło 5 lat a twarz aktora w niczym nie przypominała już zawadiackiego przystojniaka z "Dzikiej namiętności". Nalane oblicze Liotty mogliśmy zobaczyć w thrillerze "Cop Land", w którym wystąpił u boku takich sław, jak: Sylvester Stallone, Robert De Niro i Harvey Keitel.
Nie minęło 5 lat a twarz aktora w niczym nie przypominała już zawadiackiego przystojniaka z "Dzikiej namiętności". Nalane oblicze Liotty mogliśmy zobaczyć w thrillerze "Cop Land", w którym wystąpił u boku takich sław, jak: Sylvester Stallone, Robert De Niro i Harvey Keitel.
W thrillerze "Obsesja namiętności" (1992) Liotta wcielił się w postać samotnego, psychopatycznego policjanta, z którym zaprzyjaźnia się parą graną przez Kurta Russella i Madeleine Stowe. Aktor otrzymał nominację do Nagród MTV w kategorii "najlepszy czarny charakter".
W thrillerze "Obsesja namiętności" (1992) Liotta wcielił się w postać samotnego, psychopatycznego policjanta, z którym zaprzyjaźnia się parą graną przez Kurta Russella i Madeleine Stowe. Aktor otrzymał nominację do Nagród MTV w kategorii "najlepszy czarny charakter".
W 1990 roku Liotta stworzył najbardziej znaną kreację w swej aktorskiej filmografii, wcielając się w postać gangstera Henry'ego Hilla w głośnych "Chłopcach z ferajny" Martina Scorsese (na zdjęciu z Robertem De Niro). Aktor był faworytem Tima Burtona do roli Harveya Denta w jego "Batmanie" (1989), odrzucił jednak tę propozycję, wybierając ofertę Scorsese (u Burtona ostatecznie zagrał Billy Dee Williams) - fot. Everett Collection
W 1990 roku Liotta stworzył najbardziej znaną kreację w swej aktorskiej filmografii, wcielając się w postać gangstera Henry'ego Hilla w głośnych "Chłopcach z ferajny" Martina Scorsese (na zdjęciu z Robertem De Niro). Aktor był faworytem Tima Burtona do roli Harveya Denta w jego "Batmanie" (1989), odrzucił jednak tę propozycję, wybierając ofertę Scorsese (u Burtona ostatecznie zagrał Billy Dee Williams) - fot. Everett Collection
Niedługo potem mogliśmy oglądać Raya Liottę u boku Kevina Costnera w filmie "Pole marzeń" (1989). Zagrał tam legendę amerykańskiego bejsbola - Joe Jacksona. Kwestia "If you build it, he will come", którą wypowiada z offu bohater Liotty, znalazła się na 39. miejscu listy 100 Najlepszych Kinowych Cytatów sporządzonej w 2008 roku przez Amerykański Instytut Filmowy - fot. Everett Collection
Niedługo potem mogliśmy oglądać Raya Liottę u boku Kevina Costnera w filmie "Pole marzeń" (1989). Zagrał tam legendę amerykańskiego bejsbola - Joe Jacksona. Kwestia "If you build it, he will come", którą wypowiada z offu bohater Liotty, znalazła się na 39. miejscu listy 100 Najlepszych Kinowych Cytatów sporządzonej w 2008 roku przez Amerykański Instytut Filmowy - fot. Everett Collection
Kinowym debiutem Raya Liotty był występ w kultowym klasyku  "Kobieta samotna" (1983), gdzie aktor pojawił się w głośnej scenie gwałtu na bohaterce Pii Zadory (z wykorzystaniem ogrodowego węża). Przełomem w jego karierze była jednak kreacja byłego więźnia w "Dzikiej namiętności" (1986, na zdjęciu) Jonathana Demme'a, która przyniosła mu nominację do Złotego Globu. Akto miał już wówczas 31 lat - fot. Everett Collection
Kinowym debiutem Raya Liotty był występ w kultowym klasyku "Kobieta samotna" (1983), gdzie aktor pojawił się w głośnej scenie gwałtu na bohaterce Pii Zadory (z wykorzystaniem ogrodowego węża). Przełomem w jego karierze była jednak kreacja byłego więźnia w "Dzikiej namiętności" (1986, na zdjęciu) Jonathana Demme'a, która przyniosła mu nominację do Złotego Globu. Akto miał już wówczas 31 lat - fot. Everett Collection
To jedna z tych słynnych hollywoodzkich twarzy, które niezbyt dobrze znoszą upływ czasu. Wystarczy porównać fotosy z początków kariery Raya Liotty z bieżącymi zdjęciami gwiazdora,  by na własnej skórze poczuć brzemię hollywoodzkiego sukcesu. Ze współczesnych aktorów podobną zadziornością charakteryzuje się chyba jedynie przeżywający podobne wzloty i upadki Joaquin Phoenix. Z okazji 60. urodzin Raya Liotty przypominamy najlepsze ekranowe wcielenia artysty - fot. fot. Dave Kotinsky / Scott Gries
To jedna z tych słynnych hollywoodzkich twarzy, które niezbyt dobrze znoszą upływ czasu. Wystarczy porównać fotosy z początków kariery Raya Liotty z bieżącymi zdjęciami gwiazdora, by na własnej skórze poczuć brzemię hollywoodzkiego sukcesu. Ze współczesnych aktorów podobną zadziornością charakteryzuje się chyba jedynie przeżywający podobne wzloty i upadki Joaquin Phoenix. Z okazji 60. urodzin Raya Liotty przypominamy najlepsze ekranowe wcielenia artysty - fot. fot. Dave Kotinsky / Scott Gries
East News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?