Rafał Mroczek: Bliźniaczy syndrom

Obok braci Kaczyńskich ("O dwóch takich ,co ukradli księżyc") tworzą najbardziej znaną w polskim przemyśle rozrywkowym parę bliźniaków. O ile jednak nauczyliśmy się już jako tako odróżniać premiera i prezydenta, to prawidłowe zidentyfikowanie Rafała bądź Marcina nadal pozostaje czynnością wysoce ryzykowną. Zwłaszcza, że bracia mają jeszcze drugie, serialowe wcielenia. O tym pomieszaniu mówił w czwartek, 12 października, gość tv.interia.pl - Rafał Mroczek.

Podczas czwartkowego videoczata nie mogło zabraknąć pytania o politykę. Ale też jego kierunek był zaskakujący; Rafał Mroczek został bowiem zagadnięty o ambicje polityczne.

Reklama

- Nie, nie. Teraz bliźniacy są na topie. Na razie nie myślimy o polityce. Interesujemy się w pewnym stopniu polityką, ale nie w takim stopniu, żeby się nią zajmować. Ale do wyborów chodzimy- powiedział w liczbie mnogiej były uczestnik "Tańca z gwiazdami".

Nie wszyscy internauci mieli jednak pewność, że rozmawia z nimi Rafał, a nie Marcin.

- Dziś jest z Wami Rafał. Chociaż [ludzie - przyp.red.] często operują 4 imionami: Rafał, Marcin, Paweł i Piotr (serialowe imiona). Chociaż po "Tańcu z gwiazdami" i po Marcinie z "Show Time" jest coraz częściej Rafał i Marcin - wyjaśnił jeden z braci Mroczków.

Zdradził nam także kulisy bliźniaczej koegzystencji.

- Wiadomo, że my mamy - tak jak to w rodzeństwie bywa - czasami utarczki, ale generalnie jesteśmy dobrym rodzeństwem, jesteśmy prawdziwymi braćmi, którzy się wspierają i zawsze możemy na siebie liczyć - Rafał Mroczek odpowiadał na pytania użytkowników INTERIA.PL.

- O dziewczyny nie rywalizujemy - dodał gwiazdor "M jak Miłość".

Przeczytaj cały zapis czata z Rafałem Mroczkiem.

Dowiedz się więcej na temat: pytania | braci | syndrom | Rafał Mroczek

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje