Reklama

"Przyjaciele" w kinie

Jeden z najpopularniejszych seriali telewizyjnych wszech czasów, "Przyjaciele", w przyszłym roku najprawdopodobniej zadebiutuje na ekranach kin jako film fabularny. Swe role w kinowej wersji serialu powtórzyć mają aktorzy wcielający się w sympatycznych bohaterów.

Na dużym ekranie powróca więc Jennifer Aniston (Rachel), Courteney Cox (Monica), Lisa Kudrow (Phoebe), Matt LeBlanc (Joey), Mathew Perry (Chandler), David Schwimmer (Ross).

Reklama

Jak zapowiadają producenci kinowej wersji "Przyjaciół", widzowie w kinie obejrzą zdecydowanie bardziej "ostrą" wersję serialowych perypetii szóstki głównych bohaterów.

Jak informowaliśmy niedawno, seria wróci natomiast na ekrany telewizorów. Producentom udało się nakłonić bowiem szóstkę głównych bohaterów, aby nakręcili 10. serię swych perypetii. Według najnowszych doniesień, między innymi oferta nakręcenia filmu fabularnego stanowiła jeden z elementów mających zachęcić aktorów do ponownego spotkania się na planie serialu. Dodatkowo aktorzy wynegocjowali niebotycznie wysoki stawki - otrzymają za nakręcenie jednego odcinka milion dolarów oraz dodatkowo - procent od zysków generowanych przez popularną opowieść.

Podobno za występ w kinowej wersji "Przyjaciół" każdy z aktorów otrzyma dziewięć milionów dolarów. Gwiazdorzy partycypować będą również w podziale wpływów osiągniętych z dystrybucji kinowej obrazu.

"Jak na razie tylko Jennifer Aniston i Courteney Cox zaistniały na poważnie w filmie, a karierę w Hollywood chcą zrobić wszyscy z obsady Przyjaciół. Dlatego licząc na sukces kinowej opowieści, aktorzy zgodzili się wystąpić w jeszcze jednej telewizyjnej serii" - mówi osoba z otoczenia producentów serialu.

Realizatorzy chcą, by widzowie kinowi zobaczyli zdecydowanie bardziej pikantną opowieść, niemożliwą do pokazania w telewizyjnej serii. Producenci zakładają, że w kinowej wersji "Przyjaciół" będzie między innymi zdecydowanie więcej seksu i nagości.

"Kiedy pozbędziemy się nadwrażliwych cenzorów telewizyjnych, kinowa opowieść stanie się zdecydowanie bardziej dorosła" - mówi osoba z otoczenia producentów filmu.

Podobno największa gratka czeka na miłośników Joey'a, którego w serii gra Matt LeBlanc.

"Matt ma wielu zwolenników, nie tylko wśród kobiet, lecz także gejów. Dlatego do kin walić będą tłumy widzów, chcących zobaczyć swego ulubieńca paradującego zupełnie nago!" - wyjawia informator.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje