"Power Ballad": o czym jest?
Produkcja opowie o Ricku, podstarzałym wokaliście śpiewającym na weselach, który podczas jednego z występów spotyka Danny'ego - gasnącą gwiazdę boysbandu. Obaj szybko odnajdują wspólny język dzięki muzyce. Kiedy jednak Danny przerabia jedną z piosenek Ricka na przebój, który ponownie rozpędza jego karierę, Rick postanawia odzyskać uznanie, na które - jak uważa - zasługuje, nawet jeśli oznacza to ryzyko utraty wszystkiego, co jest dla niego ważne.
W rolach głównych zobaczymy Paula Rudda i Nicka Jonasa. Aktor znany m.in. z serii "Ant-Man" zdradził, że denerwował się, gdy miał śpiewać u boku muzyka:
"Śpiewałem już wcześniej w filmach, ale zawsze było to trochę naiwne - masz dużą swobodę. To był prawdziwy, autentyczny śpiew. Robiłem to z tobą i [scenarzystą, reżyserem i producentem] Johnem Carneyem, który sam jest muzykiem. Ta praca zawsze jest stresująca. Granie, śpiewanie - wystawiasz się na próbę, więc zamykasz oczy i rzucasz się na głęboką wodę".
Na szczęście Rudd przez cały czas miał wsparcie Nicka Jonasa - piosenkarza, autora tekstów i członka zespołu Jonas Brothers, który w wywiadzie dla "People" powiedział, że ekranowy partner "zrobił na wszystkich wrażenie". Jego bohater, Danny, również jest ciekawą postacią - zmaga się z problemami życiowymi po odejściu z zespołu.
"Zdecydowanie wniosłem do tej roli część własnego doświadczenia" - powiedział magazynowi "People" podczas niedawnego pokazu filmu. "Myślę, że to naturalne, że Danny, który przechodzi przez podobne doświadczenia jak ja w 2014 czy 2015 roku, był w stanie to wykorzystać i w pewien sposób włączyć do tej roli niektóre z tych doświadczeń. Byłem podekscytowany [graniem tej roli]. To było spełnienie marzeń".
Premiera "Power Ballad" została zaplanowana na 5 czerwca 2026 roku.










