Urodzony w 1971 roku Marcin Wierzchosławski jest producentem filmowym i współzałożycielem firmy Metro Films. Ukończył Organizację Produkcji Filmowej i Telewizyjnej na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Pracował między innymi przy "Mowie ptaków" Xawerego Żuławskiego i "Tacie" Anny Maliszewskiej. W ostatnich latach był producentem filmów Agnieszki Holland: "Zielonej granicy", która Złote Lwy 49. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, Polską Nagrodę Filmową Orzeł dla najlepszego filmu w 2024 roku i Nagrodę Specjalną Jury 80. Międzynarodowego Festiwalu w Wenecji, oraz "Franza Kafki", polskiego kandydata do Oscara wyróżnianego między innymi Srebrnymi Lwami na 50. FPFF w Gdyni.
Marcin Wierzchosławski o kampanii oscarowej "Franza Kafki"
Wierzchosławski podjął temat wyścigu po Oscary, w którym startuje "Franz Kafka". 16 grudnia 2025 roku Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej ujawni shortlisty w dziesięciu kategoriach. Wtedy dowiemy się, czy nasz kandydat będzie miał szansę na nominację w kategorii najlepszy film międzynarodowy.
"Agnieszka Holland jest już doświadczona w bojach oscarowych, była trzykrotnie nominowana, ma zdecydowanie większą wiedzę od nas wszystkich, jak dobrze zaplanować ten okres i go przejść" – przyznał producent. "To jest intensywna, chociaż krótka praca. Głosowanie do shortlisty zostanie zamknięte 12 grudnia, czyli za około siedem tygodni. Zatem pracujemy w tej chwili jak szaleni. Przygotowujemy pokazy do członków Akademii w Stanach Zjednoczonych oraz kilku miastach Europy, pracujemy nad reklamami. […] Dla mnie jest to intensywne, ciekawe, zupełnie nowe przeżycie".

"Franz Kafka". Nowa droga Agnieszki Holland?
Wierzchosławski uważa, że pomysł Agnieszki Holland na biografię Kafki był niezwykle ryzykowny. "Ten scenariusz nie był łatwy w lekturze. [Wszystko przez] mozaikowość tej historii, różne warstwy czasowe. Lektura wymagała sporej wyobraźni, żeby poczuć, jak ten film może wyglądać na ekranie. Zresztą Agnieszka Holland wspominała, że bardzo obawiała się efektu" – wspominał. "Stąpała trochę po sobie nieznanym gruncie. To nie jest forma znana z jej poprzednich tytułów. [...] Dlatego uzyskany przez nas efekt, w większości oceniany jako dobry lub bardzo dobry, jest dla nas szczęściem".
"To jest satysfakcja dla nas, że ten film jest określany jako nowy rozdział w twórczości Agnieszki Holland. Słyszałem opinie, że gdyby pokazać komuś ‘Franza Kafkę’ [...] i zapytać, kto mógł ten film zrobić […], większość stwierdziłaby pewnie, że jakiś filmowiec młodszej generacji" – przyznał producent. Według niego "Franz Kafka" to "kino szalone poprzez mieszanie konwencji, łamanie czwartej ściany, fragmenty dokumentalne".

16. Festiwal Kamera Akcja. W jakiej kondycji jest polskie kino?
Podczas 16. FKA Wierzchosławski wziął udział w debacie "Strach. Jak ratować kino". Dotyczyła bolączek, z którymi zmaga się współcześnie przemysł filmowy na całym świecie. Poruszono między innymi tematy wykorzystania sztucznej inteligencji, zagrożeń i korzyści wynikających z coraz większego znaczenia platform streamingowych oraz wpływów z kin, które nie wróciły do poziomu sprzed 2020 roku. Producent odniósł się do wybranych kwestii w rozmowie z Interią. Zaznaczył jednocześnie, że polska produkcja filmowa ma się dobrze.
"Nasza kinematografia profesjonalizuje się z każdym rokiem. Myślę, że jako branża jesteśmy w bardzo dobrej kondycji. [...] Także dzięki platformom streamingowym, które finansują dużą część produkcji. […] Dzięki temu zarabiają reżyserzy, twórcy, ekipy filmowe". Dodał, że także kino artystyczne ma wiele możliwości finansowania. "Jesteśmy w stanie dopinać budżety. Nigdy nie było to łatwe, teraz też nie jest, ale nie popadałbym w jakąś pesymistyczną konstatację" – przyznał producent "Franza Kafki".
Jednocześnie zaznaczył, że producent filmowy zawsze musi być gotowy na ryzyko. "Ta kwestia [...] jest moim zdaniem fundamentalna" - zaznaczył. "Ryzyko jest absolutnie immanentne dla tego zawodu. Nie ma co ukrywać, praca z uznanym twórcą, jakim jest Agnieszka Holland, je minimalizuje i ułatwia znalezienie finansowania. Niemniej, ono zawsze jest".

"Franza Kafka". O czym opowiada polski kandydat do Oscara?
Ostatni film Holland to nie tylko portret literackiej ikony, która nieprzerwanie inspiruje artystów i fascynuje kolejne pokolenia. To opowieść o wrażliwym człowieku, którego lęki i dylematy mocno rezonują z dzisiejszym młodym pokoleniem. Reżyserka podąża śladami swojego bohatera, budując z najważniejszych momentów jego życia niezwykłą mozaikę. Franz Kafka — młody człowiek uwięziony w koszmarze biurokratycznej codzienności, przypominającej dzisiejszą rzeczywistość pracowników wielkich korporacji. Wegetarianin z wyboru — zanim stało się to powszechne. Syn despotycznego ojca uwikłany w kruche relacje z kobietami. Pogrążony w egzystencjalnym kryzysie na długo przed tym, kiedy samotność stała się efektem ubocznym mediów społecznościowych. Niezrozumiany, pełen lęków, uciekał w świat ironii, absurdu i wyobraźni, tworząc dzieła, które uczyniły go jednym z najwybitniejszych pisarzy XX wieku.










