Reklama

Przedpremierowy sukces kasowy

Film "The World of Tomorrow" z udziałem Jude'a Law ("Droga do zatracenia") i Gwyneth Paltrow ("Opętanie") niemal zwrócił się jego producentowi na długo przed kinową premierą. Sfinansowany całkowicie przez Aurelio De Laurentiisa ("Paparazzi", "Il Cielo In Una Stanza") obraz s-f w konwencji retro nakręcono za 75 milionów dolarów. Tymczasem za same prawa do dystrybucji Amerykanie zobowiązali się zapłacić Włochowi aż 50 milionów dolarów.

Akcja obrazu toczy się w 1939 roku. Para głównych bohaterów: dzielna reporterka Polly Perkins (Paltrow) i pilot Sky Captain (Law) prowadzą śledztwo w sprawie tajemniczych zaginięć słynnych naukowców. Wkrótce przekonują się, że za wydarzeniami stoi szaleniec chcący przejąć władzę nad światem.

Reklama

Film, w którym mniejsze role zagrały inne wielkie gwiazdy - Angelina Jolie ("Lara Croft Tomb Raider: Kolebka życia"), Giovanni Ribisi ("Sekcja 8."), Ling Bai ("Taxi 3") i Casey Affleck ("Gerry"), napisał i wyreżyserował 29-letni debiutant Kerry Conran.

Północnoamerykańska premiera "The World of Tomorrow" odbędzie się 14 maja 2004 roku.

Studio Paramount już w czerwcu zdecydowali się wyłożyć aż 40 milionów dolarów na prawa do rozpowszechniania widowiska w USA i Kanadzie. Poza tym wytwórnia obiecała przeznaczyć 20 milionów dolarów na produkcję 2 tysięcy kopii dzieła przeznaczonych do kinowej dystrybucji.

Obecnie Paramount dopłacił De Laurentiisowi dodatkową, gwarantowaną sumę minimum 10 milionów dolarów, by móc dystrybuować film w Wielkiej Brytanii, Australii i Nowej Zelandii.

Nic więc dziwnego, że De Laurentiis już teraz dał reżyserowi wolną rękę w sprawie przygotowań do realizacji sequela opowieści.

Kilka dni temu Aurelio De Laurentiis znalazł się na czele listy najpotężniejszych osób włoskiego przemysłu filmowego, opublikowanej przez pismo Ciak.

Jego wytwórnia Filmauro przygotowuje jeszcze kilka innych, w tym międzynarodowych, projektów.

Są wśród nich: adaptacja minipowieści "Hand Carved Coffins" Trumana Capote'a oraz "I Beati Paoli", ekranizacja włoskiej powieści kryminalnej osadzonej w scenerii XVII-wiecznego Palermo.

"Zapomnijcie o Rodzinie Soprano - to o wiele bardziej fascynująca historia" - zachwala producent ten ostatni film.

Aurelio De Laurentiis miał dobrego nauczyciela, jeśli chodzi o interesy w przemyśle filmowym. Jego wujem jest bowiem legendarny Dino De Laurentiis, producent kilkudziesięciu obrazów, począwszy od klasycznego "Gorzkiego ryżu" z 1949 roku, przez "Noce Cabirii", "Conana Barbarzyńcę", "Diunę", aż po "Czerwonego smoka".

Za swoje zasługi dla kina Dino De Laurentiis otrzyma specjalnego Złotego Lwa podczas rozpoczętego 27 sierpnia 60. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. W konkursie zostanie również zaprezentowany film "29 Palms" Bruno Dumonta. Prawami do włoskiego rozpowszechniania tego dzieła dysponuje Aurelio De Laurentiis.

Zapraszamy do galerii Wenecja 2003!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jude Law | \ Film | Gwyneth Paltrow | 50 milionów dolarów | film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje