Maria Ekerhovd: producentka nagrodzonego Oscarem filmu "Wartość sentymentalna"
Maria Ekerhovd należy dziś do grona najważniejszych europejskich producentek filmowych, konsekwentnie budujących kino oparte na współpracy ponad granicami. Jej ostatni projekt, "Wartość sentymentalna", nie tylko zdobył uznanie międzynarodowej publiczności, ale również został wyróżniony Oscarem dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego, potwierdzając, że europejskie kino może skutecznie konkurować na globalnej scenie.
Interia spotkała się z nią w Parlamencie Europejskim, gdzie film znalazł się w gronie tytułów nominowanych do Nagrody LUX - jednej z nielicznych nagród, które łączą głos widzów i polityków, podkreślając społeczne znaczenie kina.
W rozmowie Ekerhovd wraca do kulisów oscarowej nocy - opowiada o słynnych hollywoodzkich przyjęciach, na których ponad stuosobowa ekipa świętowała sukces, i jak wygląda droga filmu od festiwalowej premiery do globalnego uznania. Jednocześnie wskazuje na kluczową rolę europejskich koprodukcji, bez których realizacja "Wartości sentymentalnej" nie byłaby możliwa.
- "Wartość sentymentalna" w ogóle nie mogłoby powstać, gdyby nie była filmem europejskim. To klasyczna europejska koprodukcja: współpraca Norwegii, Szwecji, Danii, Francji i Niemiec. Potrzebowaliśmy wszystkich tych krajów, żeby sfinansować film. Znaleźliśmy też świetną ekipę z całej Europy, co bardzo podniosło jakość filmu - przekonuje Ekerhovd.
- To wszystko przyczyniło się do tego, że film obejrzało w kinach prawie 3,6 miliona widzów - z czego jesteśmy bardzo dumni, bo właśnie po to robimy filmy - dodaje.
Producentka podkreśla, że współczesne kino coraz wyraźniej przekracza granice państwowe i kulturowe, tworząc przestrzeń wspólnego doświadczenia. Jej zdaniem to właśnie film jako medium emocji i identyfikacji ma dziś szczególną zdolność budowania empatii i wzmacniania wspólnoty w czasach politycznych napięć i społecznych podziałów.
W tym kontekście obecność w Parlamencie Europejskim nabiera dla niej symbolicznego znaczenia: to dowód na to, że kultura pozostaje istotnym narzędziem obrony wartości takich jak wolność słowa, demokracja czy solidarność. Producentka nie ma jednak pewności, czy jej ojczyzna powinna dołączyć do Unii Europejskiej.
- Czuję, że Norwegia zdecydowanie jest krajem europejskim i mamy szeroką współpracę w sektorze audiowizualnym. Jeśli chodzi o członkostwo w UE, to nie jestem pewna - to skomplikowana kwestia dla Norwegii. Ale z pewnością powinniśmy wspierać Unię Europejską i współpracować przy wszystkich ważnych sprawach politycznych, zarówno społecznych, jak i kulturowych - deklaruje.
Ekerhovd odniosła się także do swoich doświadczeń pracy w Polsce, gdzie realizowała projekty z lokalnymi ekipami, wskazując na naturalną bliskość kulturową i twórczą między europejskimi środowiskami filmowymi.
- Norwegowie i Polacy są do siebie bardzo podobni - mamy podobne poczucie humoru i świetnie się razem pracowało - podsumowuje.











