Powodem złożenia przez właścicieli TMZ wniosku w trybie pilnym jest zapowiedź prawników Johnny'ego Deppa, którzy ogłosili, że wezwą na świadka Morgana Tremaine’a, byłego dziennikarza tego portalu. Choć adwokaci nie poinformowali, o co będą go pytać, najprawdopodobniej chodzi o dostarczone do redakcji portalu nagranie, na którym Depp wydziera się na Amber Heard. Zostało ono wyświetlone w poprzednich dniach procesu. Zeznanie Tremaine’a pomogłoby w ustaleniu osoby, która dostarczyła do redakcji wspomniane wideo.
Proces Heard-Depp: Dziennikarz Morgan Tremaine nie będzie zeznawał?
I właśnie do tego nie chcą dopuścić właściciele TMZ. Jak informuje "Variety", prawnicy portalu utrzymują, że tożsamość tajnego informatora powinna być chroniona stanowym prawem. "Portal TMZ zapewnił swoje źródło, że pozostanie tajne i nie zostaną ujawnione żadne informacje pomocne w jego identyfikacji. TMZ od czasu do czasu składa takie obietnice poufności, by w ramach interesu publicznego móc opublikować pewne informacje" - czytamy w złożonym wniosku.
Prawnicy portalu przekonują, że Tremaine nie miał nic wspólnego z przyjęciem nagrania, o którym mowa we wniosku. Argumentują też, że jego zeznania nie będą istotne w sprawie, w której Depp i Heard oskarżają się o zniesławienie.
Podczas jednej z wcześniejszych rozpraw prawniczka aktora Camille Vasquez sugerowała, że to sama Amber Heard dostarczyła redakcji TMZ obciążające byłego męża wideo, za co otrzymała wynagrodzenie. Aktorka kategorycznie temu zaprzeczyła.
Zobacz też:
Ten film wywołał w Polsce skandal. Teraz okazuje się, że to nie koniec
Erotyczne sceny i śmiałe sesje? Tak zaczynała polska gwiazda
Niewiarygodne, do czego się posunął, by zdobyć sławę. Wstrząsające sceny
Był u szczytu sławy, gdy zniknął. Kariera zniszczona przez seks
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film










