Reklama

Priorytety Ministerstwa Kultury

Wprowadzenie w życie ustawy o kinematografii to, zdaniem ministra kultury Waldemara Dąbrowskiego, jedno z najbardziej pilnych zadań resortu. Dąbrowski uczestniczył w środę, 25 września, w posiedzeniu senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu. Wśród priorytetów ministerstwa Dąbrowski wymienił też promocję czytelnictwa i książki, utworzenie Muzeum Sztuki Współczesnej, edukację kulturalną, kreowanie wykorzystania zabytków do przyciągania turystów oraz utworzenie programów edukujących menedżerów kultury w dziedzinie integracji europejskiej.

Minister kultury zamierza w projekcie ustawy o kinematografii zamieścić zapis, który mówiłby o dodatkowych kwotach przeznaczanych na produkcję filmową, uzyskanych ze sprzedaży nośników, między innymi kaset video, czy płyt DVD.

Reklama

Dąbrowski postuluje wyłączenie spraw dotyczących kina poza urząd ministerstwa. Za konieczne i pilne uważa powołanie Instytutu Filmu Polskiego, który zająłby się selekcją projektów producenckich, upowszechnianiem kultury filmowej i promocją filmu polskiego za granicą. Za niezbędne uważa także "wydobycie z zapaści" Filmoteki Narodowej.

Dąbrowski zapowiedział również powołanie publiczno-prywatnej fundacji, która zajmowałaby się debiutami filmowymi.

"Może powstanie ona już od nowego roku. Prace są zaawansowane" - powiedział minister.

Zdaniem Dąbrowskiego, przemysł filmowy w Polsce praktycznie nie istnieje, dlatego tak pilna jest chociażby ratyfikacja znajdującego się obecnie w Sejmie traktatu o koprodukcji filmowej.

Minister proponuje także sprywatyzowanie wytwórni filmowych. Dochody uzyskane w ten sposób służyłyby jako podstawa do założenia Instytutu Sztuki Filmowej.

"Polsce potrzebna jest jedna dobra wytwórnia, która mogłaby powstać na przykład w oparciu o Wytwórnię Filmów Fabularnych na Chełmskiej" - uważa.

Dąbrowski narzeka też na brak Muzeum Sztuki Współczesnej. Chce, aby w Polsce powstało 16 centrów, w których będzie ona prezentowana. Proponuje, aby umieścić je w przestrzeniach postindustrialnych - starych fabrykach, elektrowniach, kotłowniach.

Szef resortu pozytywnie ocenia skalę sponsoringu w dziedzinie kultury.

"Mamy tu już zaawansowany proces. Udział sponsorów w rynku kultury wynosi około 260 milionów złotych rocznie. Można więc powiedzieć, że jedną czwartą odpowiedzialności za los kultury narodowej przejęli przedsiębiorcy" - dodał Dąbrowski.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje