Premiera filmu o Janie Pawle II

Druga część filmu o Papieżu Polaku - "Karol - papież, który pozostał człowiekiem" weszła w piątek, 13 października, na ekrany polskich kin. Z tej okazji w warszawskim kinie Silver Screen zorganizowano konferencję prasową, na której obecni byli - odtwórca roli Papieża - Piotr Adamczyk i reżyser obrazu - Giacomo Battiato.

"Karol - papież, który pozostał człowiekiem" opowiada o kolejnych latach pontyfikatu Jana Pawła II, począwszy od jego inauguracji 22 października 1978 roku. Film ukazuje pierwsze pielgrzymki papieża do Meksyku i Polski. Szczegółowo opowiedziane są także tragiczne wydarzenia związane z zamachem na życie Jana Pawła II. Jednak nie jest to tylko opowieść biograficzna. W obrazie w bardzo wzruszający sposób przedstawione są kolejne etapy choroby Parkinsona, stopniowo pozbawiającej papieża sprawności fizycznej i możliwości mówienia.

Reklama

Reżyser Giacomo Battiato w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że chciał tym filmem opowiedzieć pewną człowieczą historię. Powiedział również, że bardzo się cieszy ze zrobienia tego filmu.

-Jestem dziś jednocześnie i szczęśliwy i smutny. Smutny dlatego, że zakończyły się trzy lata wspaniałej pracy. A szczęśliwy dlatego, że udało mi się zrobić ten film - powiedział reżyser Giacomo Battiato.

Również główny bohater - odtwórca roli papieża Piotr Adamczyk - był dziś bardzo szczęśliwy.

- Ja jestem dziś bardzo szczęśliwy, ale też i bardzo zdenerwowany. Po bardzo ciepłym przyjęciu tego filmu w Watykanie, we Włoszech i w Meksyku pora tak naprawdę na najtrudniejszą widownię. Z jednej strony najbardziej wdzięczną, bo kochającą Jana Pawła II, a z drugiej strony najbardziej surową - bo znającą Go tak dobrze - powiedział Piotr Adamczyk.

Aktor odpowiedział również na pytanie dlaczego robić film Janie Pawle II, skoro jest tyle innych materiałów na temat jego i jego pontyfikatu.

- Giacomo Battiato powiedział, że film jest portretem. Portret jest symbolicznym ujęciem postaci. Portret posiada ramy i daje nam dostęp do postaci portretowanej. Nasz wspólny portret papieża, jest portretem z pewnej perspektywy - papieża ludzkiego, papieża blisko ludzi - szczególnie cierpiących . Mam nadzieję, że dotyka także przesłania Jana Pawła II przeciwko wojnie, przeciwko przemocy i opowiada także o problemach świata, które są nadal aktualne i o których mam nadzieję, niektórzy się dowiedzą dzięki temu filmow. Te problemy niewątpliwie były i leżały na sercu Jana Pawła II" - dodał Adamczyk.

Giacomo Battiato na zarzut, że film może być odebrany jako polityczny powiedział, że w żadnym wypadku filmu o Papieżu taki nie jest.

- Ten film nie jest ani polityczny, ani religijny, opowiada pewną człowieczą historię. Moim zdaniem Jan Paweł II pozostawił nam dwa wielkie dzieła w spadku. Użyję jego własnych słów "walczyć o bardziej ludzki świat. Świat, który nie będzie mógł się zmienić jeśli ludzkie serca się nie zmienią. A drugie przesłanie to solidarność w stosunku do tych wszystkich, którzy cierpią . To są te dwie wielkie absolutne wartości, którymi powinien kierować się cały świat w życiu politycznym i religijnym. I są to przesłania, które odpowiadają zarówno wierzącym, jak i niewierzącym" powiedział Giacomo Battiato.

Piotr Adamczyk ze wzruszeniem wspomina pracę w filmie.

- Przez te 3 lata to była mnogość emocji, mnogość doświadczeń - nie tylko zawodowych, ale tak naprawdę w większości i w ważności - ludzkich. Mieliśmy okazję poznać przyjaciół Karola Wojtyły i w jakiś sposób się z nimi zaprzyjaźnić. Takie kontakty i doświadczenia zmieniają ludzi. To nie była praca aktorska, ze względu na temat filmu i ze względu na osobowość, której dotykaliśmy była to praca specjalna - powiedział Adamczyk.

Aktor nie boi się także utożsamiam z rolą papieża i zaszufladkowania w jednym temacie.

- Bycie utożsamianym z Janem Pawłem II to zaszczyt . Myślę, że każdy aktor marzy o tym, by zaistnieć w świadomości widzów swoją praca, swoja rolą. Jest to marzenie, a z drugiej strony niebezpieczeństwo - bo każdym tego rodzaju zaistnieniem w świadomości wchodzi się w pewnego rodzaju szufladkę . Miałem okazję być już w wielu szufladkach, do tej pory udało mi się z nich wychodzić. Chciałbym po prostu uprawiać swój zawód, uprawiać na tej samej zasadzie, na jakiej uprawiałem go wcześniej - przed tym ogromnym doświadczeniem. Mam nadzieję, że ta rola jest jakimś wielkim skrzyżowaniem, do którego dotarłem w swojej drodze, a nie końcem tej drogi - dodał Adamczyk.

Aktor opowiadając swoje przeżycia nie tylko związane z rolą, ale także z odbiorem filmu przez widzów na świecie - stwierdził, że film o papieżu pozwolił pokazać innym Polskę.

- Ten film zrobił wiele dla naszego kraju. Spowodował, że w państwach, w narodach, które miały dosyć słabe wyobrażenia o Polsce, mają teraz wyobrażenie klimatu wojny, klimatu komunizmu. Mają świadomość mentalności polskiej, ale także jakiejś niezwykłej duchowości . A także historii pontyfikatu, która opowiedziana jest z trochę innej perspektywy - za to chciałem serdecznie Giacomo Battiato podziękować - powiedział na zakończenie Piotr Adamczyk.

Film "Karol - papież, który pozostał człowiekiem" mimo że już dziś wchodzi do kin - swoją uroczystą premierę będzie miał już poniedziałek, 16 października w Teatrze Narodowym w Warszawie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje