Reklama

Reklama

Pozwą 5 tysięcy internetowych piratów!

Producenci filmu "The Hurt Locker - W pułapce wojny" pozwą 5 tys. osób, które nielegalnie ściągnęły kopie ich obrazu z internetu.

Nic dziwnego, mimo że "The Hurt Locker" zgarnął w tym roku aż sześć Oscarów - w tym dla najlepszego filmu - zarobił w amerykańskim box office zaledwie 16,4 mln dolarów, co czyni go jednym z najmniej dochodowych współczesnych dzieł wyróżnionych nagrodą Akademii Filmowej.

Voltage Pictures, wytwórnia odpowiedzialna za produkcję obrazu, jest zdeterminowana, aby ścigać tych, którzy oglądali go nielegalnie na domowych komputerach i będzie domagać się zadośćuczynienia za naruszenie praw autorskich. Każda z osób miałaby zapłacić 1,5 tys. dolarów lub - jeśli sprawa trafi do sądu - nawet do 150 tys.

Reklama

Lista podejrzanych ma się jeszcze wydłużyć, a póki co wynosi 5 tys. nieokreślonych jeszcze z nazwiska użytkowników internetu. Firma producencka pracuje z dostawcami internetu, aby namierzyć osoby, które nielegalnie ściągnęły film.

"The Hurt Locker" wyciekł do sieci już na miesiąc przed amerykańską premierą i szacuje się, że został ściągnięty wiele milionów razy.

Do tej pory próby odzyskania utraconych z powodu piractwa pieniędzy nie przynosiły efektów. Podobne kroki przedsięwzięli już wcześniej przedstawiciele przemysłu muzycznego.

W 2003 roku Recording Industry Association of America próbowało zlikwidować "dystrybucję" piosenek w internecie pozywając tysiące jego użytkowników. Wywołało to sprzeciw opinii publicznej, bo jednym z pozwanych piratów okazała się być... 12-letnia dziewczynka z Nowego Jorku. W innym przypadku 83-letniaGertrude Walton była oskarżona o umieszczanie w internecie piosenek rap, ale zmarła zanim została zidentyfikowana jako cyfrowy pirat. Przemysł muzyczny dał za wygraną i zrezygnował z pozwów.

Producenci filmu "The Hurt Locker" nie muszą się obawiać kontrowersji, ponieważ sami już zdążyli je wywołać. Jeden z nich, Nicholas Chartier, wysłał przed ogłoszeniem Oscarów e-maile do członków Akademii, w których namawiał, żeby zamiast na "Avatara" głosowali na jego film. Nie został zaproszony na uroczystą galę, a statuetkę wręczono mu zaocznie.

"The Hurt Locker" jest amerykańskim dramatem wojennym o dokonaniach elitarnej jednostki saperów stacjonujących w Iraku. Wyreżyserowała go Kathryn Bigelow, także nagrodzona w tym roku Oscarem.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje