Ryan Reynolds potwierdził, że powstanie "Deadpool 4"
Dotychczasowe filmy o Deadpoolu cieszyły się wielką popularnością. Sukces nie był jednak efektem wyłącznie samego bohatera, ale również wyjątkowego podejścia twórców do fabuły i stylu. Produkcje balansują między humorem a akcją, oferując widzom nieoczekiwane zwroty akcji i specyficzne, nieszablonowe podejście do kina superbohaterskiego.
Po kasowym sukcesie produkcji "Deadpool & Wolverine" (2024), z Ryanem Reynoldsem i Hugh Jackmanem w rolach głównych, było raczej pewne, że filmowy bohater powróci. Podczas niedawnego spotkania z fanami na konwencie "Fanatics Fest" Reynolds zdradził, że pracuje już nad kolejnymi pomysłami na nową produkcję z tej serii.
Sportretowany przez aktora Wade Wilson - były żołnierz sił specjalnych, który poddaje się eksperymentalnej terapii, dzięki której pokonuje raka, zyskuje nadzwyczajną moc, ale skutkiem ubocznym są blizny na całym ciele - podbił serca widzów.
W ostatnim czasie pojawiło się jednak wiele wątpliwości dotyczących przyszłości bohatera. Sam Ryan Reynolds sugerował wręcz, że dotychczasowa formuła uległa wyczerpaniu. "Czwarty raz wydaje się nieco powtarzalny i zbędny" - twierdził.
"Prędzej czy później powstanie kolejny film o Deadpoolu"
Podczas spotkania z fanami na konwencie "Fanatics Fest" w Nowym Jorku aktor stwierdził: "Coś się już dzieje i prędzej czy później powstanie kolejny film o Deadpoolu".
Reynolds zdradził, że kluczowy wpływ na jego decyzję miało ponowne zagłębienie się w lekturę komiksów i znalezienie tam wątków, w których kryją się ogromne możliwości.
"W filmach wciąż brakuje kilku naprawdę głębokich motywów z komiksów - takich prawdziwych smaczków dla fanów. Zdecydowanie jest tam materiał, który uwielbiam. (...) Gerry Duggan, mój przyjaciel, to genialny scenarzysta komiksowy. To będzie uczta dla fanów" - dodał gwiazdor.












