"Co robimy w ukryciu" było nowozelandzkim mockumentem. Fabuła skupiała się na czwórce wampirów, która mieszka razem na przedmieściach współczesnego Wellington. Ich groteskową codzienność dokumentuje grupa filmowców.
Produkcja została nakręcona za milion dolarów i była w większości improwizowana. Doczekała się statusu kultowej, a w latach 2019-2024 stacja FX emitowała telewizyjny spin-off pod tym samym tytułem. Otrzymał on 35 nominacji do nagrody Emmy.
Sequel "Co robimy w ukryciu" opowie o wilkołakach
Clement, który napisał scenariusz i wyreżyserował film razem z Taiką Waititim, a także wcielił się w wampira Vladislava, gości na Annecy International Animation Film Festival. Tam udzielił wywiadu portalowi "Collider".
"Prawdę mówiąc, piszemy [sequel 'Co robimy w ukryciu']. Zaczęliśmy pisać. Przez długi czas tylko o tym rozmawialiśmy. A teraz zaczęliśmy. Całkiem niedawno... Gdy jesteśmy razem [z Waititim], zawsze nad tym trochę pracujemy" - przyznał Clement.
Dodał, że scenariusz powinien być gotowy w 2027 roku. Prace idą sprawnie, ponieważ on i Waititi mieszkają teraz w jednym kraju. Projekt nosi roboczy tytuł "We're Wolves" i ma skupić się na grupie wilkołaków z Wellington, która pozostawała w konflikcie z wampirami.












