Reklama

Powrót Juliusza Machulskiego

Nowy film Juliusza Machulskiego, komedia "Ile waży koń trojański?", trafi do kin 26 grudnia. Reżyser zadedykował ten film swojemu ojcu, aktorowi Janowi Machulskiemu, który zmarł 20 listopada.

W "Ile waży koń trojański?" zagrali m.in. Ilona Ostrowska, Robert Więckiewicz i Danuta Szaflarska. Główną bohaterką jest kobieta, która przenosi się w czasie - z 2000 r. w realia PRL z drugiej połowy lat osiemdziesiątych.

Reklama

Juliusz Machulski wyreżyserował ten film na podstawie własnego scenariusza. Centralną postacią uczynił 40-letnią Zosię, która marzy o tym, by ulepszyć swoją przeszłość, a tym samym wpłynąć na teraźniejszość.

Zobacz zwiastun filmu "Ile waży koń trojański?".

Gdy rozpoczyna się akcja filmu, kobieta ma już drugiego męża - sympatycznego i mądrego Kubę, którego uważa za miłość swego życia. Jest z Kubą szczęśliwa, jednak wciąż wraca myślami do pierwszego, nieudanego małżeństwa - z Darkiem, niewiernym, egoistycznym karierowiczem, z którym ma 12-letnią córkę.

Kobieta uważa, że gdyby wcześniej poznała drugiego męża, nie wyszłaby w ogóle za Darka, lecz od razu zaangażowałaby się w szczęśliwy, wieloletni związek z Kubą. "Ach, gdybym poznała Cię kilkanaście lat wcześniej!" - marzy Zosia, myśląc o Kubie i straconym z powodu pierwszego męża czasie. Niespodziewanie marzenie bohaterki spełnia się - zaskoczona kobieta przenosi się w przeszłość, do 1987 r.

Zosię zagrała Ilona Ostrowska, znana z serialu "Ranczo". W Darka, którego reżyser określił jako "macho z lat osiemdziesiątych", wcielił się Robert Więckiewicz. Kubę zagrał Maciej Marczewski (syn znanego reżysera Wojciecha Marczewskiego). W obsadzie komedii jest też m.in. Danuta Szaflarska, jako ukochana babcia Zosi.

Juliusz Machulski, pytany na poniedziałkowej konferencji prasowej w Warszawie, do czego odnosi się tytuł filmu, odmówił wyjaśnień, tłumacząc, że zdaje się na intuicję widzów.

Wyjawił, że scenariusz komedii jest w pewnym stopniu inspirowany jego własną biografią, a pierwowzór filmowej Zosi to jego żona. "Żona pytała mnie często, co by było, gdybyśmy dłużej się znali" - wspominał Machulski. Jak powiedział, to właśnie pytanie stało się punktem wyjścia dla scenariusza.

Ważny element tej historii to, podkreślił Machulski, przedstawienie zmiany roli kobiety w społeczeństwie, jaka dokonała się w polskiej rzeczywistości w ciągu ostatnich 20 lat. "Zosia przenosząc się do PRL, cofa się do świata, w którym kobieta ma całkiem inny status społeczny" - zwrócił uwagę reżyser.

Jak powiedział, przeniesiona z 2000 r. wprost w realia późnych lat osiemdziesiątych bohaterka funkcjonuje w rzeczywistości PRL "niczym Marsjanka". "Te dwadzieścia lat wolności spowodowało, że kobiety przestały być zależne od mężczyzn, stały się silniejsze" - mówił reżyser.

Pytany, z czym kojarzy mu się okres PRL i czy uważa go za czas zabawny, Machulski odparł: "PRL kojarzy mi się przede wszystkim z codzienną udręką. Z przedłużającą się walką z niedziałającą spłuczką w toalecie, z poszukiwaniem najprostszych rzeczy, jak na przykład kawa".

Aktor Robert Więckiewicz, wspominając pracę na planie komedii, zwrócił uwagę na filmowe kostiumy odpowiadające polskiej modzie z lat osiemdziesiątych: "Te tureckie sweterki we wszystkich kolorach tęczy, dekatyzowane dżinsiki, białe skarpetki, mokasynki... Pomyślałem: dzięki, że już tego nie ma! To była jakaś masakra, te nasze stroje".

Autorem zdjęć do filmu jest Witold Adamek. Kostiumami aktorów zajmowała się Ewa Machulska.

Po poniedziałkowym pokazie prasowym w Warszawie nowa komedia Machulskiego zebrała wiele pochwał, porównywano ją nawet z filmem Francisa Forda Coppoli "Peggy Sue wyszła za mąż" z 1986 r.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje