Julianne Moore to jedna z najbardziej cenionych aktorek swojego pokolenia, laureatka Oscara, prawdziwy "hollywoodzki kameleon". Można ją podziwiać zarówno w wielkich produkcjach, jak i kameralnym kinie niezależnym. "Zawsze wydaje mi się, że ludzie są najbardziej atrakcyjni, kiedy są autentyczni i wrażliwi. To jest to, co staram się osiągnąć w pracy" - powiedziała w jednym z wywiadów. 3 grudnia aktorka obchodzi 65. urodziny. Jak rozwijała się jej kariera?
Julianne Moore jest jedną z najbardziej utalentowanych amerykańskich aktorek. Oczarowała publiczność nie tylko swoimi ognistymi włosami i oryginalną urodą. Ma na swym koncie wybitne role w takich filmach, jak "Godziny", "Daleko od nieba", "Magnolia", "Samotny mężczyzna", "Boogie Nights", "Motyl Still Alice", "Gloria Bell" czy "W pokoju obok". Otrzymała ponad 100 nagród i ponad 200 nominacji za swe role.
Jest laureatką Oscara, Złotych Globów i Emmy, a także pierwszą amerykańską aktorką nagrodzoną na festiwalach w Cannes, Berlinie i Wenecji. Moore jest również autorką bestsellerowej serii książek dla dzieci "Freckleface Strawberry" oraz zasiada w Radzie Doradczej Dziecięcego Funduszu Zdrowia. Angażuje się też w wiele akcji charytatywnych i czynnie walczy o ograniczenie posiadania broni w USA.
Rude włosy, porcelanowa cera i piegi - to jej znaki rozpoznawcze. Z tego powodu od najmłodszych lat miewała problemy.
"Moje rude włosy sprawiały, że gdy dorastałam, czułam się jak outsiderka. Rudzi stanowią dwa procent całej światowej populacji. Nikt nie chce być w mniejszości, szczególnie gdy jest dzieckiem. (...) Do teraz nie mogę przebywać na słońcu dłużej niż pół godziny, bo zaraz jestem poparzona. Z powodu jasności mojej skóry i piegów, zawsze muszę nosić kapelusz i smarować się kremem. Tym różnię się od innych" - przyznała laureatka Oscara.
Julianne Moore urodziła się 3 grudnia 1960 roku w Fayetteville w bazie wojskowej w Północnej Karolinie jako Julie Ann Smith. Ma szkockie korzenie. Dorastała w rodzinie, która często zmieniała miejsca zamieszkania ze względu na pracę jej ojca, sędziego wojskowego i pułkownika armii. Ta koczownicza młodość prawdopodobnie przyczyniła się do jej późniejszej łatwości w adaptacji i wcielaniu się w tak różne filmowe postaci.
"Mama ciągle mi powtarzała, że nie jesteśmy stuprocentowymi Amerykanami. W domu dbało się o kultywowanie tradycji - wszyscy mieliśmy w szafach kilty. Szkockie pochodzenie było bardzo ważnym elementem naszej tożsamości. (...) Gdy byłam dzieckiem, ciągle zmienialiśmy miejsce zamieszkania. Myślę, że to uczyniło mnie lepszą aktorką. Kiedy wciąż zmieniasz otoczenie, uczysz się dostosowywać swoje zachowanie do konkretnego miejsca i żyjących tam ludzi. Zmieniałam się w zależności od tego, gdzie akurat byłam. Obserwowałam i uczyłam się myśleć w inny sposób" - ujawniła gwiazda.
Aktorka ukończyła Wyższą Szkołę Sztuk Pięknych na Uniwersytecie Bostońskim. Po studiach przeniosła się do Nowego Jorku, gdzie rozpoczęła pracę w teatrze i telewizji. Zyskała rozpoznawalność dzięki roli w operze mydlanej "As the World Turns" (grała dwie przyrodnie siostry). Przełomem w jej karierze był udział w filmie Roberta Altmana "Na skróty" (1993).
Druga połowa lat 90. to prawdziwy rozkwit jej kariery. Wtedy zagrała w takich filmach, jak "Zaginiony świat: Jurassic Park" (1997) Stevena Spielberga, "Boogie Nights" (1997) Paula Thomasa Andersona, "Big Lebowski" (1998) Joela i Ethana Coenów i "Magnolia" (1999) ponownie Paula Thomasa Andersona.
XXI wiek Julianne Moore również otworzyła znakomitymi rolami w filmach: "Hannibal" (2001, kontynuacja "Milczenia owiec"), "Kroniki portowe" (2001), "Daleko od nieba" (2002, nagroda aktorska na festiwalu w Wenecji), "Godziny" (2002, nagroda aktorka na Berlinale), "Samotny mężczyzna" (2009) i "Mapy gwiazd" (2014, nagroda aktorka na festiwalu w Cannes). Jest jedną z nielicznych aktorek na świecie, a pierwszą Amerykanką, która zdobyła tzw. "Potrójną Koronę Aktorską Europy", czyli główne nagrody na trzech najważniejszych festiwalach filmowych - Cannes, Berlin, Wenecja.
Z kolei w 2003 roku była jedną z niewielu osób, które podczas tego samego sezonu otrzymały nominacje do Oscara za rolę pierwszoplanową i drugoplanową - za występy w filmach "Daleko od nieba" i "Godziny". W 2009 nominowana była do Złotego Globu za drugoplanową rolę w filmie "Samotny mężczyzna".
Oscara otrzymała dopiero w 2015 roku za najlepszą pierwszoplanową rolę w filmie "Motyl Still Alice". Aktorka zagrała uznaną profesor, która zaczyna zdradzać symptomy choroby Alzheimera. Kreacja walczącej z chorobą kobiety okazała się jedną z najlepszych w jej karierze. W sezonie nagród nie miała sobie równych.
Po zdobyciu Oscara Moore zaczęła otrzymywać jeszcze więcej propozycji, ale wybierała je ostrożnie. Zagrała m.in. prezydent Dystryktu 13 - Alme Coin w dwóch częściach "Igrzysk śmierci" (2014-2015), stworzyła niezwykle szczery portret współczesnej kobiety w filmie "Gloria Bell" (2018), a w "The Glorias" (2020) wcieliła się w ikonę feminizmu - Glorię Steinem.
W ostatnich latach nadal angażuje się w intrygujące projekty, często współpracując z uznanymi twórcami. Jej najgłośniejsze produkcje z tego okresu to psychologiczny dramat "Obsesja" (2023), w którym wystąpiła w duecie z Natalie Portman i "W pokoju obok" (2024) Pedro Almodovara, z udziałem Tildy Swinton - przejmująca opowieść o nadchodzącym schyłku życia oraz odchodzeniu na swoich zasadach.
Moore z powodzeniem łączy kino autorskie i niezależne z bardziej komercyjnymi, ale zawsze wymagającymi rolami, potwierdzając status aktorki, która nie boi się trudnych i wielowarstwowych postaci.
Julianne Moore jest znana ze swoich szczerych wypowiedzi na temat aktorstwa, starości i rodziny. Często podkreśla, że jej zadaniem jest oddanie prawdy ludzkiego doświadczenia, nawet jeśli jest ono niewygodne.
"Nie sądzę, że aktorstwo polega na zmianie siebie. To polega na znajdowaniu rzeczy w sobie, które rezonują z postacią. Chodzi o to, by stać się przeźroczystym, żeby to postać mogła przeze mnie przeświecać" - powiedziała w 2014 roku rozmowie z "The Hollywood Reporter".
Aktorka głośno krytykuje też presję, jaką Hollywood wywiera na kobiety w związku z ich wyglądem i wiekiem.
"Starzenie się jest częścią życia. To jest fakt biologiczny. To nie jest wada. Nie możesz udawać, że się nie starzejesz, to głupota. Musisz po prostu patrzeć na to, co masz" (wywiad dla "ASOS Magazine", 2013).
"Kiedy mówi się: 'Niech kobiety się starzeją z wdziękiem', jest w tym osąd. Nikt nie mówi: 'Niech mężczyźni się starzeją z wdziękiem'. Po prostu pozwólmy ludziom się starzeć. To wybór" (wywiad dla magazynu "InStyle", 2017).
Julianne Moore była dwukrotnie zamężna. W latach 1986-1995 jej mężem był John Gould Rubin. W 2003 poślubiła Barta Freundlicha, z którym ma dwoje dzieci. Ceni stabilizację i normalność. Często powtarza to w swoich wywiadach.