Elliott Gould zaskarbił sobie sympatię fanów dzięki filmowi "Mash", a jego związek z Barbrą Streisand wzbudzał ogromną ciekawość wszystkich mediów. Obecnie aktor ma 87 lat i wciąż w zanadrzu kilka tajemnic, które mogą zaszokować niejednego kinomaniaka. Co wiemy o ikonie lat 70.?
Elliott Gould: od hazardu na sam szczyt
Aktor urodził się w Nowym Jorku w 1938 roku. Jego rodzice byli zwykłymi pracownikami - ojciec zajmował wyrobami włókienniczymi, a matka sprzedawała sztuczne kwiaty do salonów piękności. Elliott Gould ma polskie korzenie - jego dziadkowie byli imigrantami z Ukrainy, Polski i Rosji, a prawdziwe nazwisko brzmi Goldstein.
Karierę zaczynał już jako dziecko - występował w szpitalach, telewizji oraz był dziecięcym modelem. W wieku 18 lat trafił na Broadway - zaangażowano go do chóru w takich widowiskach jak "Rumple" i "Say Darling". W wieku 21 lat mierzył się z poważnym kryzysem - uzależnienie od hazardu wpędziło go w długi, z których nie mógł wyjść. By polepszyć swoją sytuację finansową, sprzedawał preparaty do czyszczenia dywanów i zabawki.
Na ekrany powrócił dopiero w 1960 roku za sprawą "Słodkiej Irmy", a niedługo później otrzymał główną rolę w musicalu. Jednak prawdziwa popularność nadeszła razem z nominacją do Oscara za rolę Teda Hendersona w filmie "Bob i Carol i Ted i Alice". Rok później wcielił się w postać "Trappera" Johna w filmie Roberta Altmana "Mash" i widzowie go pokochali. Krok po kroku dotarł na szczyt - stał się prawdziwą legendą Hollywood.
Na swoim koncie ma występy w takich produkcjach jak "Prawnicy z Miasta Aniołów", serii filmów "Ocean’s Eleven" oraz kultowym serialu "Przyjaciele", a także w wielu innych produkcjach, które na stałe zapisały się w historii kina.
Obecnie nie jest już tak aktywny zawodowo jak przed laty. Ostatnią większą rolą był występ z 2017 roku w serialu "Doubt: W kręgu podejrzeń" - zagrał tam Isaiaha Rotha. W 2023 roku wystąpił w filmie "My i wy".
Elliott Gould: związek ze Streisand nie miał szans?
Streisand i Gould poznali się podczas pracy nad broadwayowskim musicalem "I Can Get It for You Wholesale". 19-letnia wówczas piosenkarka i aktorka brała udział w castingu do roli w sztuce, w której główną postać grał jej przyszły mąż. Po zakończeniu przesłuchania Streisand zostawiła producentom swój numer telefonu. Zaintrygowany młodą aspirującą gwiazdą Gould postanowił do niej zadzwonić. "Szybko zdecydowaliśmy się pobrać i nasze wspólne życie było naprawdę wspaniałe" - zapewnił aktor.
W 2020 roku aktor udzielił wywiadu, w którym wyjaśnił, dlaczego ich relacja nie przetrwała próby czasu. Jak się okazuje, na drodze do ich szczęścia stanęła dynamicznie rozwijająca się kariera wokalistki.
"Oboje zaczęliśmy dojrzewać w inny sposób, chcieliśmy innych rzeczy, co sprawiło, że stopniowo się od siebie oddalaliśmy. Wydaje mi się, że jednym z powodów było to, że w pewnym momencie kariera Barbry stała się ważniejsza niż nasz związek. Ale myślę, że poszło nam naprawdę dobrze. Rozwód przebiegł szybko i bezboleśnie, a nikt nie odbierze nam tego, co razem przeżyliśmy" - wyjaśnił aktor.
Małżeństwo trwało zaledwie osiem lat, a każde z nich poszło w swoją stronę. Streisand ułożyła sobie życie z Jamesem Brolinem, a Gould był dwukrotnie żonaty z Jennifer Bogart.












