W filmie "Zróbmy sobie przerwę" występuje w plejada włoskich gwiazd, a wśród nich Claudia Gerini, która zagrała m.in. w "Pasji" i "Pod słońcem Toskanii" oraz Paolo Calabresi, który zachwycił w serialu "Lampart" i w filmie "Utalentowany pan Ripley". Wspomagają ich Marco Gallini i Fabio Volo. Za kamerą stanął Christian Marazziti. W obsadzie produkcji znalazł się także Maciej Zakościelny, który wcielił się w postać Polaka Jana. Aktor opowiadał, jak dostał się na plan romantycznej komedii. Był wtedy z dziećmi na wakacjach.
Maciej Zakościelny we włoskiej komedii romantycznej
"Dowiedziałem się nagle, że będę musiał się nagrać. Powiedziałem, że nie będę w stanie tego zrobić, bo jestem z dziećmi i mam wakacje. Mój agent zadzwonił po dwóch dniach i powiedział, że już nie muszę się nagrywać, bo mnie wybrali. Okazało się, że agent puścił im moje demo" - wyznał Maciej Zakościelny w "Dzień Dobry TVN".
Do roli polski artysta musiał nauczyć się języka włoskiego.
"Fabio Volo, z którym gram najwięcej, powiedział, że bardzo lubi mój włoski. Gram Polaka, który mieszka we Włoszech od 20 lat. (...) Uczyłem się włoskiego z moim coachem Kasią Hoffmann, która nawet mi powiedziała, żebym niektóre zdania mówił bardziej jak Polak, z większym akcentem" - zapewniał aktor.
Maciej Zakościelny zdradził, że historia będzie dotyczyć trzech par w różnych wieku. Akcja filmu toczy się przez blisko dwadzieścia lat.
"W pewnym momencie każda z tych par mówi 'zróbmy sobie przerwę'. Tak też się nazywa ten film. Jedni z tej opresji wychodzą zwycięsko, inni nie. To jest ciekawe, bo w 2005 roku mamy czterdziestolatków, a w 2025 roku - sześćdziesięciolatków" - przyznał w "Dzień Dobry TVN.
"Zróbmy sobie przerwę": O czym jest film?
Czy można zrobić sobie przerwę od codzienności… i odnaleźć samego siebie? Po trzydziestu latach małżeństwa Walter i Fiorella, rodzice Luki i Martiny, przeżywają poważny kryzys. Walter, właściciel restauracji w Rzymie, jest całkowicie pochłonięty pracą, przez co Fiorella czuje się zaniedbywana i nieważna. Sytuacja zaostrza się, gdy ich córka Martina zachodzi w ciążę. Walter reaguje chłodno i zamiast wspierać rodzinę, skupia się wyłącznie na ustaleniu, kto jest ojcem dziecka.
"Zróbmy sobie przerwę" to ciepła, inteligentna komedia romantyczna o miłości, przyjaźni, życiowych wyborach i potrzebie zatrzymania się choć na chwilę w świecie, który nieustannie pędzi. Film łączy humor z refleksją, oferując widzom lekką, ale jednocześnie emocjonalną historię. To produkcja włosko-hiszpańsko-polska.











