"Pod szarym niebem" z nominacją do Europejskich Nagród Filmowych
Mara Tamkovich jest polsko-białoruską reżyserkę i scenarzystką. W jej filmografii znajdują się doceniane filmy krótkometrażowe, które były wyróżnione m.in. na międzynarodowych festiwalach w Chicago, Mińsku, na portugalskim FEST - New Directors | New Films Festival.
"Pod szarym niebem", jej pełnometrażowy debiut fabularny, otrzymał nominację do nagrody FIPRESCI za Europejskie Odkrycie Roku. Zwycięzcę poznamy dzisiaj podczas gali rozdania Europejskich Nagród Filmowych. Jej film "Pod szarym niebem" jest inspirowany prawdziwą historią białoruskich dziennikarzy, którzy mierzą się z coraz bardziej okrutną presją reżimu Łukaszenki po stłumionych protestach w 2020 roku. Produkcja została już wielokrotnie wyróżniona.
Mara Tamkovich została laureatką 9. edycji Nagrody im. Krzysztofa Krauze przyznawanej przez Gildię Reżyserów Polskich, a podczas Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 2024 roku odebrała nagrodę za debiut reżyserski lub drugi film. W Koszalinie z kolei, w trakcie Festiwalu Debiutów Filmowych "Młodzi i Film", przyznano jej Nagrodę Dziennikarzy za "odwagę obywatelskiego sprzeciwu wobec tyranii białoruskiej dyktatury, nagrodę otrzymuje obraz, który trzyma za gardło i przypomina o wartości wolnego dziennikarstwa".
Mara Tamkovich dla Interi: "mówmy o tym, co jest"
Co obecność filmu na Europejskich Nagrodach Filmowych znaczy dla Mary Tamkovich i sprawy, której jej produkcja dotyka?
"Pod szarym niebem" opowiada historię dwóch białoruskich dziennikarzy. Kaciaryna Andrejewa i Ihar Iljasz, którzy są inspiracją do tego filmu są obecnie w więzieniu, więc dla mnie szansa, by być tutaj z filmem, który przedstawia ich historię, by mówić o tym, co się wydarzyło, co się z nimi dzieje teraz jest niezwykle ważna właśnie w tej konkretnej chwili".
Artur Zaborski zapytał również reżyserkę o to, czy uważa, że ostatnio twórcy coraz bardziej jątrzą w rzeczywistości i opowiadają o tym, co ich boli.
"Nie wiem, czy możemy o tym mówić, że jesteśmy coraz bardziej w takim momencie. Mam wrażenie, że kino zawsze szukało sposobu na to, by zrozumieć rzeczywistość, opowiedzieć tę rzeczywistość, ulepszyć ją (...) Dzisiaj filmowcy chcą opowiadać o tym, co ich boli, martwi, straszy; o czym nie mogą milczeć. Bardzo to czuję, jestem zdecydowanie team mówmy o tym, co jest niż team eskapizm i wyobraźmy sobie coś, czego nie ma".
Cały wywiad możecie obejrzeć poniżej.
Zobacz też: Już dziś poznamy zwycięzców Europejskich Nagród Filmowych










