"Ojczyzna": polska premiera nowego filmu Pawła Pawlikowskiego
"Ojczyzna" to opowieść, która swoim uniwersalnym przesłaniem spaja narody. Nie tylko te wplątane w tragedię II wojny światowej, ale wszystkie, które także dziś walczą o swoją niezależność i człowieczeństwo.
Do swojego nowego filmu, który jest trzecią po "Idzie" i "Zimnej wojnie" częścią trylogii powojennej Europy, zdobywca Oscara Paweł Pawlikowski zaprosił gwiazdy międzynarodowego kina. W rolę Thomasa Manna, laureata literackiej Nagrody Nobla, wcielił się Hanns Zischler, znany ze współpracy m.in. z Wimem Wendersem. W postać jego córki Eriki - pisarki, aktorki i kierowczyni rajdowej - wcieliła się jedna z najważniejszych współczesnych niemieckich aktorek Sandra Hüller.
Oboje pojawili się w poniedziałek wieczorem w Kinotece, by wspólnie z ekipą filmu świętować jego polską dystrybucję kinową. Oprócz reżysera Pawła Pawlikowskiego i głównego duetu aktorskiego na premierze gościli również producentka filmu Ewa Puszczyńska, autor zdjęć Łukasz Żal (nominowany do Oscara za "Hamneta"), scenografowie Katarzyna Sobańska i Marcel Sławiński oraz kostiumografka Aleksandra Staszko.
"Spotkanie z Państwem to jest zwieńczenie tego wszystkiego, co robiliśmy, tej naszej trudnej, ale jednocześnie wspaniałej pracy" - mówiła producentka "Ojczyzny" Ewa Puszczyńska.
Podziękowania za dofinansowanie i wsparcie filmu skierowała do Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Dolnośląskiego i Śląskiego Funduszu Filmowego oraz Wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych.
"Ojczyzna" to film o rodzinie, o polityce, o historii
Zdaniem Katarzyny Janowskiej, która poprowadziła poniedziałkową premierę w Pałacu Kultury i Nauki "Ida" mówiła o utracie nadziei, "Zimna wojna" o utracie miłości, a "Ojczyzna" opowiada o nadziei. Czy polscy widzowie wyjdą z seansu dobrze nastrojeni na nadchodzące czasy?
"Udało się nam określić współczesną sytuację szczerze i to samo w sobie daje nadzieję" - mówił reżyser.
Pawlikowski w swojej przemowie podziękował wszystkim zaangażowanym w powstanie "Ojczyzny" oraz osobom, które od początku do końca wspierały go w procesie twórczym.
"Miałem niesamowite szczęście, ale też umiejętność dobrego castingu. Aktorzy w tym filmie są na każdym poziomie w punkt, ale główni aktorzy są po prostu fenomenalni. Hanns i Sandra - to wielkie przeżycie, żeby pracować w takim komforcie (...) Po prostu są wielcy i teraz się to świetnie ogląda na ekranie" - mówił dwukrotny laureat Złotej Palmy za reżyserię.
Jakie najważniejsze przesłanie kryje się za jego najnowszą międzynarodową produkcją? Zdaniem Pawlikowskiego "Ojczyznę" trudno dopasować w sztywne ramy, gdyż jest to historia o niezwykle uniwersalnym wydźwięku.
"To film o rodzinie, o polityce, o historii, o tym, jak czasami znajdujemy się w momencie, kiedy system, w którym się wychowaliśmy, który działał, nagle przestaje działać. Wtargają na ten teren jakieś nowe narracje i człowiek musi się opowiedzieć po którejś stronie, a żadna ze stron tak do końca nie odpowiada temu, co człowiek czuje i wie" - ocenił reżyser.
Na premierze "Ojczyzny" pojawiła się plejada polskich gwiazd kina, jak i przedstawiciele władz miasta i resortu kultury. W Pałacu Kultury i Nauki pojawili się m.in. prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski oraz ministra kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska. Na wydarzeniu obecna była również krytyczka filmowa i dyrektor artystyczna Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi Grażyna Torbicka.
Na czerwonym dywanie gościli także znani aktorzy i aktorki. Fotoreporterom pozowali m.in. Magdalena Cielecka, Maciej Musiałowski, Karolina Gruszka, Katarzyna Warnke, Joanna Kulig czy Borys Szyc. Obecni byli również reżyserzy Jan Holoubek i Agnieszka Smoczyńska czy scenograf Allan Starski.
"Ojczyzna" trafi do polskich kin 19 czerwca.










