Reklama

Polska premiera "Artura i Minimków"

Uroczysta polska premiera filmu animowanego Luca Bessona "Artur i Minimki" odbyła się w środę, 3 stycznia, w warszawskim Multikinie. W pokazie filmu wziął udział reżyser, a także aktorzy, którzy użyczyli głosów postaciom w polskiej wersji językowej filmu - m.in. Daniel Olbrychski, Gabriela Kownacka i Joanna Brodzik.

Na ekrany polskich kin obraz trafi w piątek.

Reklama

Ma być przedostatnim w reżyserskiej karierze Bessona. Jest produkcją francuską.

Witając widzów przed projekcją filmu, francuski reżyser pochwalił twórców polskiego dubbingu do filmu.

"W waszym kraju jest długa tradycja dobrego aktorstwa" - powiedział Besson.

Zaznaczył też, że podróżując po świecie w celu promowania "Artura i Minimków" zdecydował się odwiedzić Polskę wcześniej, niż Stany Zjednoczone.

Aktorzy Jan Englert, Beata Ścibakówna, Marek Włodarczyk, Tomasz Bednarek, Andrzej Nejman i Paweł Wilczak znaleźli się wśród znanych gości, którzy pojawili się na polskiej premierze.

Większość dorosłych widzów przyprowadziła na pokaz filmu swoje dzieci. Z okazji premiery "Artura i Minimków" kinowe wnętrza udekorowano w specjalny sposób - tak, aby przypominały zamieszkiwaną przez Minimki filmową Krainę Siedmiu Lądów. Pojawiły się więc m.in. ogromne kwiaty i trawy, wśród których żyją liczące 2,5 milimetra wzrostu Minimki, a także wielkie komary, na których podróżują filmowi bohaterowie.

Główny bohater filmu to 10-letni Artur, który mieszka razem z babcią w małej amerykańskiej miejscowości, w starym domu otoczonym przez duży ogród. Dziadek Artura, Archibald, zaginął w tajemniczych okolicznościach. Pozostawił po sobie książkę zawierającą opis tajemniczej Krainy Siedmiu Lądów, gdzie żyją między innymi stworki Minimki, liczące zaledwie 2,5 milimetra wzrostu.

Pewnego dnia w domu babci pojawia się przebiegły przedsiębiorca, który - wraz z komornikiem - chce zagarnąć dom. Aby uratować domostwo, mieszkańcy muszą zdobyć pieniądze na jego "wykupienie".

Artur wie, że dziadek ukrył gdzieś w ogrodzie cenne rubiny.

Postanawia odnaleźć kamienie, a także samego dziadka, który - jak uważa Artur - może przebywać w krainie Minimków. Kierując się wskazówkami podanymi przez Archibalda, chłopiec w magiczny sposób zamienia się w maleńkiego Minimka i wkracza do Krainy Siedmiu Lądów, do której wejście odnajduje w ogrodzie babci.

W oryginalnej wersji językowej filmu animowani bohaterowie mówią głosami m.in. znanych piosenkarzy - Madonny (księżniczka Minimków, Selenia) i Davida Bowie (wróg Minimków, demoniczny Maltazar).

Artur mówi głosem 14-letniego brytyjskiego aktora Freddiego Highmore'a, który zagrał m.in. w filmach "Marzyciel" Marca Forstera oraz "Charlie i fabryka czekolady" Tima Burtona.

W wersji polskojęzycznej głosu księżniczce Selenii użyczyła Joanna Brodzik, bratu księżniczki, Betameszowi - Jacek Braciak, a Maltazarowi - Daniel Olbrychski. Artur mówi głosem 14-letniego Kajetana Lewandowskiego, który ma już na koncie udział w kilkunastu dubbingach - użyczył m.in. głosu głównemu bohaterowi "Olivera Twista" Romana Polańskiego, znalazł się też wśród twórców polskiego dubbingu do znanego filmu animowanego "Gdzie jest Nemo?".

Film "Artur i Minimki" ma, obok animowanych, sekwencje fabularne.

Są to sceny rozgrywające się w domu babci Artura, którą zagrała Mia Farrow. W polskiej wersji językowej babcia mówi głosem Gabrieli Kownackiej.

Besson jest nie tylko reżyserem tego filmu, ale także twórcą jego scenariusza i producentem. Kierownikiem artystycznym i pomysłodawcą filmu był grafik, autor komiksów Patrice Garcia, który współpracował z Bessonem także na planie "Piątego elementu".

Autorem muzyki do "Artura i Minimków" jest Francuz Eric Serra, który skomponował również muzykę do innych filmów Bessona - "Wielkiego błękitu", "Nikity", "Leona zawodowca", "Piątego elementu""Joanny d'Arc".

Francuska premiera "Artura i Minimków" odbyła się 13 grudnia.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje