Dwóch prokuratorów apelacyjnych, którzy zajmują się sprawą, oświadczyło, że złożyli 26-stronicowy dokument argumentujący, dlaczego unikanie ekstradycji Polańskiego narusza integralność systemu sądowego.
Zaprzeczają oni też, że błędny wyrok nieżyjącego już sędziego, może w jakiś sposób usprawiedliwiać obecny stan rzeczy.
Twierdzą również, że doszło do złej interpretacji traktatu ekstradycyjnego pomiędzy Szwajcarią, a USA, dlatego też reżyser powinien wrócić na rozprawę do Los Angeles.
78-letni reżyser uciekł z USA w 1978 roku, kiedy w sądzie toczyła się przeciwko niemu sprawa o stosunek seksualny z nieletnią. Obecnie znajduje się w swoim domu w Szwajcarii, gdzie objęty jest aresztem domowym.










