Reklama

Polacy wrócili do kin

Polacy znowu zaczęli chodzić do kina. W pierwszych dwóch kwartałach 2004 roku nasze kina odwiedziło 26,5 mln osób, a w pierwszym tygodniu listopada liczba ta wzrosła do 29,3 mln. "Pasja", "Shrek 2", "Władca Pierścieni: Powrót Króla" i "Nigdy w życiu!" to w tym roku ulubione filmy Polaków.

"Szacuje się, że już za kilka dni frekwencja w polskich kinach, pierwszy raz od 15 lat, może przekroczyć magiczną granicę 30 mln widzów" - czytamy w raporcie Barbary Hellander, jaki ukazał się w poniedziałek, 15 listopada, w "Rzeczpospolitej".

Reklama

"Za fantastycznymi liczbami kryją się jednak niebezpieczne zjawiska: hegemonia Hollywoodu i kina dla dziesięciolatków" - pisze gazeta.

Ulubionymi filmami Polaków są "Pasja", do oglądania której zachęcali swych wiernych księża oraz produkcje dla dzieci i młodzieży - "Shrek 2", "Mali agenci 3D""Władca Pierścieni: Powrót Króla".

Hollywood wie co lubią widzowie i po sukcesie "Gladiatora", w kinach królują teraz takie produkcje, jak "Troja", "Ostatni samuraj""Król Artur".

Jedynym polski tytułem, który przebił się do czołówki przebojów, jest "Nigdy w życiu!". Polski film nie jest magnesem. Nawet sensacyjny obraz "Vinci" Machulskiego obejrzało tylko 270 tys. osób. Nagrodzone w Gdyni "Pręgi" mają na razie 190 tys. widzów.

"W Polsce od lat nie powiększa się też grupa kinomanów szukających filmów ambitniejszych" - pisze "Rzeczpospolita". Dystrybutorzy szacują, że w przypadku kina artystycznego mogą liczyć najwyżej na 100 - 150 tys. widzów.

Z 26 mln osób, które w ciągu trzech kwartałów odwiedziły kina, aż 18 mln obejrzało 15 najpopularniejszych tytułów. Ponad 350 pozostałych filmów (w tym 133 premierowe) musiało zadowolić się ośmioma milionami widzów.

Choć przybywa w kinach widzów, nie przybywa prawdziwych kinomanów. Film trudniejszy, artystyczny odnosi sukces, gdy uda mu się zdobyć 100-tysięczną widownię. Nie ma też żadnych reguł kasowego powodzenia - czytamy w raporcie "Rzeczpospolitej".

Nie chodzi się na wielkich reżyserów. "Marzycieli" Bernarda Bertolucciego obejrzało 47 tys. osób. Nie działa magia nazwisk wykonawców - "Piętno" z Nicole Kidman i Anthonym Hopkinsem zainteresowało zaledwie 93 tys. osób. Nawet najgłośniejsze obrazy artystyczne nie przekraczają bariery 300 tysięcy widzów. Delikatne "Między słowami" Sophii Coppoli obejrzało 280 tys. widzów, kultowy Quentin Tarantino zdołał nad Wisłą zainteresować swoim "Kill Bill: Volume 2" jedynie 214 tys. osób.

Najchętniej oglądane filmy (styczeń - wrzesień 2004):

1. "Pasja" (3 450 000 widzów)
2. "Shrek 2" (3 339 000 widzów)
3. "Władca Pierścieni: Powrót Króla" (2 113 000 widzów)
4. "Nigdy w życiu!" (1 619 000 widzów)
5. "Troja" (1 211 000 widzów)
6. "Mój brat niedźwiedź" (1 168 000 widzów)
7. "Harry Potter i więzień Azkabanu" (1 076 000 widzów)
8. "Pojutrze" (787 000 widzów)
9. "Mali agenci 3D" (759 000 widzów)
10. "Ostatni samuraj" (577 000 widzów).

Rzeczpospolita

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: wroc | filmy | powrót | Władca pierścieni | film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje