Msza żałobna odbyła się w Kościele Środowisk Twórczych na Placu Teatralnym. Po jej zakończeniu kondukt przeszedł na Cmentarz Powązki Wojskowe, gdzie Dykiel spoczęła wśród uznanych przedstawicieli polskiej kultury. Rodzina poprosiła żałobników, by zamiast kwiatów wsparli Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi w Laskach.
Bożena Dykiel zapisała się w historii teatru
Bożena Dykiel urodziła się 26 sierpnia 1948 roku w Grabowie. W 1971 ukończyła warszawską PWST. W latach 1970-72 była związana ze Studenckim Teatrem Satyryków w Warszawie. Od 1972 do 1985 roku występowała w Teatrze Narodowym w Warszawie. W 1974 roku zagrała głośną rolę Goplany w "Balladynie" w reżyserii Adama Hanuszkiewicza. W czasie spektaklu jeździła po scenie na motocyklu.
"[Hanuszkiewicz] posadził nasze postacie na motorach. Myśleliśmy, że to będzie klapa. Okazało się, że zagraliśmy kilkaset spektakli - zawsze z pełną widownią. To było coś niesamowitego" - wspominała w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Bożena Dykiel grała u najważniejszych polskich reżyserów
W czasie swej kariery Dykiel grała u najwybitniejszych twórców polskiego kina: Andrzeja Wajdy ("Wesele", "Ziemia obiecana", "Człowiek z żelaza", "Wielki Tydzień"), Stanisława Barei ("Brunet wieczorową porą", serial "Alternatywy 4"), Jerzego Antczaka (serial "Noce i dnie"), Janusza Zaorskiego ("Uciec jak najbliżej", "Awans"), Marka Koterskiego ("Dzień świra", "Nic śmiesznego", "Wszyscy jesteśmy Chrystusami"), Wojciecha Jerzego Hasa ("Niezwykła podróż Baltazara Kobera"), Piotra Szulkina ("Wojna światów - następne stulecie", "Ga, ga - chwała bohaterom"), Jerzego Hoffmana ("Znachor"), Janusza Morgensterna ("Trzeba zabić tę miłość", "Mniejsze zło").
Od 2003 roku Dykiel wcielała się w Marię Ziębę w popularnym serialu "Na Wspólnej". Zniknęła z niego po emisji 4000. odcinka, który wyemitowano w kwietniu 2025 roku. Powodem tej decyzji były problemy zdrowotne aktorki.
Podczas swojego ostatniego publicznego spotkania, w lipcu 2025 roku w Łodzi, powiedziała: "wszystko jest ważne, i role, i splendory, i Wajda, i inni, ale dla mnie najważniejsze jest to, żeby rodzina była zdrowa i odżywiona, żeby zrobić dobre jedzonko mężowi i urobić się po pachy w ogrodzie. To jest moje credo. Żeby wszystko ze wszystkim połączyć. Da się? Mnie się udało".














