Paweł Pawlikowski jest polskim reżyserem, scenarzystą i nauczycielem akademickim urodzonym w 1957 roku. W wieku 14 lat wyjechał z Polski do Londynu, gdzie mieszkał z mamą. To właśnie tam studiował literaturę i filozofię. W 1986 roku dostał się na staż do BBC, gdzie rozpoczął pracę przy filmach dokumentalnych. Pod koniec lat osiemdziesiątych otrzymał niezwykłą szansę - mógł zrealizować swój pierwszą samodzielną produkcję: "Z Moskwy do Pietuszek z Wieniediktem Jerofiejewem". Przez kolejną dekadę Pawlikowski realizował kolejne telewizyjne dokumenty.
Na debiut fabularny czekaliśmy do 2000 roku - "Ostatnie wyjście" podbijało serca widzów na festiwalach w Sundance i Toronto, a sam Pawlikowski zdobył uznanie Brytyjskiej Akademii Filmowej. To był dopiero wstęp do kariery, i to nie tylko samego reżysera - dzięki produkcji "Lato miłości" ogromną popularność zaczęła zdobywać Emily Blunt, dziś jedna z najważniejszych aktorek Hollywood.
Międzynarodową sławę Pawłowi Pawlikowskiemu zapewnił film "Ida" - produkcja otrzymała Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Żaden polski film nie dostąpił wcześniej tego zaszczytu.
To ona przywróciła mu wiarę w miłość
Mimo ogromnych sukcesów w życiu zawodowym, polski reżyser nie uniknął życiowych problemów. Pierwszą żoną Pawła Pawlikowskiego była rosyjska pianistka, z którą doczekał się dwójki dzieci. Gdy para dowiedziała się o zdiagnozowaniu nowotworu, reżyser poświęcił się opiece nad ukochaną i dziećmi. W 2006 roku kobieta przegrała walkę z rakiem. Wówczas polski reżyser załamał się - na kilka lat porzucił pracę i skupił się na rodzinie.
W 2015 roku Pawlikowski poznał na festiwalu w Cannes kobietę, która odmieniła jego życie. Urodzona w 1977 roku Małgorzata Bela jest nie tylko modelką, ale też aktorką i prawdziwą ikoną mody na świecie. Na ekranach kin debiutowała w 2004 roku w filmie "Ono" Małgorzaty Szumowskiej. Poza kilkoma rodzimymi produkcjami ("Karol. Człowiek, który został papieżem", "Wszyscy jesteśmy Chrystusami") wystąpiła też w amerykańskim horrorze "Suspiria".
Gdy poznała Pawła Pawlikowskiego, była już po drugim nieudanym małżeństwie. Długo unikali rozgłosu, a gdy prawda wyszła na jaw, nikt nie dawał szansy tej relacji - modelkę i reżysera dzieli 20 lat. Para nie poddała się: wzięli ślub w 2017 roku. Nie tylko ich szczęście trwa do dzisiaj, ale także wspólnie podbijają czerwone dywany na międzynarodowych festiwalach.
"Filmy nie są najważniejsze, o wiele bardziej liczy się samo życie. Jestem szczęśliwy, bo mam dzieci, które wyszły na ludzi, zrobiłem kilka filmów, które zostaną. I po raz pierwszy od dawna czuję, że jestem na właściwym miejscu, z właściwą osobą" - powiedział Pawlikowski w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej". Zmianę zauważyli także bliscy reżysera, którzy podkreślali w rozmowach z mediami, że przy Małgorzacie odzyskał spokój.
"Ojczyzna" i symboliczny powrót
Obecnie najgłośniej mówi się o najnowszym filmie Pawła Pawlikowskiego, który dla jego małżeństwa jest symbolicznym powrotem. Od lat para unika ujawniania szczegółów swojego związku i nie komentuje plotek. Najważniejszy jest dla nich spokój i życie z dala od showbiznesu.
Jednak od czasu do czasu pojawiają się na wydarzeniach branżowych, a Festiwal Filmowy w Cannes zdecydowanie jest jednym z tych, których nie można ominąć. Reżyser promuje tam swój nowy film "Ojczyzna", który znalazł się w Konkursie Głównym festiwalu i walczy o Złotą Palmę.
Po uroczystym pokazie pełna sala zgotowała reżyserowi owacje na stojąco, które według relacji trwały aż sześć minut.
"Ojczyzna" trafi do polskich kin 19 czerwca. Jej dystrybutorem jest Kino Świat.










