Brolin pracował wcześniej ze Scottem na planie filmu "American Gangster" z 2007 roku. Tam wcielał się jednak w postać drugoplanową. W "Gwiazdozbiorze psa" gra główną rolę obok Jacoba Elordiego.
Sposób pracy Ridleya Scotta wybił Josha Brolina z równowagi
"Ridley opowiadał mnóstwo historii, ale nie za bardzo lubił przeprowadzać próby" - mówił Brolin dla "Empire". "Wybiło mnie to z rytmu i trochę przeraziło. Zadzwoniłem do swojego agenta i powiedziałem, że rezygnuję. Coś jest nie tak i ja stąd spadam. Na szczęście mój agent jest także moim bliskim przyjacielem. Doradził, żebym przespał się z tą myślą". Aktor nie chciał jednak go posłuchać.
Po zakończeniu pracy nad filmem stwierdził, że była to jego reakcja na autorski proces twórczy Scotta. Reżyser "Łowcy androidów" nie lubi prób. Woli uchwycić pierwotną energię aktorów na planie, którą rejestruje na kilku kamerach jednocześnie. "Później [Scott] zabrał mnie do swojej przyczepy i puścił scenę, którą właśnie nagraliśmy. To był dobra scena między mną i Jacobem, bardzo dynamiczna. Spytał, czy jest okej. Ja powiedziałem, że jest okej. I wtedy zacząłem z tego czerpać" - wyznał aktor.
"Potrzebowałem dnia albo dwóch, żeby w pełni się przemóc i wtedy naprawdę się wkręciłem w ten sposób realizacji. To było jednocześnie super kreatywne i super niebezpieczne. O takie coś prosiłem. Dostałem to i walczyłem z tym, bo nie znalazłem w tym ani trochę komfortu. To był jeden z najbardziej kreatywnych i satysfakcjonujących projektów, w jakie byłem ostatnio zaangażowany" - podsumował Brolin.
Kiedy premiera nowego filmu Ridleya Scotta?
"Gwiazdozbiór psa" opowiada o dwóch mężczyznach (Jacob Elordi i Josh Brolin), którzy starają się przeżyć w świecie po katastrofie. Film jest oparty na książce Petera Hellera z 2012 roku. Premiera jest przewidziana na 28 sierpnia 2026 roku.












