Piotr Fronczewski: "Kariera? To słowo brzmi dość podejrzanie"
Znakomity aktor filmowy i teatralny, dla dzieci Pan Kleks, dla starszych filar Kabaretu Olgi Lipińskiej, filmowy Konsul czy Szpicbródka. Franek Kimono i jeden z najlepszych Hamletów w historii polskiego teatru. Lektor całej serii książek o Harrym Potterze. Ma na swym koncie setki ról filmowych, telewizyjnych i teatralnych. Widzowie, bez względu na wiek, uwielbiają jego głos i jego role.
"Aktorstwo to jest rzemiosło. Piękne, ale rzemiosło. (...) Nie ma w tym żadnej magii, dopóki nie pojawi się talent, pasja i ciężka praca. Kariera? To słowo brzmi dość podejrzanie. Ja po prostu starałem się dobrze wykonywać swoją robotę, bez względu na to, czy grałem w wielkim dramacie, czy w komedii. Najważniejsze to nie stracić szacunku do widza i do samego siebie" - te słowa polskiego aktora pojawiły się w książce "Ja, Fronczewski" Marcina Mastalerza, wydanej w 2015 roku.
Piotr Fronczewski urodził się 8 czerwca 1946 roku w Łodzi. Miał niespełna 12 lat, kiedy trafił na plan filmu "Wolne miasto". W 1968 roku ukończył Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie. Debiutował w 1968 roku w Teatrze Narodowym. Później pracował w Teatrze Współczesnym i Dramatycznym. W 1991 roku związał się z Teatrem Ateneum.
Wielkie role kinowe, ulubieniec dzieci i niepowtarzalny głos
Choć stworzył setki kreacji filmowych, najważniejsze role w kinie zagrał w latach 70. i 80. XX wieku. Wystąpił wówczas w tak głośnych filmach, jak "Ziemia obiecana" (1974) Andrzeja Wajdy, "Kung-fu" (1979) Janusza Kijowskiego, "Ocalenie" (1972) Edwarda Żebrowskiego, "Bilans kwartalny" (1974) Krzysztofa Zanussiego, "Ćma" (1980) Tomasza Zygadły, "Sam na sam" (1977) Andrzeja Kostenki, "Hallo Szpicbródka" (1978) Janusza Rzeszewskiego i Mieczysława Jahody, "Szaleństwa panny Ewy" (1983) Kazimierza Tarasa, "Dotknięci" (1988) Wiesława Saniewskiego i "Konsul" (1989) Mirosława Borka.

Stał się ulubieńcem dziecięcej widowni dzięki roli Profesora Ambrożego Kleksa w serii filmów Krzysztofa Głowackiego: "Akademia Pana Kleksa" (1983), "Podróże Pana Kleksa" (1985), "Pan Kleks w kosmosie" (1988), "Triumf Pana Kleksa" (1999) będących adaptacją prozy Jana Brzechwy.
Grał również w wielu serialach, takich jak m.in. "Polskie drogi", "Dom", "Awantura o Basię" czy nieco później w "Magdzie M.". Z Gabrielą Kownacką Fronczewski stworzył też niezapomniany duet w serialu Polsatu "Rodzina zastępcza". W roli małżonków Anki i Jacka Kwiatkowskich widzowie oglądali ich prawie 10 lat.
Ze względu na charakterystyczną, niepowtarzalną barwę głosu świetnie sprawdza się w słuchowiskach radiowych (m.in. Grzegorz w "Rodzinie Poszepszyńskich") i jako aktor dubbingowy (ponad 100 "ról" w filmach animowanych, m.in. jako Diego w "Epoce lodowcowej", Finn w "Autach 2" oraz w grach komputerowych m.in. jako generał McCormick w "Gorky Zero" czy narrator w "Twierdzy 3"). Jest również znakomitym lektorem - nagrał m.in. audiobooki do całej serii książek o Harrym Potterze.
Sprawdza się jako wokalista. Śpiewał m.in. do wierszy Ildefonsa Gałczyńskiego i tekstów Macieja Zembatego. Wykonywał przedwojenne szlagiery. Wykreował postać Franka Kimono. Pod tym pseudonimem Piotr Fronczewski nagrał dwie humorystyczne płyty w stylu disco. Piosenka "King Bruce Lee karate mistrz" uchodzi dziś za utwór kultowy. Występował także w kabaretach, m.in. Pod Egidą i Kabarecie Olgi Lipińskiej.
"Nie należę do ludzi, którzy uważają, że im się coś od życia i innych należy"
W sierpniu 2015 Fronczewski został odznaczony prezydenta Bronisława Komorowskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Aktor przyznał wówczas, że odznaczenie było dla niego zaskoczeniem.
"Nie należę do ludzi, którzy uważają, że im się coś od życia i innych należy. Taką mam naturę, ogromnie samokrytyczną" - podkreślił Fronczewski.
Miesiąc później otrzymał Order Uśmiechu. "Z tym śmiechem jest bardzo dziwnie w naszej ludzkiej naturze. To jest swego rodzaju dar i tajemnica, ponieważ nie wszyscy potrafią się śmiać. Podejrzewam, że tacy ludzie są trochę mniej zabawni, może troszkę smutniejsi, może troszkę ubożsi. Ja niestety powoli zaliczam się do tych ludzi, którzy rzadziej się śmieją, ponieważ coraz więcej rzeczy mnie śmieszy, natomiast coraz mniej chce mi się śmiać" - powiedział Fronczewski.
Kiedy obchodził 70. urodziny, udzielił wywiadu "Wysokim obcasom", w którym mówił: "Nie czuję się nestorem. Jestem po prostu starym aktorem, zbliżającym się do kresu swojej ziemskiej drogi".
"Nie jestem typem pracoholicznym, nie mam już za wszelką cenę czegoś do udowodnienia. Zresztą nigdy nie miałem. Szukam ciszy, azylu, osobności, co jest zgodne z moim czasem i naturą" - stwierdził z kolei w rozmowie z "Tele Tygodniem".

W 2019 roku aktor przyznał, że od kilku lat ma problemy zdrowotne. Zdradził, że cierpi na arytmię serca i ma za sobą stan przedzawałowy. Jeszcze przed pandemią poddał się skomplikowanej operacji biodra, po której konieczna była długa rehabilitacja.
Wrócił jednak na ekrany. Zagrał w serialach "W rytmie serca" i "Rojst '97". W 2023 i 2024 roku mogliśmy go oglądać w roli doktora Paj-Chi-Wo w nowej wersji kultowej "Akademii Pana Kleksa".
"Ja, Fronczewski": broniłem się przed takimi projektami
W 2015 roku w księgarniach pojawiła się książka "Ja, Fronczewski" Marcina Mastalerza. "Długo skutecznie broniłem się przed takimi projektami. (...) W dalszym ciągu utrzymuję, że nie zasługuję na książkę" - mówił aktor po wydaniu tej publikacji w rozmowie z Katarzyną Sobiechowską-Szuchtą z RMF FM.
Tytuł książki nawiązuje do spektaklu "Ja, Feuerbach", który Piotr Fronczewski wyreżyserował i zagrał w nim główną rolę w Teatrze Ateneum w Warszawie. Twierdził, że choć nie utożsamia się z postaciami, w które się wciela, to Feuerbach jest mu bardzo bliski.
"Jego wyznanie wiary w sztukę i wiary w teatr jest bardzo zbieżne z moją filozofią teatralną i z moim sposobem uprawiania teatru" - podkreślał podczas wywiadu Fronczewski.
Na okładce książki "Ja, Fronczewski" aktor patrzy na czytelnika zza teatralnej kurtyny, ale widzimy tylko pół jego twarzy. Czy to miało coś symbolizować?
"To ktoś kto spogląda z obawą, z niepokojem, czy ma prawo wejść na tę scenę, może nawet na scenę życia. Ale jest kimś pozbawionym pewności siebie i wiary w siebie. I ja niestety takim człowiekiem jestem. Niepewność towarzyszy mi właściwie przez całe życie, również w zawodzie. Myślałem, że się tego pozbędę na starość, ale okazało się, że nie" - dodał.

Piotr Fronczewski prywatnie
O ile o życiu zawodowym aktora zawsze było głośno, tyle informacje o prywatnych sprawach rzadko przedostawały się do mediów. Spędził życie otoczony kobietami - przez lata tworzył dom z żoną, dwiema córkami oraz swoją mamą.
Wiadomo, że z żoną Ewą są małżeństwem od ponad 50 lat, mają dwie dorosłe córki: Katarzynę i Magdalenę. Swoją matką Piotr Fronczewski opiekował się do samego końca - zmarła w 2016 roku, mając 104 lata.
W 2015 roku Fronczewski publicznie przyznał się do romansu z aktorką Joanną Pacułą, którą poznał pod koniec lat 80. w trakcie prac nad serialem "07 zgłoś się". Choć aktor planował odejść od żony, ostatecznie miłość do rodziny wygrała. Po latach w swojej autobiografii aktor pisał o swojej żonie tak: "Ewa jest moją miłością, moją odwagą i męstwem. Gniewem, awanturą, moją zdradą, moim wstydem i przebaczeniem".










