Reklama

Pierce Brosnan: Podwójny Bond?

Pierce Brosnan, w jednym z ostatnich wywiadów, opowiedział o przygotowaniach do realizacji kolejnych opowieści o najsłynniejszym agencie Jej Królewskiej Mości. Jak się okazało, aktor zamierza wystąpić w roli 007 nie tylko w kolejnej, już dwudziestej pierwszej opowieści o Jamesie Bondzie, lecz także w następnej, dwudziestej drugiej historii!

W najbliższym czasie odbędzie się spotkanie producentów filmów o 007, podczas którego zapadną decyzje, kiedy rozpoczną się prace nad kolejną opowieścią, filmem "Bond 21".

Reklama

"Co najmniej osiemnaście miesięcy zajmie przygotowanie produkcji kolejnego filmu o przygodach Jamesa Bonda" - mówi Pierce Brosnan.

"To nic nadzwyczajnego - filmy "Świat to za mało""Śmierć nadejdzie jutro" powstały w odstępie trzech lat. I to jest dobre posunięcie - publiczność tęskni za 007" - wyjaśnia aktor, który zmierzył się z rolą Jamesa Bonda już czterokrotnie.

Według najnowszych doniesień, aktor na pewno zagra najsłynniejszego agenta Jej Królewskiej Mości w filmie "Bond 21", jednak najprawdopodobniej wcieli się w superbohatera także w obrazie "Bond 22". Będzie to już jednak definitywnie jego pożegnanie z rolą.

"Po dwudziestej drugiej opowieści o 007 przyjdzie czas na rozstanie z Bondem" - mówi Pierce Brosnan.

"Po prostu będę za stary!" - śmieje się aktor.

"Daję z siebie to, co najlepsze, ale wreszcie przyjdzie czas, by wycofać się z bondowskich projektów. Jest granica, której przekraczać nie wolno" - wyjaśnia Pierce Brosnan.

"Kiedy nie jesteś w stanie zaangażować się w pracę w 150 procentach, kiedy jesteś znudzony, czy zmęczony, albo po prostu nie masz sił, realizacja każdej niebezpiecznej sceny, a takich w filmach o 007 jest mnóstwo, staje się po prostu niebezpieczna" - dodaje aktor.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Pierce Brosnan | aktor | Bond | brosnan

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje