Wywodzący się z Chile aktor wciela się w samotnego łowcę nagród Dina Djarina od 2019 roku. Wówczas na platformie streamingowej Disney+ debiutował serial "The Mandalorian", który doczekał się 24 odcinków podzielonych na trzy sezony. Był nominowany do 48 nagród Emmy. Ostatecznie otrzymał 14 statuetek.
"Mandalorian i Grogu" stanowi sequel serialu. Łowca nagród i jego mały towarzysz, wywodzący się z rasy zmarłego mistrza Yody, muszą znaleźć Rottę the Hutta, syna znanego z oryginalnej trylogii Jabby. Od powodzenia ich misji zależy los powstałej po upadku Imperium Nowej Republiki.

Pedro Pascal zawsze wierzył, że "The Mandalorian" trafi na duże ekrany
Pascal pojawił się w Meksyku niezapowiedzianie. Gdy stanął na scenie obok reżysera Jona Favreau, przyznał, iż zawsze liczył, że "The Mandalorian" trafi na duży ekran. "Nosiłem ten sen w moim sercu, bo tak zostałem wychowany jako dziecko. Chodziliśmy do kina całą rodziną, a filmy z 'Gwiezdnych wojen' oglądałem zawsze na dużym ekranie" - wspominał.
W pewnym momencie Pascal powiedział kilka słów po hiszpańsku, a potem odwrócił się, by otrzeć łzy. Publiczność zareagowała na jego wzruszenie z entuzjazmem. W odpowiedzi aktor posłał im buziaka.
"Mandalorian i Grogu". Czy osoby nieznające serialu będę się dobrze bawić?
Z kolei Favreau, który jest także twórcą "The Mandalorian", zaznaczył, że jego celem było rozwinięcie historii przedstawionej w serialu. Jednocześnie chciał, by film był zrozumiały dla osób, które nie miały styczności z jego trzema sezonami. "Chcemy przedstawić tych bohaterów nowej widowni" - mówił. "A dla tych, którzy byli z nami od początku [tu wskazał na zgromadzony tłum], chcieliśmy ewoluować tę relację. To nie jest już opowieść o Mandalorianinie, który ratuje Grogu. Grogu dorósł. Jest kompanem Mandalorianina. Uczy go Luke Skywalker. Idzie na swoje, a teraz odkrywa też i korzysta ze swoich zdolności".
Kukiełka Grogu była także obecna na wydarzeniu, które zostało zwieńczone pokazem sekwencji otwierającej filmu.










