Reklama

Paweł Huelle na ekranie

Jak informuje "Rzeczpospolita", Paweł Huelle zdecydował się na powierzenie filmowcom swojej następnej powieści. Jest nią "Mercedes Benz". Wcześniej jego "Weisera Dawidka" zrealizował Wojciech Marczewski. Mimo dobrych recenzji, które zebrał film, pisarz sceptycznie wypowiadał się na temat ekranizacji książki. Dziś przyznaje, że film po ponownym obejrzeniu broni się, a ekranizacja dobrze wpływa na sprzedaż i poczytność książki.

"Żaden pisarz nigdy chyba nie będzie zadowolony z tego, co zostaje z jego powieści przeniesione na ekran" - mówi Huelle.

Reklama

"Poza tym moje utwory filmuje się niezmiernie trudno. Bawię się z czasem akcji, wprowadzam wielu bohaterów, niektórzy zagadkowo znikają. Film był wizją Wojciecha Marczewskiego, ale często projekcjom towarzyszyły spotkania ze mną. Miałem więc możliwość pozyskiwania czytelników, zapoznawania ich z moją wizją. Powieść zaś była wznawiana" - dodaje pisarz.

Reżyserem "Mercedesa..." będzie Piotr Mularuk. Chce zrezygnować z wątków hrabalowskich. Nie wiadomo, kto zagra uroczą instruktorkę nauki jazdy pannę Ciwle, dziadka Karola, Fizyka czy Buciora.

Paweł Huelle sam szukał producenta, który pozwoliłby mu na wskazanie reżysera.

"Zależało mi, by adaptacją powieści zajął się Piotr Mularuk. To bardzo zdolny, dynamiczny młody reżyser. Poznaliśmy się przed trzema laty, kiedy realizował Stół, swój debiut telewizyjny oparty na moich opowiadaniach" - wspomina pisarz.

"Dowiedziałem się wtedy, że ukończył studia filmowe w Nowym Jorku. Rozmawiając z nim, dostrzegłem, że podobnie myślimy o literaturze i kinie. Oglądałem też jego telewizyjną Nieznaną opowieść wigilijną z Piotrem Machalicą oraz spektakl teatralny Skarb wg powieści Olgi Tokarczuk. Były bardzo dobre. Wierzę w tego reżysera i jego projekt dotyczący Mercedesa..." - dodaje autor.

Piotr Mularuk pracuje nad scenariuszem.

Przyznał "Rzeczpospolitej", że decyzja o rezygnacji z wątków hrabalowskich - a powieść jest pisarskim hołdem złożonym Bohumiłowi Hrabalowi - była wspólna. Twierdzi, że Paweł Huelle jest pomysłodawcą wielu scen.

"Ale nie jestem współautorem scenariusza" - zaprzecza pisarz.

"Co najwyżej konsultantem i recenzentem" - dodaje Mularuk.

Zdjęcia do filmu "Mercedes Benz" mają zacząć się latem przyszłego roku. Producentem będzie Apple Film Production.

Obecnie Huelle kończy pisanie "Castorpa", powieści, którą zainspirowało jedno zdanie z "Czarodziejskiej góry" Tomasza Manna: "Hans Castorp cztery semestry politechniki zaliczył w Gdańsku". O tym okresie z życia bohatera dzieła Manna - Hansa Castorpa, będzie książka, która ukaże się za kilka miesięcy.

INTERIA.PL/Rzeczpospolita

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: powieści | \ Film | Mercedes | książki | film | Pisarz | Paweł | Paweł Huelle

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje