Reklama

Reklama

​Paris Hilton: Intymne wyznanie

W zeszłym roku premierę miał głośny dokument "This Is Paris", w którym celebrytka ujawniła szokujące informacje na temat przemocy, jakiej przed laty doświadczała przebywając w szkole z internatem. Paris Hilton powiedziała w nim, że była regularnie poniżana i torturowana psychicznie przez personel placówki. W najnowszym wywiadzie gwiazda zdradziła, że ujawnienie prawdy o traumie pomogło jej uporać się z bezsennością, na którą cierpiała od dawna.

Paris Hilton

Film dokumentalny "This Is Paris", który zadebiutował w serwisie YouTube jesienią ubiegłego roku, odbił się szerokim echem. Wszystko za sprawą szczerego wyznania Paris Hilton, która ujawniła, że wciąż mierzy się z konsekwencjami traumatycznych doświadczeń sprzed lat. Jedna z najsłynniejszych celebrytek świata wyznała, że podczas pobytu w prywatnej szkole z internatem Provo Canyon School padła ofiarą psychicznej i fizycznej przemocy, jakiej notorycznie dopuszczali się względem wychowanków pracownicy placówki.
"Dzieciaki były krępowane, bite, rzucane o ścianę, duszone i wykorzystywane seksualnie. Od chwili, gdy otwierałam oczy, aż do momentu, gdy szłam spać, oni cały czas na mnie wrzeszczeli, bili mnie i poniżali" - ujawniła w filmie Hilton.

Jak się okazuje, ujawnienie bolesnych wspomnień okazało się zbawienne. W niedawnej rozmowie z "WSJ. Magazine" dziedziczka fortuny Hiltonów przyznała, że tamto wyznanie pomogło jej wrócić do zdrowia i przepracować traumę z przeszłości.

Reklama

"Dawniej cierpiałam na okropną bezsenność, nawiedzały mnie koszmary. Ale odkąd zrobiłam swój film i zaczęłam pomagać dzieciom, które przeszły to, co ja, nie miewam już koszmarów i sypiam lepiej niż kiedykolwiek. To było niesamowicie uzdrawiające" - zdradziła celebrytka. Hilton współpracuje obecnie z Breaking Code Silence - organizacją, której misją jest zwiększanie społecznej świadomości na temat nadużyć, do jakich dochodzi w ośrodkach dla trudnej młodzieży oraz podejmowanie działań na rzecz wprowadzania niezbędnych reform i zwiększenia kontroli państwowej nad owymi placówkami.

W tym samym wywiadzie Hilton wyjawiła też, że spowodowana pandemią izolacja paradoksalnie miała pozytywny wpływ na jej proces zdrowienia. "Podczas tych kilkunastu miesięcy nauczyłam się, że mogę zostać w domu, że nie muszę być wszędzie, a mój świat się wtedy nie zawali. Zawsze byłam osobą, która czuła ogromną potrzebę bycia na bieżąco, przez lata dokuczało mi FOMO" - wyznała.

Dolegliwość wspomniana przez celebrytkę nosi nazwę "fear of missing out" i oznacza paniczny strach przed tym, że możemy przegapić coś istotnego i ominie nas to bezpowrotnie. Najczęściej syndrom FOMO pojawia się u osób regularnie korzystających z mediów społecznościowych. "Teraz już wiem, że nie muszę brać udziału we wszystkim, że mogę spędzić czas w domu i naprawdę się tym cieszyć" - dodała Hilton.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Paris Hilton

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje