Reklama

Reklama

"Pan i władca" powróci?

W jednym z niedawno udzielonych wywiadów Billy Boyd (trylogia "Władca Pierścieni"), który zagrał u boku Russella Crowe'a i Paula Bettany'ego w przeboju Petera Weira "Pan i władca: Na krańcu świata" zdradził, że przygotowywany jest sequel opowieści.

"Pan i władca: Na krańcu świata" to ekranizacja jednej z powieści słynnego cyklu autorstwa Patricka O'Briana.

Jak mówi Billy Boyd, studio Fox przygotowuje się do realizacji kontynuacji opowieści. Aktor dziwi się jednak, że przedstawiciele wytwórni nie pomyśleli o produkcji sequela znacznie wcześniej.

"Patrick O'Brian napisał tyle wspaniałych powieści! A po realizacji Pana i władcy studio Fox miało świetne zaplecze, by od razu przystąpić do realizacji sequela. Nie wiem, czemu od razu nie zdecydowano się na taki ruch" - mówi Billy Boyd.

Reklama

"Rozmawiałem już z Peterem Weirem i wiem, że na pewno pojawię się w kontynuacji Pana i władcy. Dowiedziałem się też, że powstaną co najmniej dwa sequele historii. W trzecim filmie serii mój bohater ma zginąć! Mam więc świetne perspektywy - udział w dwóch filmach i scenę śmierci! Świetnie!" - cieszy się Billy Boyd.

Zrealizowany kosztem 150 milionów dolarów "Pan i władca: Na krańcu świata" przyniósł światowe wpływy w wysokości ponad 210 milionów dolarów.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Billy | film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL