Reklama

Ostatni dzień festiwalu w Wenecji

W sobotę, 6 września, poznamy laureatów nagród 60. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. Zdaniem obserwatorów, w tym roku nie ma w konkursie zdecydowanych faworytów. Wśród kandydatów do Złotego Lwa jest jeden film polski - "Pornografia" Jana Jakuba Kolskiego.

"Tym razem bez faworytów" - tytułuje swój tekst poprzedzający rozdanie nagród niemiecka agencja DPA. Jako typy krytyki i publiczności agencja wymienia filmy: "Powrót", w reżyserii debiutanta Andrieja Zwiagincewa, rosyjski dramat rodzinny, oraz "Zaitochi", cenionego reżysera Takeshiego Kitano, japońską opowieść o samurajach.

Reklama

Na te same tytuły zwraca uwagę Reuters, dodając do nich jeszcze jeden: "Buongiorno, Notte" Marco Bellocchio - opowieść o porwaniu i zabójstwie włoskiego premiera Aldo Moro przez skrajnie lewicową terrorystyczną organizację Czerwone Brygady w 1978 roku. Historia ta jest pokazana w filmie przez pryzmat spojrzenia młodej kobiety-porywaczki.

Reuters zaznacza, że liczyć się mogą jeszcze dwa filmy: "21 Grams", Meksykanina Alejandra Gonzáleza Inárritu (opowieść o tragedii i przetrwaniu, z udziałem Seana Penna, Benicio Del Toro i Naomi Watts), oraz "Alila", Izraelczyka Amosa Gitai.

"Pornografię" Jana Jakuba Kolskiego, jedyny polski film w konkursie, festiwalowa publiczność przyjęła dobrze.

"Czułem rodzaj wdzięczności widzów za moją pracę. Dziękowano mi, że stworzyłem film dowodzący, iż potrafię rozmawiać z publicznością o poważnych sprawach, w poważnym tonie" - powiedział Kolski po pokazie.

Film nagrodzono kilkuminutową owacją na stojąco.

"Taki uprzejmy gest stanowi jednak swego rodzaju zwyczaj na festiwalu w Wenecji. Nie potrafię określić granicy między uprzejmością a prawdziwą oceną. Przyznaję, że parokrotnie w trakcie prezentacji filmu poczułem się niepewnie, ponieważ kilka osób wyszło z sali kinowej. Na szczęście później otrzymałem wiele podziękowań i wyrazów uznania za włożony w pracę nad filmem wysiłek" - dodał Kolski.

Publiczność i krytycy wysoko ocenili grę aktorów, zwłaszcza Krzysztofa Majchrzaka. W głównym włoskim dzienniku "Corriere della Sera" napisano, że aktor ten zasługuje na nagrodę festiwalową. Czy ją otrzyma, okaże się w sobotę.

Poza wyżej wymienionymi filmami, "Pornografia" rywalizuje z m.in. "A Talking Picture" ("Mówiącym obrazem") Manoela de Oliveiry z Catherine Deneuve i Johnem Malkovichem, "Code 46" Michaela Winterbottoma i "Rosenstrasse" Margarethe von Trotty.

W sumie w konkursie o nagrodę Złotego Lwa ubiegało się 20 filmów.

Łącznie w Wenecji pokazano 143 filmy. Poza konkursem zaprezentowano m.in. nowe amerykańskie filmy Jima Jarmuscha, Roberta Bentona i Ridley'a Scotta. Wyświetlono także fragmenty filmów Federico Felliniego, które nie znalazły się ostatecznie w jego dziełach.

Laureatami dwóch festiwalowych nagród za całokształt twórczości zostali w tym roku wybitny aktor Omar Sharif oraz weteran włoskiego kina, producent Dino De Laurentiis.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: festiwal | \ Film | Pornografia | opowieść | film polski | filmy | film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje