Oscary są najbardziej prestiżowymi nagrodami w świecie filmowym. Każdego roku wydarzenie to gromadzi rzesze widzów, którzy z zapartym tchem obserwują, kto w danym sezonie zachwycił Akademię. Od lat uroczystość była związana z Dolby Theatre - to ponad dwie dekady historii, która stała się nieodłącznym elementem krajobrazu Hollywood.
Najnowsze doniesienia ujawniają jednak, że od 2029 roku nowym domem Oscarów będzie Peacock Theater, znajdujący się w centrum Los Angeles, na terenie kompleksu L.A. Live.
L.A. Live to dzielnica sportu i rozrywki o powierzchni 23 akrów (ponad 9 hektarów), która niedawno rozbudowała swój plac. To właśnie tam będą odbywać się uroczystości związane z czerwonym dywanem oraz inne wydarzenia towarzyszące Oscarom. Dzięki tej zmianie znacznie więcej osób będzie mogło uczestniczyć w samej ceremonii.
Przyczyna zmian
Nieoficjalnie mówi się, że zmiana jest podyktowana potrzebą większej przestrzeni i nowoczesnej infrastruktury. Do tego dochodzą kwestie logistyczne - zarówno z perspektywy gości, jak i produkcji telewizyjnej całego widowiska.
W wymiarze symbolicznym jest to odejście od ducha "starego Hollywood" i postawienie na nowoczesność. Czy wpłynie to na samą galę i czy coś zmieni się dla widzów? Wydarzenie wciąż będzie transmitowane w tradycyjnych mediach, jednak przełomem będzie fakt, że 101. ceremonia zostanie udostępniona także na platformie YouTube.
"Akademia z niecierpliwością oczekuje bliskiej współpracy z AEG podczas 101. Oscarów i kolejnych edycji, aby uczynić L.A. Live idealnym tłem dla naszego globalnego święta kina - zarówno dla widzów na żywo w kinach, jak i dla fanów filmu na całym świecie" - przekazali w oficjalnym oświadczeniu przedstawiciele Akademii, Bill Kramer i Lynette Howell Taylor.











