"Przedwiośnie" Stefana Żeromskiego według Filipa Bajona
Wydane w 1924 roku "Przedwiośnie" to jedna z najgłośniejszych powieści Stefana Żeromskiego - pisarza, publicysty, kandydata do literackiej Nagrody Nobla w latach 20. ubiegłego wieku. Opowiadającą o pierwszych latach niepodległej Polski książkę już w 1928 roku na duży ekran przeniósł Henryk Szaro - ta wersja nie zachowała się jednak do naszych czasów.
W 2001 roku ekranizacją "Przedwiośnia" postanowił zająć się Filip Bajon, jeden z najbardziej cenionych polskich reżyserów, autor tak głośnych produkcji, jak "Aria dla atlety" (1979), "Limuzyna Daimler-Benz" (1981), "Magnat" (1986) czy "Poznań 56" (1996). Twórca nie trzymał się sztywno literackiego oryginału, wprowadził nowe sceny, zmienił zakończenie.
Znalazłem w "Przedwiośniu" opowieść o zbuntowanym młodym człowieku, który bez przerwy się nie zgadza, proponuje swoją, bardzo idealistyczną wizję świata, poszukuje prawdy, sprawiedliwości, piękna. Jest mu w zastanym świecie niewygodnie
Premiera "Przedwiośnia" odbyła się 3 marca 2001 roku. Mija 25 lat od tego dnia.
Film przyjęto z ogromnym zainteresowaniem, ale budził skrajne emocje. Z jednej strony zachwycał rozmachem - sceny rewolucji w Baku czy bitwy warszawskiej robiły wrażenie na skalę niespotykaną wcześniej w polskim kinie po 1989 roku. Z drugiej strony, krytycy spierali się o wizję artystyczną Bajona, która momentami odchodziła od literackiego pierwowzoru.
Zdjęcia kręcono w okolicach Kielc, w Warszawie, Moskwie, w Rumunii i w stolicy Azerbejdżanu, Baku. Zaangażowano ponad 10 tysięcy statystów, wynajęto kilka tysięcy koni. Budżet całego przedsięwzięcia wyniósł 5 mln dolarów, co czyniło go jedną z najdroższych produkcji w historii III RP (obok "Ogniem i mieczem" czy "Quo Vadis"). Za te pieniądze powstała 2,5-godzinna wersja kinowa i 6-odcinkowy serial dla TVP. Film okazał się gigantycznym sukcesem kasowym. W kinach obejrzało go ponad 1,7 miliona widzów, co plasuje go w ścisłej czołówce najpopularniejszych polskich produkcji pierwszej dekady XXI wieku.
"Chciałem zrobić film o rozpadzie świata i o tym, jak młody człowiek próbuje się w tym rozpadzie odnaleźć. Cezary Baryka to postać tragiczna, bo on nigdzie nie jest u siebie. To była próba zmierzenia się z mitem 'szklanych domów', który wciąż w Polsce jest żywy, choć zmienia formy" - mówił przy okazji premiery Filip Bajon w wywiadzie dla "Kina".

"Przedwiośnie": kim był Cezary Baryka, bohater powieści Stefana Żeromskiego?
Akcja "Przedwiośnia" rozpoczyna się w Baku, stolicy Azerbejdżanu, w którym wraz z rodzicami mieszka Cezary Baryka. Mimo iż jest synem Polaków, praktycznie nie zna swojej ojczyzny. Polska kojarzy mu się jedynie z opowieściami matki, wiecznie tęskniącej za krajem oraz niewielką książeczką, w której opisane zostały heroiczne czyny polskich powstańców. Cezary przyjaźni się z rówieśnikami z klasy: Tachirem, który jest Azerem, Ormianinem Wartanem, Żydem Jaszą i Rosjaninem Saszą.
Po rozpoczęciu I wojny światowej ojciec Cezarego zostaje powołany do wojska. Wkrótce w Baku wybucha rewolucja. Cezary jest początkowo zafascynowany jej hasłami i ideałami, jednak bardzo przychodzi rozczarowanie. W mieście dochodzi do coraz częstszych konfliktów na tle narodowościowym - Cezary traci kilkoro przyjaciół. Skazana na ciężkie roboty umiera matka Baryki. On sam cudem uratowany, przypadkiem spotyka ojca. Wraz z nim decyduje się na wyjazd z Baku do Polski - kraju, który do tej pory znał jedynie z opowieści rodziców. W czasie tej podróży umiera ojciec Cezarego Baryki.
Po przyjeździe do Warszawy Cezary rozpoczyna studia na uniwersytecie, a kiedy wybucha wojna polsko-bolszewicka, zaciąga się do armii. Po wojnie Baryka zostaje zaproszony przez przyjaciela do majątku w Nawłoci i uczestniczy w życiu rodzinnym polskiego dworu. Zaczyna romansować tam z trzema kobietami, ale po zawodzie miłosnym wraca do Warszawy. Za namową przyjaciół bierze udział w robotniczym spotkaniu. Czy zdecyduje się na kolejną rewolucję w swoim życiu?

"Przedwiośnie": znakomita obsada. Gwiazdy polskiego kina i twarze nowego pokolenia
Do pracy przy filmie "Przedwiośnie" Filip Bajon zaprosił największe gwiazdy polskiego kina oraz młode aktorki i aktorów, którzy zaczynali dopiero karierę.
W Cezarego Barykę wcielił się Mateusz Damięcki, wówczas 20-letni student warszawskiej Akademii Teatralnej. Dla niego ta rola była przepustką do wielkiej kariery. Aktor musiał zmierzyć się z legendą postaci, która dla wielu pokoleń Polaków była uosobieniem buntu i poszukiwania idei.
"To było gigantyczne wyzwanie. Miałem świadomość, że gram postać, którą każdy ma w głowie inaczej ułożoną. Najtrudniejsze były sceny w Baku - ten brud, krew i poczucie absolutnej beznadziei. Baryka uczył mnie wtedy, że historia rzadko pyta nas o zdanie" - mówił przy okazji premiery Mateusz Damięcki.
Cezary Baryka to bardzo złożona postać. Pierwszy raz gram takiego bohatera, który pokazany jest na przestrzeni kilku lat i w tym czasie bardzo się zmienia, zdobywa olbrzymie życiowe doświadczenie, często popada ze skrajności w skrajność. A wiadomo, że jeśli bohater reprezentuje tak różne, skrajne postawy, to każdy znajdzie w nim takie cechy, z którymi może się identyfikować. Ja też mam w sobie coś z Baryki
Obok młodego aktora w "Przedwiośniu" wystąpili m.in. Krystyna Janda (matka Cezarego), Janusz Gajos (ojciec Cezarego), Daniel Olbrychski (Szymon Gajowiec), Karolina Gruszka (Wanda Okszyńska), Maciej Stuhr (Hipolit Wielosławski), Marcin Dorociński (Anotni Lulek), Borys Szyc (Buławnik), Danuta Szaflarska (ciotka Aniela), Piotr Gąsowski (ksiądz Nastek), Krzysztof Globisz (Władysław Barwicki), Wojciech Siemion (Maciejunio) i Jan Nowicki (Leon Skalnicki).
"Dużych" nazwisk nie zabrakło również w ekipie filmowej. Autorem zdjęć do "Przedwiośnia" jest Bartosz Prokopowicz, jeden z najlepszych polskich operatorów, laureat nagrody na FPFF w Gdyni za zdjęcia do filmu "Komornik" Feliksa Falka. Scenografię zaprojektowała zdobywczyni Orła - Polskiej Nagrody Filmowej Anna Wunderlich, muzykę skomponował Michał Lorenc, laureat wielu prestiżowych nagród w tym Złotej Kaczki oraz nagród FPFF w Gdyni.
Kim jesteśmy? Co uczyniliśmy z takim trudem zdobytą wolnością?
Film "Przedwiośnie" zdobył trzy nagrody na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, w kategoriach: najlepsza muzyka (Michał Lorenc), najlepsza scenografia (Anna Wunderlich) oraz najlepsze kostiumy (Małgorzata Braszka).
"Zrobiłem film o dojrzewaniu młodego człowieka w kilku całkiem odmiennych rzeczywistościach. Pokazałem okres przełomu, o którym nikt w naszym kinie jeszcze nie opowiadał, obejmujący lata od 1914 do 1921. Okres obejmujący zarówno rewolucję, jak i początki państwa polskiego, wojnę polsko-bolszewicką. Mam nadzieję, że po wyjściu z kina widz zada sobie pytania: Jacy jesteśmy? Kim jesteśmy? Co uczyniliśmy z takim trudem zdobytą wolnością? Co to jest polskość?" - mówił po premierze reżyser filmu Filip Bajon.









