Reklama

Olivia Wilde: Dlaczego zwolniła Shię LaBeoufa?

We wrześniu ubiegłego roku gruchnęła wieść o kolejnych kłopotach Shii LaBeoufa. Konfliktowy i wybuchowy aktor stracił wtedy pracę w filmie „Don’t Worry Darling” reżyserowanym przez Olivię Wilde. Oficjalnie mówiło się, że zrezygnował z powodu innych zobowiązań zawodowych, ale w grudniu Wilde zdradziła, że wyrzuciła aktora ze względu na jego zachowanie na planie. Teraz w jednym z wywiadów opowiedziała bliżej o zasadach, jakie panują na planach filmów, które reżyseruje.

Olivia Wilde

"Ktoś, kto ma wysoką pozycję w tym przemyśle jako aktor i reżyser, dał mi wyjątkowo kiepską radę, która jednak okazała się przydatna, bo wiedziałam, że muszę zrobić na odwrót. Powiedział, że aby zyskać szacunek na planie muszę doprowadzić do trzech kłótni dziennie. Dzięki nim miałabym przypominać, że ja tu rządzę. Nie chciałam się tak zachowywać" - powiedziała Wilde w rozmowie z reżyserką filmu "Obiecująca. Młoda. Kobieta." Emerald Fennell przeprowadzoną dla portalu "Variety".

"Myślę, że wynika to ze stworzonej ponad sto lat temu koncepcji mówiącej, że wielka sztuka rodzi się w dyskomforcie i niepokoju. Presja i napięcie muszą być doprowadzone do tego momentu, w którym może narodzić się coś wartościowego. Kobiecy instynkt podpowiada mi, że możemy być wielozadaniowi, możemy nawzajem dawać sobie coś dobrego. I nie oznacza to, że ktoś musi czuć się z tym źle. I nie oznacza to, że stale muszę podkreślać swoją pozycję. Wydaje mi się, że wszyscy na planie pamiętają, kto jest szefem. Prawdę mówiąc to bardzo hierarchiczny system" - wyjaśniła swoje podejście do pracy reżyserka i aktorka, której sławę przyniosła rola Trzynastki w serialu "Dr House".

Reklama

"Wydaje mi się, że powinno usunąć się z tej struktury postać reżysera bohatera. I uświadomić sobie, że reżyser to suma wszystkich części składowych filmu. Mamy okazję rozdawać zadania tym wspaniałym ludziom, których zaprosiliśmy do wspólnej wyprawy. Polityka 'żadnych dupków na planie' stawia wszystkich na tym samym poziomie. Pracując przez lata jako aktorka widziałam, jak ta hierarchia na planie oddziela aktorów od ekipy filmowej, co nie służyło nikomu. Myślę, że aktorzy akurat woleliby wiedzieć więcej na temat tego, nad czym aktualnie się skupiam. Wszyscy są nerwowi, gdy trzyma się aktorów z dala od siebie" - kończy Wilde.

"Don’t Worry Darling" to drugi film w reżyserskiej karierze Olivii Wilde po świetnie przyjętej "Szkole melanżu". Akcja filmu rozgrywać się będzie w Kalifornii w latach 50. ubiegłego wieku. W rolach głównych występują w nim Florence Pugh i Chris Pine. LaBeouf został zwolniony z filmu na trzy miesiące przed tym, jak jego była dziewczyna FKA twigs oskarżyła go o stosowanie przemocy fizycznej.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Olivia Wilde | Shia LaBeouf

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje