Emmanuelle Seigner świętuje 60. urodziny. Początki kariery pełnej sukcesów
Emmanuelle Seigner urodziła się 22 czerwca 1966 roku w Paryżu w szanowanej rodzinie, która od lat była związana ze sztuką. Dziadek, Louis Seigner, był dyrektorem słynnej Comedie Francaise, matka jest dziennikarką, a ojciec fotografem. Młodsza o dwa lata siostra, Mathilde Seigner, również została aktorka.
Zanim zainteresowała się branżą filmową, Emmanuelle pracowała od 14 roku życia jako modelka. Od początku dawała się poznać jako osoba bezpośrednia, doskonale znająca swoją wartość.
"Nie jestem miłą laseczką" - mówiła o sobie w jednym z wywiadów.
Szybko została dostrzeżona przez mistrzów. W 1985 roku zagrała u Jean-Luca Godarda w filmie "Detektyw". Punktem zwrotnym w karierze Seigner był "Frantic" (1988) Romana Polańskiego. Gra u boku Harrisona Forda przyniosła jej popularność.
Jednym z największych osiągnięć aktorskich Seigner była rola w dramacie "Place Vendome" (1998) Nicole'a Garcii. Aktorka zagrała tam u boku Catherine Deneuve i otrzymała nominację do francuskiej nagrody Cezara. Ważnym punktem w jej karierze są też "Gorzkie gody" Polańskiego.
Od lat tworzy związek z Romanem Polańskim. Jest wielką fanką swojego męża
W 1989 roku Emanuelle Seigner wyszła za mąż za starszego o 32 lata Romana Polańskiego. Małżeństwem pozostają do dziś, mają też dwójkę dzieci: Elvisa (1998) i starszą o pięć lat Morgan (1993). Seigner, która z 172 centymetrami wzrostu jest wyższa od swego męża o 7 centymetrów, jest wielką fanką twórczości Polańskiego.
"On jest bardzo utalentowany. I to, co na mnie jeszcze robi wielkie wrażenie, to fakt, że on robi ciągle młode świeże filmy. To nie są filmy starszego człowieka. Czasem te filmy mają taką energię, jakby były jego pierwszym lub drugim filmem i to jest tak charakterystyczne dla niego" - mówiła w jednym z wywiadów.
Seigner miała także okazję spełniać się jako wokalistka. Na wydanej w 2010 roku płycie "Dingue" znalazła się piosenka "Kim pan jest?", w której Seigner śpiewa w duecie z Polańskim.
Jak przyznała Seigner w jednym z wywiadów, niektórzy doradzali jej usunięcie z albumu tej piosenki, gdy jej mąż został zatrzymany w 2009 roku w związku ze skandalem seksualnym sprzed ponad 30 lat. Aktorka nie chciała jednak "ocenzurować" własnej płyty i - jak dodała - partner utwierdził ją w tej decyzji.
"Chciałam podziękować mu za pierwszą wielką rolę, którą mi podarował ("Frantic"). Ofiarowałam mu więc tę piosenkę" - powiedziała Seigner w radiu France Info. Nazwała to swoim "gestem miłości" wobec swojego męża.

Emmanuelle Seigner często staje publicznie w obronie męża. Kilka lat temu skrytykowała film Quentina Tarantino "Pewnego razu... w Hollywood" za fabularne żerowanie na tragedii Sharon Tate (wcześniejszej żony Polańskiego).
"Jak można posługiwać się tragicznym życiem kogoś - jednocześnie depcząc go?" - Seigner oburzała się na jednym z portali społecznościowych.
Aktorka twierdziła, że nie krytykuje samego filmu, tylko fakt, iż tragiczne życie jej męża jest wykorzystywane do robienia interesów - bez pytania głównego zainteresowanego o zdanie.
Emmanuelle Seigner: najważniejsze role. Niedawno odebrała prestiżową nagrodę
Wybitną drugoplanową kreację stworzyła w nagrodzonym na festiwalu w Cannes dramacie Juliana Schnabela "Motyl i skafander". Była to poruszająca i urzekająco piękna historia redaktora naczelnego francuskiego "Elle". Jean-Dominique Bauby (Matthieu Almaric) w wieku 43 lat doznał paraliżu całego ciała. Posługując się jedynie powieką do komunikowania się ze światem i bliskimi pisze bestsellerową książkę o walce o sens życia.
"Uwielbiam Emmanuelle Seigner w 'Gorzkich godach'. Myślę, że w tamtym roku stworzyła we Francji najlepszą kreację. Zawsze uważałem, że jest trochę niedocenioną aktorką" - komentował reżyser Julian Schnabel.
Ważną rolę w filmografii Seigner zajmuje także rola w uhonorowanym Nagrodą Specjalną Jury na festiwalu w Wenecji filmie Jerzego Skolimowskiego "Essential Killing". Była to opowieść o mężczyźnie z Afganistanu (Vincent Gallo), który zostaje przez Amerykanów wzięty do niewoli. Jako więzień, mężczyzna jest przewożony do Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie ma być przesłuchiwany. Ucieka z konwoju i - ścigany - podejmuje walkę o własne życie.
Emmanuelle Seigner zagrała również jedyną kobiecą rolę w filmie Polańskiego "Wenus w futrze" (2013). Wcieliła się wówczas w postać aktorki będącej "huraganem nieobliczalnej i erotycznej energii". Jak wyznał Polański w rozmowie z "Elle", podczas wspólnej pracy nad filmami ma duże wymagania wobec żony.
"Na planie muszę ją traktować ostrzej niż innych, żeby mnie nie posądzali o nepotyzm. To w pewnym sensie niesprawiedliwe dla aktorki, ale trudno, tak już jest" - stwierdził.

"Prawdziwa historia" (2017) była kolejnym filmem Polańskiego, w którym główną rolę powierzył swojej żonie. Co więcej - gdyby nie ona, reżyser w ogóle nie nakręciłby tego obrazu, będącym ekranizacją książki francuskiej pisarki Delphine de Vigan.
"Nie znałem ani autorki, ani książki. Emmanuelle mi ją podsunęła. Powiedziała, że to może być materiał na następny film. O ile dobrze pamiętam, rzuciła, że byłaby tam rola dla niej" - wyznał Polański.
Reżyser przystał na to, by jego żona zagrała poczytną pisarkę, która cierpi na brak weny. W kobietę, która odmienia jej życie, wspiera swoją przyjaciółkę, ale i ją osacza, wcieliła się Eva Green.
Po raz ostatni na ekranie mogliśmy zobaczyć ją w 2019 roku. Gwiazda zagrała Pauline Monnier w nagrodzonym trzema Cezarami thrillerze "Oficer i szpieg". Historia została oparta na powieści autorstwa Roberta Harrisa, który był także współtwórcą scenariusza.
Podczas niedawno zakończonego 72. Festiwalu Filmowego w Taorminie Seigner odebrała nagrodę za całokształt twórczości. Przed uroczystą galą odbyło się spotkanie z dziennikarzami, podczas którego aktorka odpowiedziała na pytania dotyczące jej relacji z Polańskim.
"Jestem mu wierna, bo jest bardzo dobrym mężem, bardzo dobrym ojcem i bardzo dobrym człowiekiem" - mówiła wprost.
Zobacz też:
Córka reżysera robi karierę aktorską. Mierzy się z falą nieprzyjemnych komentarzy










