Karolak zdawał kilkukrotnie na studia na wydziale aktorskim. Jak przyznał w rozmowie z Onetem w 2005 roku, pierwszy raz spróbował za sprawą młodzieńczego zauroczenia. "W czwartej klasie ogólniaka, tylko dlatego, że dziewczyna, w której się zakochałem i której chciałem zaimponować, lubiła poezję, poszedłem na egzamin do szkoły teatralnej. I oczywiście nie zdałem... Wtedy w grę weszła moja ambicja i zdawałem, aż się dostałem. Kończąc po drodze studia uniwersyteckie" - wspominał.

Te role przyniosły Tomaszowi Karolakowi sławę
Absolwentem Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie został w 1997 roku. Na sukces i rozpoznawalność musiał jednak poczekać kilka lat. Przełomem w jego karierze okazało się "Ciało" Tomasza Koneckiego i Andrzeja Saramanowicza. Zagrał Goldiego, prostego złodzieja o dobrym sercu, który przypadkiem wplątuje się w aferę przerastającą jego możliwości emocjonalne i intelektualne.
W 2004 roku Karolak dołączył do obsady popularnego serialu "Kryminalni". Wcielił się w starszego aspiranta Szczepana Żałodę. Początkowo wprowadzała ona akcenty humorystyczne z racji swego gapiostwa. Jednak w kolejnych odcinkach bohater udowadniał swą wartość i ostatecznie stał się ważnym członkiem ekipy podkomisarza Marka Zawady. Dobry odbiór postaci sprawił, że aktor otrzymał wkrótce propozycje ról pierwszoplanowych w nowych serialach.

Dzięki tym bohaterom widzowie pokochali Tomasza Karolaka
W latach 2008-2009 Karolak wcielał się w "39 i pół" w Dariusza Jankowskiego, wiecznego chłopca, który w obliczu zbliżających się 40. urodzin zaczyna przechodzić kryzys wieku średniego. Postanawia dorosnąć, a przy okazji wrócić do byłej żony. Rzecz w tym, że ta zdążyła już poukładać sobie życie u boku nowego partnera. Widzowie dali znać o swej słabości do Karolaka, przyznając mu w 2009 roku Telekamerę. W przyszłości aktor był do niej nominowany jeszcze pięciokrotnie.
W 2011 roku Karolak zaczął wcielać się w Ludwika Boskiego w serialu "Rodzinka.pl". Fabuła skupiała się na pięcioosobowej rodzinie z Warszawy. Produkcja była emitowana do wiosny 2020 roku. Wznowiono ją jesienią 2025 roku. Gości na małych ekranach do dziś. Dariusz Jankowski także zaliczył powrót. W "39 i pół tygodnia" z 2019 roku zbliżający się do 50. urodzin bohater mierzył się z ciężką chorobą.

"Filmy z białym plakatem i Karolakiem"
W kolejnych latach aktor był stałym członkiem obsad polskich komedii romantycznych. Niektórzy mówili nawet o oddzielnym nurcie "filmów z białym plakatem i Karolakiem". Mogliśmy go zobaczyć między innymi w seriach "Planeta Singli" oraz "Listy do M.". W pierwszej zagrał Bogdana, przyjaciela głównej bohaterki, nauczycielki Ani, który ma własne perypetie w swoim małżeństwie z graną przez Weronikę Książkiewicz Olą. Kłopotów dostarcza mu także Zośka (Joanna Jamołowicz), córka z poprzedniego związku. Z kolei w "Listach do M." wykreował maskotkę cyklu, czyli Mela - polskiego "złego Mikołaja". Leniwy i egocentryczny mężczyzna w każdym filmie z serii odkrywał na chwilę magię świąt i wiarę w siebie.
Zobacz również:
W tej karierze nie brakowało niewypałów. Który film bolał najbardziej?
Jednocześnie w filmografii Karolaka nie brakowało nietrafionych wyborów. W czasie swej kariery był trzykrotnie nominowany do antynagrody Węże - za role w "Wyjeździe integracyjnym" i "The End" oraz duet z Maciejem Stuhrem w "Planecie Singli 4: Wyspie". Aktor zdawał się jednak nie obrażać na organizatorów inicjatywy. Pojawił się na ich kanale w serwisie YouTube, gdzie mówił o swoich wyborach. "Ja naprawdę myślałem, że 'Ciacho' będzie dobrym filmem" - śmiał się. Z kolei na scenie prowadzonego przez niego Teatru IMKA odbyła się gala rozdania Węży, którą poprowadził.











