Reklama

"Obcy kontra Predator": Nowe szczegóły

Paul W.S. Anderson ("Resident Evil") ujawnił nowe informacje na temat przygotowywanego obrazu "Obcy kontra Predator". Scenarzysta i reżyser w jednej osobie przysłał pięciominutowy materiał z przedprodukcji widowiska na konwencję fanów science-fiction w Los Angeles. Zdjęcia do filmu rozpoczną się 28 października w Pradze.

Uczestnicy Los Angeles Comic Book and Science Fiction Convention mogli obejrzeć prezentację z Pragi opatrzoną komentarzem twórcy.

Reklama

Z materiału wynika, iż część dotychczasowych informacji o punkcie wyjścia opowieści nie była całkiem ścisła. Chodzi tu przede wszystkim o pogłoski, jakoby to ludzie mieli odpowiadać za zjawienie się na Ziemi kosmitów, ponieważ podjęli próbę zwabienia Predatorów za pomocą jaj Obcych.

Jak się bowiem okazuje, Predatorzy od wieków polowali na naszej planecie na Obcych, którzy zabijani byli przez młode osobniki gatunku łowców podczas swego rodzaju "rytuału inicjacji" - symbolicznego przejścia z dzieciństwa w dorosłość.

Film rozpocznie się przypuszczalnie właśnie od sceny takiej rytualnej walki sprzed setek lat, która ma miejsce w zbudowanej przez Predatorów... piramidzie Azteków. Jak się okazuje, amerykańskie plemię traktowało kosmitów jak bogów. Piramidy służyły zaś tak do celów religijnych, jak i bitewnych.

Na storyboardach przedstawionych przez Paula Andersona widać jednego z Predatorów trzymającego w ręce odciętą głowę pokonanego Obcego. Inne szkice przedstawiały jednak scenę o odmiennym finale - trzech Predatorów zostaje osaczonych przez tysiące Obcych. Mając świadomość nieuchronnej klęski, wszyscy łowcy rozpoczynają znaną z "Predatora""Predatora 2" sekwencję atomowego samozniszczenia.

Najprawdopodobniej w podobny sposób uległy zagładzie niemal wszystkie inne budowle kosmitów na Ziemi - razem z dawnymi ludzkimi cywilizacjami wokół nich zbudowanymi.

Akcja opowieści przenosi się następnie w dzisiejsze czasy. Ekspedycja, w której skład wchodzi grupa naukowców, znajduje pod lodami Antarktydy ostatnią na Ziemi, nietkniętą świątynię Predatorów. W jej wnętrzu ćwiczy pięciu młodych kosmicznych wojowników, przygotowujących się właśnie do krwawego inicjacyjnego starcia.

W scenach w świątyni zobaczymy podobno nową broń Predatorów - zmodyfikowane "shuriken", czyli gwiazdy do rzucania. Z urządzeń tych w czasie lotu wysuwa się sześć ostrzy przypominających brzytwy.

Twórca ujawnił także hasło reklamowe filmu. Brzmieć ono będzie: "Whoever wins... we lose" ("Ktokolwiek wygra... MY przegramy").

Jak już wiadomo z wcześniejszych doniesień, ekspedycja na Antarktydę została zorganizowana przez umierającego na raka multimilionera Charlesa Weylanda. Postać tę zagra Lance Henriksen (serial "Milenium"), który przez dłuższy czas był jedynym aktorem potwierdzonym w obsadzie.

Korporacja dokonująca mrocznych machinacji związanych z rasą Obcych (począwszy od pierwszego filmu cyklu - "Obcy - 8 pasażer Nostromo") nosi nazwę Weyland Yutani. Henriksen pojawił się zaś jako android Bishop w drugiej i trzeciej części cyklu: "Obcych""Obcym 3".

Oznacza to zapewne, iż "Obcy kontra Predator" będzie prequelem całego cyklu filmów o Obcych, a Bishop został wymodelowany na obraz i podobieństwo swojego twórcy. "Ludzki" Bishop, który wystąpił w samej końcówce "Obcego 3" mógłby być w tym ujęciu na przykład klonem od dawna nie żyjącego Weylanda.

W nowym filmie pojawi się jednak także cały szereg innych postaci, z których większość czeka jeszcze na swoich wykonawców.

Najważniejszymi obok Weylanda bohaterami będą: Alexia "Lex" Kline, dziarska pani naukowiec przypominająca Larę Croft, oraz Sebastian Wells, idealistyczny archeolog i z czasem sympatia "Lex". Niestety, skończy on podobno jako ofiara "zakażenia" Obcym wyskakującym z piersi nosiciela i zostanie uwięziony w znanym już z "Obcego 4" kokonie.

Właśnie poinformowano, że obie te role zostały już obsadzone. Alexię zagra piękna Sanaa Lathan, znana z filmów "Blade - Wieczny łowca" (rola matki tytułowego bohatera) i "Życie". W postać archeologa wcieli się natomiast włoski aktor Raoul Bova, który zabłysnął ostatnio u boku Diane Lane w romansie "Pod słońcem Toskanii".

Poza tym na ekranie pojawią się m.in. Miller (typowy "naukowiec-niezguła" w grubych okularach, ekspert od chemii i metalurgii, zginie dość szybko), Verheiden (należący do ekspedycji egiptolog, dawny kochanek Lex, w związku z tym rywal Wellsa), Max Stafford (były żołnierz, prawa ręka Weylanda, odpowiedzialny za logistykę wyprawy), Quinn (arogancki Teksańczyk, nadzorca grupy specjalistów od odwiertów górniczych dołączonej do wyprawy; bohater ten raz wymknie się cudem z łap Obcego, z następnego spotkania nie wyjdzie już jednak cało) i najemnik Vincenzo.

Którąś z tych ról obejmie szkocki aktor Ewen Bremner, znany z występów w takich obrazach jak m.in. "Trainspotting", "Przekręt", "Pearl Harbor""Helikopter w ogniu".

Poza wyżej wymienionymi w skrypcie znalazło swoje miejsca wiele innych postaci - gruboskórni nafciarze z grupy Quinna, Bass, Scar, Brown, Stone, Peters itp. Większość z nich zostanie oczywiście bardzo szybko uśmiercona przez Obcych i Predatorów.

Film "Obcy kontra Predator" ma trafić na polskie ekrany 1 października 2004 roku.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Resident Evil | ziemie | Los Angeles | Science | film | Predator | Obcy kontra Predator

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje