Wojciech Smarzowski pracuje nad filmem o początkach Polski
Wojciech Smarzowski od lat należy do twórców, których filmy wywołują duże zainteresowanie jeszcze przed premierą. Reżyser "Kleru", "Wołynia" i "Domu dobrego" tym razem chce sięgnąć po temat historyczny, ale w bardzo widowiskowej formie.
Nowy projekt nosi roboczy tytuł "Słowianie. Swaćba". Akcja ma rozgrywać się w czasach Mieszka I, czyli w okresie, gdy kształtowały się początki polskiej państwowości. Twórcy zapowiadają opowieść o dawnych obrzędach, wierzeniach, sporach i wydarzeniach, które miały wpływ na tamtą epokę.
Według dostępnych informacji Smarzowski miał pracować nad tym pomysłem od około dekady. To sugeruje, że nie będzie to przypadkowy film historyczny, ale projekt przygotowywany z dużym rozmachem.
"Słowianie. Swaćba" mogą być początkiem trylogii
Na jednym filmie może się nie skończyć. W planach rozważana jest trylogia, której części miałyby nosić tytuły "Swaćba", "Chrzest" i "Postrzyżyny".
Scenariusz ma opierać się na kilku warstwach. Pierwszą będzie historia bohaterów uwikłanych w trudne wydarzenia. Drugą, tło historyczne związane z panowaniem Mieszka I. Trzecią, świat dawnych słowiańskich wierzeń i zwyczajów.
Za scenariusz ma odpowiadać Wojciech Rzehak, pisarz i polonista, który współpracował już ze Smarzowskim przy filmie "Kler". Twórcy podkreślają, że zależy im na detalach, takich jak stroje, obrzędy, uzbrojenie i codzienność dawnej epoki.
Co oznacza tytuł "Swaćba"?
Tytuł może brzmieć zagadkowo, ale ma konkretne znaczenie. "Swaćba", znana także jako "swadźba", to dawne określenie ceremonii małżeńskiej oraz związanych z nią obyczajów.
Niektórzy żartują już, że Smarzowski przygotowuje swoje kolejne "Wesele", tylko tym razem przeniesione do X wieku. To porównanie jest zrozumiałe, bo reżyser ma na koncie dwa filmy pod takim tytułem, ale nowy projekt ma być znacznie większy i bardziej historyczny.
Budżet robi wrażenie. Chodzi o 62,5 mln zł
Najwięcej emocji budzi skala produkcji. Budżet filmu "Słowianie. Swaćba" ma wynieść 62,5 mln zł. To oznacza, że może być jednym z najdroższych polskich filmów zrealizowanych po 1989 roku.
Polski Instytut Sztuki Filmowej przyznał produkcji 7 mln zł dofinansowania. Według podanych informacji producenci wnioskowali o wyższą kwotę, 9 mln zł. Przyznane wsparcie ma stanowić około 11,2 proc. całego budżetu.
Tak duże pieniądze mają być potrzebne między innymi na rozbudowaną scenografię. Twórcy planują budowę kilku grodów, a także dopracowanie realiów epoki. To projekt, który wymaga czasu, przygotowań i dużej produkcyjnej precyzji.
Kiedy premiera nowego filmu Smarzowskiego?
Na razie nie ujawniono pełnej obsady ani dokładnej daty premiery. Nieoficjalnie mówi się o 2028 roku, ale przy tak dużym przedsięwzięciu wiele może jeszcze zależeć od harmonogramu zdjęć i skali realizacji.
Jedno jest pewne: "Słowianie. Swaćba" już teraz zapowiadają się na jeden z najbardziej oczekiwanych polskich filmów najbliższych lat. Smarzowski sięga po temat, który rzadko trafia w naszym kinie na tak wielki ekranowy rozmach.











