Reklama

Nowy film twórcy "Iris"

Już 3 września na ekranach polskich kin zadebiutuje "Niewinna" - thriller psychologiczny z Laurą Linney, Antonio Banderasem, Liamem Neesonem i Romolą Garai w rolach głównych.

Ta ostatnia w filmie Richarda Eyre ("Iris", "Notatki o skandalu") wciela się w Abigail, córkę Lisy (Linney) i Petera (Neeson), która po odejściu matki, bardzo liczy na naprawę stosunków z wycofanym emocjonalnie ojcem.

Reklama

Garai na dużym ekranie zadebiutowała w 2003 roku rolą w dramacie "Nie oddam zamku" Tima Fywella. Zagrała siedemnastoletnią dziewczynę, która musi wyjść za mąż, aby uratować rodzinną posiadłość. Rola ta przyniosła jej nominację do British Independent Film Award dla najbardziej obiecującej debiutantki.

Rok później Garai została dziewczyną Diego Luny w wakacyjnym hicie "Dirty Dancing 2". Zagrała także m.in. w filmach: "Vanity Fair. Targowisko próżności" Miry Nair, "Inside I'm Dancing" Damiena O'Donnella, a ostatnio w adaptacji powieści Iana McEwana "Pokuta".

Garai była zachwycona, gdy dostała propozycję zagrania Abigail.

"Bardzo mi zależało, żeby pracować z Richardem Eyre. Posiada on niezwykłą umiejętność przekonania cię, że coś co zrobiłeś, a co mu się spodobało, było twoim pomysłem. Zdecydowanie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że trzeba być trudnym człowiekiem, żeby być geniuszem, ponieważ on jest idealnym przykładem na to, że tak nie jest. Traktuje ludzi serdecznie i wspaniałomyślnie, przez co chcą spełniać jego oczekiwania" - wyznaje aktorka.

"Niewinna to adaptacja Richarda - opowiada Garai - więc zarówno bohaterowie jak i relacja ojca z córką była dla niego bardzo ważna. Abigail nie rozumie ojca, więc większość jego zachowań całkowicie ją deprymuje. A przede wszystkim czuje wobec niego złość za to, że w jej rozumieniu przez całe życie ją lekceważył, co sprawia, że często reaguje nieuzasadnioną wściekłością na jego decyzje".

"Rzecz jasna zdrada matki nie jest tym samym, co zdrada żony, w związku z czym Abigail podchodzi raczej racjonalnie do faktu, że jej matka wiodła życie, o którym córka nie miała pojęcia i nie traktuje tego w kategoriach zdrady" - dodaje artystka.

"Jej kreacja w filmie 'Nie oddam zamku' zrobiła na mnie piorunujące wrażenie i od tamtej pory śledzę jej karierę, więc cieszę się, że została trzecim członkiem rodziny - a kiedy patrzy się na Laurę, Liama i Romolę, rodzinne podobieństwo jest wprost niesamowite" - przekonuje Richard Eyre.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Romola Garai | Richard Eyre | twórca | thriller psychologiczny | film | iris | \ Film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje