Nowojorski loft, w którym zmarł Heath Ledger, sprzedany za 14 mln dolarów
Oprac.: Tomasz Bielenia
Apartament, który wynajmował Heath Ledger i w którym 15 lat temu został znaleziony martwy, ma nowego właściciela. Za ten luksusowy loft anonimowy kupiec wyłożył 14,25 mln dolarów (62 mln zł).
Heath LedgerPaul KaneGetty Images
Ostatnim adresem zamieszkania Heatha Ledgera był apartament w loftowym stylu, mieszczący się w XIX-wiecznej kamienicy w nowojorskiej dzielnicy Soho na Manhattanie. Za wynajem 400-metrowego lokum aktor płacił 25 tys. dolarów miesięcznie.
22 stycznia 2008 r. martwego gwiazdora odnalazła w tym mieszkaniu gosposia. Za oficjalną przyczynę zgonu uznano zatrucie organizmu mieszanką leków na receptę. Do dziś trwają domysły, czy był to nieszczęśliwy wypadek, czy może samobójstwo. Spekulowano, że do obłędu doprowadziła go rola Jokera w filmie "Mroczy rycerz".
Rzeczony apartament, jak informuje "New York Post", został niedawno sprzedany. Pragnąca zachować anonimowość firma kupiła go za kwotę 14,25 mln dolarów. Mieszkanie było w pełni umeblowane. Wśród smaczków architektonicznych, które się w nim zajmują, są żeliwne kolumny i stropy kasetonowe. Poza ogromnym salonem z kuchnią, apartament posiada też trzy sypialnie i trzy łazienki.
To i tak nie jest najwyższa kwota, na jaką opiewała transakcja zawarta w tej kamienicy. W 2021 r. trzypiętrowy apartament znalazł tam kupca za 49 mln dolarów.
Heath LedgerCarlo AllegriGetty Images
Ludzie, którzy go znali, zgodnie twierdzą, że był wyjątkowym człowiekiem i pracy oddawał się z niezwykłą pasją. "Był niesamowicie utalentowany, tylko on mógł być następcą Marlona Brando" - twierdzi reżyser Terry Gilliam, z którym aktor spotkał się przy okazji - jak się później okazało - swego ostatniego filmu, "Parnassus". "Gdy zobaczyliśmy po raz pierwszy jak gra Jokera, oniemieliśmy" - opowiada z kolei Christian Bale, który zagrał z Ledgerem w filmie Christophera Nolana "Mroczny rycerz".
Na zdjęciu: Heath LedgerMajewskiAKPA
Był coraz bliżej aktorskiego szczytu. W 2005 roku zagrał, obok Jake'a Gyllenhaala, jedną z głównych ról w "Tajemnicy Brokeback Mountain" Anga Lee - poruszającej historii homoseksualnej miłości dwóch kowbojów. Film wzbudził kontrowersje i jednocześnie zachwyt na całym świecie. Kreacja Heatha Ledgera, który przejmująco zagrał kowboja-geja Ennisa del Mara, podbiła serca zarówno widzów, jak i krytyków. To, że skończyło się tylko na nominacji do Oscara, wielu uważa dziś za jeden z największych błędów Amerykańskiej Akademii Filmowej.
Na zdjęciu: Billy Bob Thornton, Peter Boyle i Heath Ledger w filmie "Monster's Ball: Czekając na wyrok"Album OnlineEast News
Prawdopodobnie ostatnią osobą, która rozmawiała z Ledgerem był reżyser Shekhar Kapur ("Elizabeth. Złoty wiek"). "Rozmawiałem z nim przez telefon tej nocy, której zmarł. Powiedział, że chętnie spotka się ze mną nazajutrz. Kazał mi przyrzec, że obudzę go telefonem następnego dnia. Próbowałem..." - powiedział Kapur.
Na zdjęciu: Heath Ledger w filmie "I'm Not There. Gdzie indziej jestem"KILLER FILMS / AlbumEast News
22 stycznia 2008 roku aktora znaleziono nieprzytomnego w jego apartamencie na nowojorskim Manhattanie. Lekarz stwierdził zgon, a policja odkryła w sypialni i łazience fiolki sześciu leków, zapisywanych na receptę. Stwierdzono, że australijski aktor zmarł w wyniku przypadkowego przedawkowania przepisanych mu leków przeciwbólowych, nasennych i uspokajających. Doprowadziło to do zatrucia, zapaści i, wreszcie, śmierci. Ledger miał zaledwie 29 lat.
Na zdjęciu: Lauren Cohan i Heath Ledger w filmie "Casanova"TOUCHSTONE PICTURES / AlbumEAST NEWSEast News
Tego błędu nie popełniono trzy lata później. Za rolę Jokera w filmie "Mroczny rycerz" Ledger otrzymał Oscara. Ale to było już po śmierci aktora. W długiej historii Amerykańskiej Akademii Filmowej była to dopiero druga statuetka przyznana pośmiertnie.
Niektórzy uważają, że rola Jokera zabiła australijskiego aktora. "Całe noce myślał o tej roli. Nie mógł zasnąć. To go wykańczało" - wspominają koledzy z planu. "Bardzo tęsknił za córką" - dodają inni. Tuż przed rozpoczęciem prac nad "Mrocznym rycerzem" rozstał się z jej matką, aktorką Michelle Williams, którą poznał na planie "Tajemnicy Brokeback Mountain".
Na zdjęciu: Shannyn Sossamon i Heath Ledger w filmie "Zjadacz grzechów"20TH CENTURY FOX / VOLLMER, JURGEN / AlbumEAST NEWSEast News
w opowieści o życiu Boba Dylana "I'm Not There. Gdzie indziej jestem", w którym w rolę legendarnego muzyka wciela się aż sześciu aktorów - sprawiły, że nie może sypiać.
Na kilka dni przed śmiercią Ledger wrócił do Nowego Jorku z Londynu, gdzie pracował na planie filmu Terry'ego Gilliama, "Parnassus". "Sprawiał wrażenie zmęczonego, samotnego i zagubionego" - mówili jego znajomi i ci, z którymi pracował.
Na zdjęciu: Heath Ledger i Lily Cole w filmie "Parnassus"FaceToFace/REPORTEREast News
Śmierć aktora skomentował między innymi Jack Nicholson. Hollywoodzki gwiazdor zwierzył się, że - zażywając te same środki nasenne, które brał Ledger (Ambien) - o mało nie przypłacił tego życiem. "Zawsze ostrzegałem przyjaciół przed zażywaniem Ambien. Nie znałem jednak pana Ledgera" - powiedział Nicholson.
Australijska aktorka Nicole Kidman nazwała śmierć Ledgera "straszną tragedią", a inna jego rodaczka, Cate Blanchett, z którą zagrał w filmie o Bobie Dylanie "I'm Not There. Gdzie indziej jestem", powiedziała, że jest "zszokowana".
Na zdjęciu: Heath Ledger jako Joker w filmie "Mroczny Rycerz"ARNER BROS PICTURES/LEGENDARY PICT./DC COMICS/SYNCOPY / AlbumEast News
Heath Ledger i Abbie Cornish w filmie "Candy"Album OnlineEast News
"Heath Ledger zmarł w rezultacie ostrego zatrucia spowodowanego połączonym działaniem oksykodonu [silny opioidowy lek przeciwbólowy], hydrokodonu [lek o działaniu podobnym do morfiny], diazepamu, temazepamu [lek psychotropowy, o działaniu nasennym, uspokajającym], alprazolamu [psychotropowy lek stosowany w leczeniu silnych napadów lęku i zapobieganiu im] i doksylaminy" - brzmiało oświadczenie rzeczniczki lekarza sądowego, Ellen Borakove.
Na zdjęciu: Heath Ledger i Jake Gyllenhaal w filmie "Tajemnica Brokeback Moutain"Everett CollectionEast News
Urodzony w Australii Heath Ledger o aktorstwie marzył od dziecka. Rozpoczął karierę od roli kolarza-geja w telewizyjnym dramacie "Siódme poty" ("Sweat", 1996), rok później wcielił się w postać najlepszego przyjaciela gwałciciela w niskobudżetowym filmie "Żyć w Blackrock" ("Blackrock", 1997).
Po kilku rólkach w serialach, które zagrał w rodzinnej Australii, przerwał naukę i wyjechał do Hollywood. Jednak tu nie było łatwo o pracę i początkowo grywał niewielkie role. Sytuacja się zmieniła, gdy wygrał casting do filmu "Zakochana złośnica" (1999). Rola przystojniaka, który godzi się za pieniądze uwieść niedostępną kujonkę, sprawiła, że - zamknięty w sobie chłopak, ze smutnym uśmiechem na ustach - stał się... idolem nastolatek.
Na zdjęciu: Heath Ledger, David Krumholtz i Joseph Gordon-Levitt w filmie "Zakochana złośnica"AKPA
Jednak on chciał czegoś więcej. Szukał aktorskich wyzwań. Chciał grać z najlepszymi. Uznanie krytyki przyniosły mu role w kolejnych produkcjach: "Patriota" (2000), gdzie zagrał syna Mela Gibsona oraz "Czekając na wyrok" (2001), w którym wcielił się w postać zbuntowanego potomka Billy'ego Boba Thorntona.
Na zdjęciu: Heath Ledger i Mel Gibson w filmie "Patriota"AKPA