Reklama

Nowe gwiazdy kina

Kino potrzebuje gwiazd. Bez nich nie ma dobrych i kasowych filmów, nie ma milionów widzów, nie rozwija się show-biznes. Pojawienie się w 2004 roku takich nazwisk, jak Scarlett Johansson ("Dziewczyna z perłą") i Sofia Coppola ("Między słowami") w Hollywood oraz Magdalena Piekorz ("Pręgi") i Tomek Bagiński ("Katedra") w Polsce, pozwala z nadzieję patrzeć na przyszłość kina.

W 2004 roku zarówno w kinie w polskim, jak i zagranicznym, pojawiły się osoby, do których - jak twierdzą krytycy - należeć będzie przyszłość kina.

Reklama

Wybraliśmy po kilku twórców z Polski i świata (głównie z Hollywood), aby przybliżyć polskim kinomanom sylwetki tych zdolnych artystów. Ich "wejście do gry" nie było przypadkiem. Zapewne usłyszymy o nich jeszcze nie raz.

Polska

Magdalena Piekorz

Ma 30 lat. Jak sama mówi, od dzieciństwa marzyła, by robić filmy. Próbowała zdawać do szkoły teatralnej na wydział aktorski, ale się nie dostała. Studiowała reżyserię na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

W 1997 roku zrealizowała swój pierwszy dokument - "Dziewczyny z Szymanowa", za który otrzymała Brązowego Lajkonika na XXIX Festiwalu Filmów Dokumentalnych i Krótkometrażowych w Krakowie. Niedługo po tym została uznana za jedną z najciekawszych autorek filmów dokumentalnych młodego pokolenia.

"Pręgi" to jej debiut fabularny. Film, oparty na prozie zdobywcy literackiej nagrody "Nike" Wojciecha Kuczoka, nagrodzony został w tym roku Złotymi Lwami na festiwalu filmowym w Gdyni. Obraz otrzymał również m.in. nagrodę publiczności. "Pręgi" zostały też polskim kandydatem do Oscara w kategorii "Najlepszy film nieanglojęzyczny".

Sama Magdalena Piekorz jest nominowana do Paszportów "Polityki" i razem z Wojciechem Kuczokiem przygotowuje kolejny film.

"Pręgi to film na pewno szczery. Ten film nie mówi o niczym nowym, zresztą uważam, że kino już wszystko powiedziało i że jedynym sposobem jest po prostu mówić po swojemu" - powiedziała w rozmowie z INTERIA.PL Magdalena Piekorz.

Zapraszamy do lektury naszego wywiadu z Magdaleną Piekorz.

Wojciech Kuczok

Ma 32 lata. Pisarz, krytyk filmowy, z zamiłowania grotołaz. Debiutował jako poeta - jego "Opowieści samowite" ukazały się w 1996 roku. Tomik opowiadań "Opowieści słychane" został w 1999 roku nominowany do NIKE. Potem wydał "Szkieleciarki", "Gnój" i nowy tom opowiadań "Widmokrąg".

Na motywach swego opowiadania "Diaboł" i powieści "Gnój", napisał scenariusz filmu "Pręgi".

Rok 2004 był wyjątkowy dla tego młodego artysty - otrzymał Paszport "Polityki", a film oparty na jego prozie zdobył Złote Lwy na festiwalu filmowym w Gdyni. Kuczokowi przyznano też najważniejszą polską nagrodę literacką NIKE oraz wyróżnienie od czytelników "Gazety Wyborczej".

Młody pisarz jest nadzieją polskiego kina, bo akurat o dobrych scenarzystów w naszym kinie jest najtrudniej.

Tomek Bagiński

Ma 28 lat. Jego nazwisko stało się znane z dnia na dzień, gdy w lutym tego roku ogłoszono nominacje do Oscarów. "Katedra" - siedmiominutowy film, zrealizowany na podstawie opowiadania Jacka Dukaja, znalazł się wśród pięciu najlepszych animacji z całego świata.

Bagiński jest samoukiem. Nie dostał się na warszawską ASP, rozpoczął więc naukę na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Po trzech latach rzucił studia, bo bardziej pociągała go animacja.

"Katedrę" tworzył w sposób chałupniczy, w chwilach wolnych od pracy. Film, od premiery latem 2002 roku, zebrał wiele nagród. Przez fachowców od grafiki komputerowej został uznany za perłę w dziedzinie animacji.

Amerykańskie Studio Walta Disney'a zwróciło się do Bagińskiego z prośbą o możliwość prezentowania "Katedry" na seminariach dla grafików jako filmu instruktażowego.

Po sukcesie proponowano mu pracę m.in. w firmie George'a Lucasa, Industrial Light & Magic (lider rynku efektów specjalnych). Odmówił i na razie nie żałuje.

"Lepiej być jednym z najlepszych w Polsce niż jednym z wielu w Ameryce" - mówi Bagiński.

"Sztuka spadania", najnowszy film Tomka Bagińskiego, zostanie pokazany na festiwalu Sundance w USA, razem z pięcioma innymi obrazami, w kategorii "Nieamerykański animowany film krótkometrażowy". Niedawno pojawiły się także informacje, że "Sztuka spadania" ma szansę na oscarową nominację w kategorii "Najlepszy krótki film animowany".

W kwietniu 2004 roku w Warszawie Bagiński odebrał nagrodę Fundacji im. Marcina Kołodyńskiego "5,10 i dalej" dla młodych, aktywnych i "chcących chcieć" ludzi.

Wojciech Smarzowski

Ma 41 lat. Jest reżyserem głośnego, wielokrotnie nagradzanego w tym roku "Wesela".

Studiował filmoznawstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, ukończył Wydział Operatorski PWSFTv i T w Łodzi.

Zanim zajął się reżyserią filmów, Smarzowski realizował teledyski, współpracując m.in. z zespołem Myslovitz (za klip "To nie był film" otrzymał Fryderyka i nominację do Machinerów). Napisał scenariusz filmu "Sezon na leszcza", który wyreżyserował Bogusław Linda.

Jego debiutem fabularnym była średniometrażowa "Małżowina" (1999, Nagroda Specjalna Jury Młodych w Koszalinie). "Wesele" zostało wyróżnione w Gdyni Nagrodę Specjalną Jury oraz Nagrodą Dziennikarzy.

Jak pisali zachwyceni krytycy, autor znakomicie potrafi prowokować i "umiejętnie stąpa po cienkiej linii między dramatem a komedią".

Sam autor uważa, że w filmie "Wesele" chodzi o "sprawę narodową".

"Upraszczając - dla Wyspiańskiego ważne było odzyskanie niepodległości, a teraz mamy tę upragnioną wolność, tylko nie mamy wartości i zasad. Na udzielanie wskazówek przyjdzie czas. Ja wierzę, że katharsis istnieje, aczkolwiek nie jest to teraz szczególnie intensywne światło w tunelu. Ale nabieram coraz więcej optymizmu" - powiedział nam Smarzowski.

Zapraszamy do lektury wywiadu z Wojciechem Smarzowskim.

Świat:

Scarlett Johansson

Ma 20 lat. Mimo młodego wieku wystąpiła w 24 filmach i od 2003 roku robi w Hollywood oszałamiającą karierę.

Dzięki głównym rolom w obrazach "Między słowami""Dziewczyna z perłą", które trafiły na ekrany polskich kin na początku 2004 roku, znalazła się w gronie najciekawszych aktorek w Hollywood. Za role otrzymała dwie nominacje do Złotych Globów.

W 2004 roku Scarlett Johansson odebrała za kreację w filmie "Między słowami" nagrodę BAFTA, brytyjski odpowiednik Oscara.

Aktorka współpracuje obecnie z najlepszymi aktorami i reżyserami. W najbliższych planach ma występ u boku Toma Cruise'a w filmie "Mission: Impossible 3", obrazie "Silent Star" Kimberly Peirce oraz produkcji "The Island" Michaela Bay'a. Młoda gwiazda jest także bohaterką filmów "Woody Allen Summer Project" Woody'ego Allena oraz "Czarna Dalia" Briana De Palmy.

Sofia Coppola

Ma 33 lata. Jest córką Francisa Forda Coppoli, twórcy tak głośnych obrazów, jak "Czas Apokalipsty" czy trylogia "Ojciec chrzestny".

Zagrała w kilkunastu filmach. Jej pełnometrażowym debiutem reżyserskim były "Przekleństwa niewinności" (1999 rok), zrealizowane na podstawie powieści "The Virgin Suicides" Jeffrey'a Eugenidesa, opowiadającej o samobójstwach nastolatek. Obraz otrzymał nagrody Young Hollywood Award 2001 za reżyserię i MTV Cinema Awards 2001 za najlepszy debiut reżyserski.

Ostatni film Coppoli , "Między słowami", na początku 2004 roku nominowany był do nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej w czterech czołowych kategoriach: "Najlepszy reżyser" - Sofia Coppola, "Najlepszy film", "Najlepszy scenariusz" - Sofia Coppola, "Najlepszy aktor" - Bill Murray.

Nominacja w kategorii "Najlepszy reżyser" była historyczna - autorka została bowiem pierwszą Amerykanką docenioną przez Amerykańską Akademię Filmową w tej kategorii.

Ostatecznie Coppola otrzymała Oscara za scenariusz "Między słowami".

Film, z udziałem Scarlett Johansson i Billa Murray'a, święcił triumfy zarówno w kinach, jak i na video i DVD. Zaledwie w tydzień po debiucie filmu na płytach, sprzedano milion kopii tej niskobudżetowej produkcji.

Sofia Coppola od lat zajmuje się także fotografią i projektowaniem mody. Jej zdjęcia były wykorzystywane przez takie magazyny, jak "Interview", "Paris Vogue", "Allure".

Reżyserka studiuje obecnie francuską historię i przygotowuje się do realizacji filmu opowiadającego o Marii Antoninie, słynnej królowej Francji i żonie Ludwika XVI. Produkcja ma rozpocząć się w lutym 2005 roku we Francji.

Dakota Fanning

Ma dopiero 10 lat, a wystąpiła już w 18 filmach. Młoda aktorka znana jest ze swoich ogromnych zdolności do szybkiego uczenia się.

Przed wystąpieniem w filmie "Człowiek w ogniu", w którym zagrała u boku Denzela Washingtona, Dakota nauczyła się pływać, mówić po hiszpańsku i grać na pianinie, a przed realizacją "Dziewczyn z wyższych sfer" - tańczyć w balecie. Przygotowując się do roli w "Kocie" uczestniczyła w obozie akrobatycznym.

Rok 2004 był dla niej bardzo pracowity, a 2005 zapowiada się równie imponująco.

Dakota Fanning zagra w przygotowywanej w studio Paramount Pictures filmowej adaptacji popularnej powieści autorstwa E.B. White'a, "Pajęczyna Szarloty". Zachwycony młodą gwiazdą Steven Spielberg zaprosił Dakotę do udziału w swym najnowszym filmie, ekranizacji powieści H.G. Wellsa, "Wojna światów".

10-letnia Dakota podpisała także kontrakt na udział w produkowanej przez Spielberga nowej ekranizacji "Alicji w krainie czarów" i "Po drugiej stronie lustra" Lewisa Carrolla. Dziewczyna zagra oczywiście główną bohaterkę - Alicję.

Jamie Foxx

Ma 37 lat. Wystąpił w 20 filmach, ale dopiero rola w "Zakładniku", w którym zagrał u boku Toma Cruise'a, została dostrzeżona. W rankingu opracowanym przez magazyn "Movieline's Hollywood Life's", kreację Foxxa w "Zakładniku" nazwano "najbardziej przełomową w 2004 roku".

W tym roku aktor zagrał także tytułową rolę w filmie "Ray", opowiadającym o życiu zmarłego kilka miesięcy temu Ray'a Charlesa. Za tę kreację nagrodziły go stowarzyszenia krytyków z Bostonu i Nowego Jorku.

Jamie Foxx jest pierwszym aktorem w historii, który otrzymał w tym samym roku aż trzy nominacje do Złotych Globów. Gwiazdor ma szansę na nagrody w kategoriach: najlepszy aktor w musicalu bądź komedii ("Ray"), najlepszy aktor drugoplanowy ("Zakładnik"), najlepszy aktor w filmie telewizyjnym ("Redemption").

Niebawem Jamie Foxx zagra w obrazie "The Executioner's Game" - szpiegowskim dreszczowcu, nad scenariuszem którego pracuje Gary Hardwick. Aktor pojawi się również w dramacie "Jarhead", który dla studia Universal Pictures przygotowuje Sam Mendes. Dramat realizowany będzie w oparciu o wspomnienia Anthony'ego Swofforda z czasów wojny w Zatoce Perskiej. W planach aktor ma m.in. występ w kinowej wersji słynnego serialu "Miami Vice".

Gael García Bernal

Ma 26 lat. Meksykański gwiazdor, który ma szansę podbić Hollywood.

Jego międzynarodowa kariera rozpoczęła się od głównej roli w filmie "I twoją matkę też", który w 2002 roku zachwycił cały kinowy świat.

W 2004 roku, znakomitymi rolami w głośnych produkcjach "Złe wychowanie" Pedro Almodóvara"Dzienniki motocyklowe" Waltera Sallesa, umocnił swą pozycję w światowym kinie.

W tym roku młody aktor wystąpił także w niezależnym amerykańskim filmie "The King" oraz najnowszym obrazie Michela Gondry'ego zatytułowanym "The Science of Sleep".

W 2005 roku do kin trafi także film o kapitanie Alatriste, bohaterze powieści hiszpańskiego pisarza Arturo Perez-Reverte'a. W tej produkcji Gael García Bernal występuje u boku Viggo Mortensena, słynnego Aragorna z trylogii "Władca Pierścieni".

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje