Po wspólnym debiucie w serialu stacji NBC "Luzaki i kujony" (1999-2000), Seth Rogen i James Franco przez lata byli nierozłącznym duetem. Wystąpili u swojego boku w wielu popularnych filmach, takich jak "Boski chillout" (2008), "To już jest koniec" (2013), "Wywiad ze Słońcem Narodu" (2014) oraz "The Disaster Artist" (2017).
Jednak po wielu latach intensywnej współpracy relacja aktorów dobiegła końca. Niestety dla fanów ich wspólnych projektów, Seth Rogen nie widzi szansy na ponowne spotkanie przed kamerą. Aktor przyznał, że od dawna nie rozmawiał z kolegą i nie planuje z nim żadnej współpracy.
W wywiadzie dla "The New York Times" wyjaśnił:
"Staram się zastanowić, ile chcę osobiście o tym powiedzieć. Szczerze mówiąc, myślę, że niuanse są zbyt osobiste, żebym teraz w nie wnikał. To bardzo osobista sprawa. Publicznie zajmuję to samo stanowisko, co wcześniej, i myślę, że dowody są widoczne - nie współpracowałem z nim od lat. (…) Nic się nie zmieniło od czasu, kiedy ostatni raz o tym rozmawialiśmy, a ja nie pracowałem z nim od bardzo dawna i nie planuję".
Jakiś czas temu James Franco przyznał, że ich przyjaźń najwyraźniej przeszła do historii.
"Nie, nie rozmawiałem z Sethem. Kocham Setha, mieliśmy razem 20 wspaniałych lat, ale chyba to już koniec. I nie z braku starań. Powiedziałem mu, jak wiele dla mnie znaczy" - mogliśmy przeczytać w wywiadzie dla "Variety" w 2024 roku.
James Franco i niestosowne zachowania
Mimo licznych sukcesów zawodowych James Franco nie cieszy się dobrą reputacją. Aktor był wielokrotnie oskarżany o poważne nadużycia. Dopuścił się przewinień wobec setek studentów uczęszczających do założonej przez niego szkoły aktorskiej "Studio 4". Został nawet pozwany w związku z oskarżeniami o molestowanie. W trakcie kariery zdarzały się również sygnały o jego niestosownych zachowaniach na planach filmowych oraz agresywnych reakcjach.










