Reklama

Reklama

Niezwykły film i wielka gra

W 1989 roku Jordan Mechner stworzył grę "Książę Persji". Teraz jego pomysły ożyły na wielkim ekranie.

- Gdyby ktokolwiek z nas mógł wtedy przenieść się 20 lat naprzód, by zobaczyć dzisiejsze gry, z ich niewiarygodnym pięknem i technicznym zaawansowaniem, wydawałoby się nam, że śnimy - wyznake Mechner.

- W tamtych czasach było to swoiste rękodzieło. 'Książę Persji' to byłem po prostu ja z komputerem Apple II, w moim pokoju w domu rodziców w Nowym Jorku. Mój ojciec stworzył muzykę do gry, która była ciągiem brzęczeń i bipnięć, natomiast mój brat biegał i skakał, co rejestrowałem kamerą wideo i co służyło mi jako wzorzec ruchów dla postaci. Było to naprawdę bardzo uproszczone" - wspomina twórca "Księcia Persji".

Reklama

- Wczesne lata gier wideo były jak wczesne lata kina. Przyglądaliśmy się istniejącym gatunkom: filmom płaszcza i szpady albo science-fiction i zastanawialiśmy się, jak je wykorzystać w nowym medium - dodaje.

Imię filmowego księcia Persji, Dastan, oznacza po persku "baśń", jednak w przypadku Jordana Mechnera kłania się raczej mit o królu Midasie.

Akcja filmu i gry rozgrywa się w VI wieku w Persji. Głównym bohaterem obu jest syn króla Dastan, który zawiera porozumienie z tajemniczą księżniczką Taminą, kapłanką i władczynią świętego miasta Alamut, i wyrusza na wyprawę przeciwko złym siłom.

Razem muszą ocalić magiczny sztylet uwalniający Piaski Czasu. To podarunek od bogów, który może odwrócić czas i zapewnić swemu właścicielowi władzę nad światem.

Zobacz zwiastun obrazu opartego na grze Jordana Mechnera:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje