Reklama

Niezwykłe listy twórcy Bonda

Listy wysyłane pomiędzy pisarzem Ianem Flemingiem - twórcą postaci Jamesa Bonda, a jego sekretarką, osiągnęły na aukcji cenę 14,3 tys. funtów - pięć razy więcej niż się spodziewano.

Kolekcja, zawierająca cztery listy podpisane przez Fleminga, została sprzedana w czwartek, 10 kwietnia, w domu aukcyjnym Duke w Dorset.

Reklama

Korespondencja wskazuje na bliski związek z Jean Frampton, która przepisywała jego rękopisy. Nadawcami pozostałych listów była Frampton oraz osobiste sekretarki Fleminga: Una Trueblood i Beryl Griffie-Williams.

W jednym z listów, datowanych na 31 marca 1960 roku, pisarz poprosił Frampton, aby pomogła mu "uporządkować" jego powieść "Thunderball".

"Uważam, że to nie jest dobry tekst" - napisał. "Jeśli coś przyjdzie pani do głowy, będzie mile widziane" - napisał. "Pani komentarze są mi bardzo pomocne" - zapewnił.

"Myślę, że panią Frampton można traktować jak Miss Moneypenny" - powiedziała Amy Brenan z domu aukcyjnego Duke, nawiązując do sekretarki szefowej Bonda, zafascynowanej agentem.

Istnieje prawdopodobieństwo, że Frampton, pochodząca z Dorset, nigdy nie poznała Fleminga osobiście - pisze serwis BBC. Mimo to była wyraźnie zainteresowana przygodami agenta i była pierwszą osobą, która czytała książki autora.

Organizatorzy aukcji spodziewali się otrzymać za kolekcję od 2 do 3 tys. funtów.

Tymczasem trwają prace na planie kolejnego filmu o przygodach Jamesa Bonda. Do polskich kin obraz zatytułowany "Quantum of Solace" ma trafić 7 listopada 2008.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: twórca

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje