Michael B. Jordan urodził się 9 lutego 1987 roku w Santa Ana. Litera B, którą stawia przed nazwiskiem, to skrót od jego drugiego imienia, Bakari, w języku suahili oznaczającego "szlachetną obietnicę".
Od najmłodszych lat interesował się koszykówką. Gdy nie przebywał na boisku, zdarzało mu się pracować w roli dziecięcego modela dla kilku znanych marek, w tym Modell's Sporting Goods. Karierę aktorską rozpoczął w 1999 roku; pojawił się w rolach epizodycznych w serialach jak "Cosby" czy "Rodzina Soprano". Pierwszą kluczową rolę zagrał w sportowej produkcji "Hardball" z Keanu Reevesem. W 2002 roku zyskał jeszcze większą popularność, wcielając się w postać Wallace'a w pierwszym sezonie serialu "Prawo ulicy".
Michael B. Jordan: porównywano go do Denzela Washingtona
W 2013 roku Jordan zagrał rolę Oscara Granta, ofiary strzelaniny, w filmie biograficznym "Fruitvale". Wtedy po raz pierwszy nawiązał owocną współpracę z reżyserem Ryanem Cooglerem, która trwa do dziś. Jego występ spotkał się z uznaniem krytyków, a dziennikarz The Hollywood Reporter stwierdził, że Jordan przypomina mu "młodego Denzela Washingtona", a magazyny "People" i "Variety" podkreślały, że to aktor, którego warto obserwować.
W 2015 roku Jordan wystąpił w dwóch głośnych filmach - "Fantastycznej Czwórce" i "Creed: Narodziny legendy". Choć pierwszy tytuł okazał się finansową klapą i był ostro krytykowany przez widzów, spin-off serii "Rocky" osiągnął sukces. Była to kolejna udana współpraca z Cooglerem, która przyniosła aktorowi powszechne uznanie.
"Pierwszy raz powiedział mi o tym filmie, kiedy pracowaliśmy przy jego wcześniejszym projekcie 'Fruitvale'. Już wtedy odpowiedziałem mu, że byłoby świetnie, gdybym mógł w nim zagrać. Nie wiedziałem wtedy jeszcze, czy ten film powstanie. Kiedy jednak po kilku miesiącach projekt stawał się coraz bardziej realny, ja także coraz bardziej się w niego zaangażowałem. Wtedy też zacząłem zastanawiać się nad tym, jak duża spoczywa na nas odpowiedzialność, ze względu na 40-letnią historię filmów z serii 'Rocky'" - mówił w jednym z wywiadów.
Jordan wcielił się w syna Apolla Creeda - przeciwnika Rocky'ego Balboa z bokserskiego klasyku z 1976 roku.
"Jest facetem, który nigdy nie poznał swojego ojca, ale który ciągle żyje w jego cieniu. W głębi serca jest facetem, który dorastał bez ojca i teraz stara się zapełnić tę pustkę. [...] Jest wiele dzieciaków, które zaczynają zajmować się sportem ze względu na swoich rodziców. Oni zbyt długo przebywają w tym środowisku, żeby od tego uciec. Adonis jest tego typu chłopakiem" - opowiadał o swoim bohaterze.
Po występie w filmie "Creed: Narodziny legendy" kariera Jordana nabrała tempa i jest on obecnie jedną z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd filmowych. Mogliśmy oglądać go także w takich tytułach jak "451° Fahrenheita", "Czarna Pantera", "Kosmiczny mecz: Nowa era" czy "Bez skrupułów Toma Clancy'ego". W 2020 roku został uznany najseksowniejszym żyjącym mężczyzną przez magazyn "People". Trzy lata później po raz pierwszy stanął za kamerą, reżyserując produkcję "Creed III". Niedługo później dołączył do grona artystów uhonorowanych gwiazdą w kultowej Hollywoodzkiej Alei Sławy.
"Czymś doprawdy wspaniałym był obserwowanie, jak rozkwita. Miał wielkie marzenia, które z czasem stały się też moimi marzeniami. Od dorastania w Newark w New Jersey, aż po posiadanie tablicy z własnym imieniem na tym wyjątkowym chodniku - bracie, przebyłeś niezwykłą drogę" - powiedział podczas wydarzenia dumny z przyjaciela Coogler.
Jordan nie skupia się jednak wyłącznie na rozwoju kariery filmowej. Wykorzystując swoją popularność, aktor aktywnie wspiera afroamerykańską społeczność i jej walkę o sprawiedliwość społeczną.
"Grzesznicy" Ryana Cooglera. Michael B. Jordan z szansą na Oscara
Najnowszy projekt z udziałem aktora trafił do kin w kwietniu 2025 roku. "Grzesznicy" opowiadają o braciach bliźniakach (Jordan w podwójnej roli), którzy po latach w Chicago wracają do Missisipi, gdzie otwierają bar dla czarnoskórej mniejszości. Miejscem są zainteresowane także siły piekielne.

Film w reżyserii Ryana Cooglera zarobił na całym świecie 368,3 milionów dolarów i zdobył rekordowe 16 nominacji do Oscarów, pokonując choćby "Titanica". Wyniki poznamy już niedługo, w nocy z 15 na 16 marca. Choć do tej pory Chalamet był faworytem w kategorii najlepszy aktor pierwszoplanowy, Michael B. Jordan zdaniem krytyków ma coraz większe szanse. Tym bardziej że ostatnie wypowiedzi i zachowania gwiazdy "Wielkiego Marty'ego" pozostawiały wiele do życzenia.
Do tej pory "Grzesznicy" zdobyli m.in. trzy nagrody BAFTA, cztery statuetki Critics' Choice i dwa Złote Globy.
Zobacz też:
Zakpili z młodego aktora. Koniec marzeń o Oscarze?










!["Ekipa zwierzaków" [trailer]](https://i.iplsc.com/000MNYGRAVLBT8NK-C401.webp)
