Reklama

Niekiepska Anna Ilczuk

Anna Ilczuk na planie serialu "Być kobietą" /Bartosz Krupa /East News

Obchodząca w niedzielę 35. urodziny Anna Ilczuk znana jest telewizyjnej widowni z ról w serialach "Pierwsza miłość" oraz "Świat według Kiepskich", jednak aktorka od ponad dekady z powodzeniem występuje na scenie Teatru Polskiego we Wrocławiu, jak również pojawia się w niezależnych produkcjach kinowych. Rolą gwiazdy porno w filmie Anny Jadowskiej "Z miłości" (2011) potwierdziła swój nieprzeciętny talent. Czekając na kolejne kreacje, przypominamy dotychczasowe osiągnięcia aktorki.

Jedną z pierwszych ekranowych ról Anny Ilczuk był występ w spektaklu telewizyjnym "Podróż do wnętrza pokoju" (2004) w reżyserii Pawła Miśkiewicza na podstawie sztuki Michała Walczaka. W spektaklu - będącym "zagadkowym studium alienacji, stopniowym pogrążaniem się w zamkniętej rzeczywistości wynajętego pokoju" - Ilczuk partnerował Zbigniew Kaleta.

Reklama

Kinowym debiutem Anny Ilczuk był występ w filmie "Droga Molly" (2005) w reżyserii Emily Atef, potem mogliśmy ją oglądać w wielokrotnie nagradzanym 30-minutowym filmie Kuby Czekaja "Ciemnego pokoju nie trzeba się bać" (2009). 

Od 2004 roku Ilczuk jest aktorką Teatru Polskiego we Wrocławiu, gdzie występowała w przedstawieniach takich reżyserów, jak: Przemysław Wojcieszek ("Zaśnij teraz w ogniu"), Jak Klata ("Utwór o Matce i Ojczyźnie") oraz Krystian Lupa ("Poczekalnia.0"). Od 2001 roku Ilczuk współpracuje również ("sercem, duchem i ciałem") z grupą artystyczną Ad Spectatores Pod Wezwaniem Calderóna, gdzie w 2003 roku zadebiutowała jako reżyserka ("Bez czułości").

W roku, w którym skończyła PWST we Wrocławiu, otrzymała nagrodę im. Małgorzaty Napiórkowskiej "za młodziutki talent" przyznaną przez Wrocławskie Towarzystwo Przyjaciół Teatru. W 2004 za rolę Dvori w przedstawieniu Zabawy na podwórku dostała nagrodę ministra kultury na XXII Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi oraz Grand Prix Jury Młodzieżowego na XLIV Kaliskich Spotkaniach Teatralnych. W 2011 roku Ilczuk została uhonorowana odznaczeniem Zasłużony dla Kultury Polskiej.

Pracowita, zawsze przygotowana. Tak mówią o niej ludzie z produkcji "Pierwszej miłości". - Nie akceptuję braku zaangażowania w pracę - wyjaśnia Anna Ilczuk, która w produkcji Polsatu wciela się w postać Emilii. To była barmanka, która obecnie jest sołtysem serialowej miejscowości Wadlew.

W 2011 roku aktorka dołączyła do obsady sitcomu "Świat według Kiepskich", gdzie wciela się w żonę Waldusia (Bartosz Żukowski) - Jolasia to osoba bardzo prosta, ale nie pozbawiona temperamentu. Cała rodzina, a przede wszystkim Walduś musi liczyć się z jej zdaniem - wyjaśnia Anna Ilczuk, która jak sama twierdzi, ma ogromną frajdę z wcielania się w Jolasię.

W filmie Anny Jadowskiej "Z miłości" (2011) Ilczuk wcieliła się w postać gwiazdy porno bijącej seksualny rekord świata (jej bohaterka wzorowana była na osobie prawdziwej porno-giwazdy Marianny Rokity).

- Nie wahałam się nawet chwili. Wprawdzie rola wymagała ode mnie sporo wysiłku, ale było warto. Takiego obrazu jeszcze w polskiej kinematografii nie było - aktorka tłumaczyła, dlaczego przyjęła propozycję Jadowskiej (do obsady dołączyła w ostatniej chwili, zastępując Sandrę Korzeniak), z kolei reżyserka "Z miłości" komplementowała Ilczuk: - Myślę, że Ani udało się przekroczyć granicę bezpiecznego aktorstwa.

Kinowi reżyserzy proponują jej na razie jedynie epizodyczne role. W "Sali samobójców" (2011) zagrała Adę, współpracowniczkę Beaty Santorskiej (Agata Kulesza), w "80 milionach" (2011) oglądaliśmy ją jako "panią Olę", z kolei w obrazie "Daas" (2011) zagrała Joannę, służącą granego przez Mariusza Bonaszewskiego Kleina.

Aktorka ma za sobą dwa serialowe śluby. W "Pierwszej miłości" Ilczuk poślubiła kolegę z wrocławskiej sceny Rafała Kwietniewskiego ("Studiowaliśmy na jednej uczelni. Byliśmy nawet w tej samej grupie. Bardzo się lubimy, ufamy sobie, co przekłada się na jakość pracy. W życiu prywatnym również się przyjaźnimy"), w "Świecie według Kiepskich" została żoną Waldusia (Bartosz Żukowski).


"Jestem (...) specyficzną aktorką, ponieważ nie mam mistrzów, na których chciałabym się wzorować, którzy byliby dla mnie autorytetami. Jest wielu aktorów, których gra mi się podoba, jednak nigdy nie staram się tego analizować, zastanawiać się nad tym, jak to robią. Jednym z aktorów, których bardzo cenię, jest Janusz Gajos. Mistrzami są dla mnie reżyserzy, z którymi chciałabym pracować" - aktorka przyznała w 2007 roku w rozmowie z portalem kuluraonline.pl.

Niedługo Annę Ilczuk zobaczymy w roli Violetty Villas w biograficznym obrazie Karoliny Bielawskiej. Aktorka była podobno zaskoczona propozycją producentów, ale z radością ją przyjęła. W pokonanym polu zostawiła m.in. Joannę Liszowską oraz Margaret. "Film będzie opowiadał o początkach kariery i o tym jak niemożliwe staje się możliwe. Będzie to opowieść o wolności i cenie, jaką przychodzi za nią zapłacić" - zapowiada Bielawska.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Anna Ilczuk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje