Sam Neill: aktor zmarł w wieku 78 lat
13 lipca zmarł Sam Neill, nowozelandzki aktor znany przede wszystkim z roli w serii filmów "Park Jurajski" i serialu "Peaky Blinders". Miał 78 lat.
"Z ogromnym smutkiem rodzina Sama Neilla przekazuje wiadomość o jego śmierci, która nastąpiła w poniedziałek 13 lipca w Sydney w Australii" - napisano na profilach aktora w mediach społecznościowych.
"Sam był otoczony rodziną i odszedł z godnością, która charakteryzowała całe jego życie. Strata była nagła i nieoczekiwana, ale pocieszeniem jest fakt, że Sam pozostał wolny od raka. Rodzina pragnie wyrazić najgłębszą wdzięczność personelowi prywatnego szpitala St Vincent's za niesamowitą opiekę. Więcej szczegółów zostanie podanych później, ale na razie, w imieniu rodziny, prosimy o uszanowanie jej prywatności w tym trudnym czasie zmagania się z tą niezmierzoną stratą".
Sam Neill: Laura Dern, Cillian Murphy, Nicole Kidman żegnają aktora
W mediach oraz w serwisach społecznościowych Sama Neilla pożegnali przyjaciele oraz współpracownicy. Laura Dern, która zagrała wraz z Neillem w "Parku Jurajskim" napisała w oświadczeniu na łamach Variety: "Sam był moim drogim przyjacielem... przez całe życie. Pokazał mi głębię lojalności, opiekuńczości i miłości, zawsze z poczuciem humoru. Był prawdziwym, szlachetnym dżentelmenem. Zawsze będę cię kochać, doktorze Alanie Gancie".
W dwóch pierwszych sezonach serialu "Peaky Blinders" Sam Neill wcielał się w postać majora Chestera Campbella, inspektora, który był jednym z antagonistów tytułowej grupy. Cillian Murphy pożegnał aktora, również na łamach Variety, mówiąc: "Jak każdy, kto znał i pracował z Samem, w takim samym stopniu podziwiałem i uwielbiałem go. Był jednym z najmilszych, najzabawniejszych i łagodnych ludzi, i jednym ze świetnych aktorów".
Na oficjalnym koncie "Peaky Blinders" na Instagramie producenci serialu napisali, że są zdruzgotani.
"Postać Chestera Campbella, jaką stworzył Sam, będzie trwać wiecznie. To łotr, który jest podły, małostkowy, manipuluje ludźmi, ale jednocześnie potrafi być charyzmatyczny, wrażliwy, zabawny i wyjątkowo świetnie się go ogląda. Sam był jedną z sił napędowych serialu i pomógł 'Peaky Blinders' wystartować, za co będziemy mu zawsze wdzięczni. Otaczamy jego rodzinę miłością i jesteśmy z nimi myślami".
Nicole Kidman, która wystąpiła z Samem Neillem w filmie "Martwa cisza" (1989) powiedziała dla Sydney Morning Herald: "Sam był jednym z największych. Poznaliśmy się, kiedy miałam 18 lat, a on został moim mentorem i zostaliśmy przyjaciółmi na całe życie. Był czarujący, zabawny, miły i inteligentny. Będę za nim tęsknić".
Serwis Variety cytuje również wypowiedź Stevena Spielberga, reżysera "Parku Jurajskiego".
"Sam był wyjątkowy, jeśli chodzi o współpracę. To była naprawdę przesada, że grał postać, która uważała, że dzieci są głośne, ponieważ on był zupełnym przeciwieństwem - kochającym ojcem".
"Uwielbiałem kręcić z nim wszystkie "Parki...". Wraz z Laurą Dern i Jeffem Goldblumem zawsze będziemy tworzyć naszą 'jurajską' rodzinę i Sam nigdy nie zostanie zapomniany, ani przez nas, ani przez miliony fanów na świecie".
Zobacz też: Sam Neill nie żyje. Aktor "Parku Jurajskiego" i "Peaky Blinders" miał 78 lat










