Reklama

Nie mam drogich zachcianek

Dzięki "Seksowi w wielkim mieście" stała się sławna. To tajemnicza piąta bohaterka serialu i filmu. Na ekranie pojawia się w dość nietypowy sposób - poprzez stroje. Kto to? Pat Field, nowojorska stylistka.

Rok temu była nominowana do Oscara za kreacje, które stworzyła do filmu "Diabeł ubiera się u Prady". Ale to dzięki serialowi "Seks w wielkim mieście" świat poznał jej nazwisko.

Reklama

Oryginalną stylistkę zaproponowała producentom główna gwiazda serialu - Sarah Jessica Parker. Field poznała na planie "Małżeńskiej rapsodii" w 1995 roku.

O jej życiu nie wiadomo nic. Podobno przez ostatnie lata żyła w związkach z kobietami. Wiek: ukrywa. Na swojej stronie internetowej napisała 98, bo lubi jak ludzie mówią jej, że nie wygląda na swój wiek. Znak rozpoznawczy: ognistoczerwone włosy.

"Lubię porównywać swoją głowę do komputera" - mówi Field - "Mam w niej mnóstwo danych. Rzeczy, które kiedyś mi się spodobały, a o których zapomniałam, nagle wracają w szalonej konfiguracji".

A nietypowe konfiguracje to jej specjalność. Łączy różne style, kolory, ale to dzięki oryginalnym strojom Sarah Jessica Parker stała się ikoną mody i wzorem dla wielu kobiet na całym świecie.

Choć dla samej Field ikoną mody wszech czasów pozostaje... Kleopatra.

"Minęły tysiące lat, a wciąż się na niej wzorujemy".

Wypromowała nie tylko aktorki, ale także projektantów. Gdy pojawiły się pierwsze zdjęcia z filmu "Seks wielkim mieście", na których Carrie trzyma torebkę w kształcie wieży Eiffla, ich pomysłodawczyni - Timmy Wood, została zasypana zamówieniami.

To Field wypromowała szpilki od Manolo Blahnika, dzięki niej nazwisko Vievienne Westwood stało sławne (to właśnie ona jest autorką sukni ślubnej Carrie). Owszem, wielu projektantów znanych było wcześniej, przeważnie jednak tylko wąskiemu gronu specjalistów. Dzięki strojom bohaterek serialu i filmu "Seks w wielkim mieście", specjalistkami od mody stały się też ich fanki.

Pomimo tego Field twierdzi, że nie ma rabatu w sklepach swoich projektantów. Stylistka mówi, że nie robi nic niezwykłego, po prostu docenia talent projektanta. Często dostaje jednak "drobne" prezenty.

"Mam zasadę, że kiedy czegoś nie będę nosić, nie biorę" - deklaruje.

Ostatnio zwróciła płaszcz od znanej projektantki i diamentowy zegarek za kilkadziesiąt tysięcy dolarów.

"Nie mam drogich zachcianek" - mówi Field - "Nie lubię diamentów i naturalnych futer".

Przyznaje, że najtrudniej było jej ubrać Cynthię Nixon (Miranda) - z powodu figury i zupełnego braku zainteresowania modą.

A Sarah Parker ma najlepsze ciało spośród aktorek, z którymi pracowała. Długie nogi, piękna talia, ładna linia ramion i idealny biust...

"Perfekcyjne małe ciałko".

A jaką radę ma dla przeciętnego śmiertelnika, którego nie stać na szpilki od Blahnika?

"Pieniądze nie mają nic wspólnego z dobrym smakiem. Nie musisz mieś kasy, żeby świetnie wyglądać".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Sarah Jessica Parker | stylistka | seks | sarah | 'Seks w wielkim mieście' | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje