Adria Arjona od kilku lat ma absolutnie fantastyczny okres w swojej karierze, występując w jednym hicie po drugim. Warto jednak zaznaczyć, że uwagę zwróciła na siebie już lata temu w takich tytułach jak "Impersonalni", "Detektyw", "Emerald City" czy "Dobry omen" i "Irma Vep".
Publiczność pokochała ją za rolę w serialu "Andor", z kolei w ostatnich miesiącach mogliśmy oglądać ją w takich produkcjach jak "Skomplikowani", "Onslaught". W przyszłym roku zobaczymy ją w nowej wersji przygód Thomasa Crowna oraz w kontynuacji "Supermana" zatytułowanej "Man of Tomorrow", w którym podobno ma wcielić się w postać Maximy, choć na razie nie potwierdzono tych informacji w stu procentach.
W najnowszym wywiadzie aktorka uchyliła rąbka tajemnicy na temat przygotowań do swojej roli.
"Man of Tomorrow": Adria Arjona ciężko trenuje do roli
"Mam mięśnie, jakich nie miałam nigdy wcześniej. Trenuję od dwóch do trzech godzin dziennie i jestem na wymagającej diecie" - opowiada na łamach Screen Rant. "Picie kawy to jedyna rzecz, jaka mnie trzyma. Ale jestem niesamowicie podekscytowana".
"Man of Tomorrow" to kolejny projekt, przy którym Arjona współpracuje z Jamesem Gunnem oraz Peterem Safranem (obecnymi szefami DC Studio). W 2016 roku nakręcili razem "The Belko Experiment", który był przełomem w karierze aktorki. Do dziś Adria Arjona jest wdzięczna duetowi.
"Man of Tomorrow": Adria Arjona zawdzięcza im karierę
"Cieszę się, że jestem znowu z rodziną, która dała mi moją karierę. To Peter Safran i James Gunn. Oni są twórcami pierwszego filmu, w którym wystąpiłam. Nie zagrałabym w żadnym filmie, o którym dzisiaj mówiłam, gdyby nie oni. Nie zagrałabym w 'Andorze' gdyby nie Peter Safran i James Gunn (...) Tylko tyle mogę powiedzieć" - zakończyła, nie zdradzając nic o swojej roli w "Man of Tomorrow".
Choć w prasie pojawiały się informacje, iż Adria Arjona w "Man of Tomorrow" zagra Maximę, to wielu fanów nadal wierzy, że aktorka tak naprawdę wcieli się w Wonder Woman, a Maxima to zasłona dymna. Rolę Sadie Sink w filmie "SpiderMan: Całkiem nowy dzień" również długo trzymano w tajemnicy, jednak fani nie dali się zwieść i spekulowali długo przed premierą, że gwiazda "Stranger Things" wcieli się w postać Jean Grey.
Pewność będziemy mieli za niecały rok. "Man of Tomorrow" ma zadebiutować w kinach 9 lipca 2027 roku.
Zobacz też: Kryminał z lat 80. w odświeżonej wersji. Obsada pęka w szwach od gwiazd












